Gorzów: ile działek na sprzedaż! Dlaczego ludzie sprzedają ogrody? I o czym powinni pamiętać kupcy? [GALERIA]

Tomasz Rusek
Tomasz Rusek
- Póki mam siłę, by dbać o działkę, to jej nie sprzedam - mówi Stanisław Banak i z dumą prezentuje swojego ogórka - giganta
- Póki mam siłę, by dbać o działkę, to jej nie sprzedam - mówi Stanisław Banak i z dumą prezentuje swojego ogórka - giganta Tomasz Rusek
W czerwcu kupienie w mieście działki rekreacyjnej graniczyło z cudem. Dziś można przebierać w ogłoszeniach. Co się stało? „Pogoda”, „koniec sezonu”, „wymiana pokoleń”, „pewnie śmierć...” - słyszmy od działkowiczów.

Bez trudu znaleźliśmy właśnie 20 ofert sprzedaży. Najtańsza działka kosztuje 700 zł i jest przy ul. Kasprzaka.
Za najdroższą działkowicz z okolicy MediaMarkt woła 40 tys. zł.
Powody sprzedaży są różne. Jedni pozbywają się ukochanego miejsca, bo... są za starzy na kopanie, pielenie, sadzenie i podcinanie. - Mam ponad 70 lat. Zdrowie już nie te. Kręgosłup, noga mi siada. Nie jestem w stanie dbać o mój ogród, a dzieci poza miastem. Więc sprzedaję - mówi nam jeden ogłaszających się.

Cztery dni i nie ma

Inni sprzedają, bo... chcą kupić ogród gdzie indziej. Najczęściej bliżej domu. Żeby nie jeździć pół miasta po marchewkę albo śliwki. Z kolei gorzowianka z Zawarcia po prostu „postanowiła zakończyć przygodę”. - W tym roku pogoda mi dopiekła. Było sucho, nie dawałam rady z podlewaniem, wypoczynek bez cienia nie był radością, ale męczył - powiedziała.
Jej zdaniem wysyp ofert to wynik końca sezonu. - Ludzie chcieli jeszcze gdzieś wypocząć, dlatego przed wakacjami nie sprzedawali - uważa moja rozmówczyni.
Na ogrodach Stolbud przy ul. Szarych Szeregów też była oferta na sprzedaż działki. „Żyła” zaledwie cztery dni i już był kupiec. - Widać taki nawrót mody na własny ogród. To cieszy. Bo znaczy, że taka aktywność ma przyszłość - mówi Jan Orzeł, prezes R.O.D Stolbud.

- Póki mam siłę, by dbać o działkę, to jej nie sprzedam - mówi Stanisław Banak i z dumą prezentuje swojego ogórka - giganta

Gorzów: ile działek na sprzedaż! Dlaczego ludzie sprzedają o...

On swojej ziemi by nie sprzedał. Pachnie tam pięknie od kwiatów i owoców, kolory strzelają z każdego kąta. Altana zadbana, okazała. Obok minipiaskownica i łopatki. - Wnuki tu przychodzą. Dla nich też to trzymam - dodaje pan Jan. W głowie liczy ile to już lat nazywa siebie działkowiczem. I wychodzi, że 40. Czyli dużo więcej, jak połowa życia.

Póki zdrowie pozwoli

Działki za żadne skarby nie oddałby także Stanisław Baniak z tego samego ogrodu. Dlaczego? Bo własne warzywa, własny skrawek ziemi to coś, czego nie da się zastąpić. Dlatego póki zdrowie pozwoli, chce dalej uprawiać, pielić, podlewać, dbać. Na dowód wchodzi w grządkę i po chwili wyciąga spod krzaczka ogórka wielkiego jak cukinia.
Gdy robię wielkie oczy uśmiecha się, schyla i wyszukuje ogóra jak... kabaczek.
- Jakie giganty! - mówię zaskoczony.
- A jakie jabłka ma słodkie! - zrywa kilka i podaje do spróbowania. Widać, że ma z tego radość: że jego ręce i jego ziemia te pyszności wypracowały.
No właśnie. Wypracowały. - Działka to nie jakaś tam robota na wolną chwilę. Trzeba dbać. Regularnie. Dlatego starsze osoby często je sprzedają, bo nie mają siły. Szanuję to. Ot, po prostu wymiana pokoleń. Czasami powodem sprzedaży jest też śmieć działkowicza. Tak, tak... - dodaje filozoficznie pan Jan.

Sprawdź, zanim kupisz

Henryka Szymańska swój ogród ma przy pętli autobusowej Ustronie. Ona też z tych, co o sprzedaży działki nie myślą. - To dla mnie enklawa. Miejsce gdzie się relaksuję, odpoczywam. Tak, pracy jest sporo, jednak właśnie praca na działce oznacza dla mnie relaks - śmieje się.
Wraz z innymi doświadczonymi działkowiczami ma kilka rad dla tych, którzy chcą kupić swój pierwszy kawałek ogrodu. Ułożyliśmy z nich listę.

1. Zanim kupisz działkę zastanów się, czy na pewno masz czas, ochotę i możliwości się nią zajmować. Bo po co ci balast?
2. Zdecyduj, do czego ci działka. Do lenistwa i grilla? Kup taką z minimalną liczbą nasadzeń. Chcesz mieć swoje owoce i warzywa? Szukaj już zagospodarowanej pod tym kątem.
3. Ogród miej blisko domu. Zwłaszcza osoby bez samochodu muszą o tym pamiętać. Regularne transportowanie na drugi koniec miasta wiader z owocami czy prowiantu albo narzędzi jest mordęgą.
4. Sprawdź kwestie dostępu do prądu i wody. Na różnych ogrodach są różne zasady. Jedne mają swoje studnie (i groszowe opłaty), inne mogą mieć droższą wodę z sieci.
5. Gdy już będziesz działkowcem, nie bądź odludkiem. Zaangażuj się w życie swojego ogrodu, poznaj sąsiadów. Wtedy zobaczysz, że wspólnota naprawdę daje więcej radości, niż anonimowe pieczenie kiełbasy raz na tydzień w ciepłe miesiące.

Zobacz wideo: Rozbudowa gorzowskiego Skateparku"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie