Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Gorzów. Ludzie się denerwują! Czerwone światło dla kierowców, czerwone dla pieszych. I tak przez ponad pół minuty. Takie rzeczy w centrum

Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski
Nie wszyscy piesi mają cierpliwość, by wystać na czerwonym, gdy na czerwonym stoją też samochody.
Nie wszyscy piesi mają cierpliwość, by wystać na czerwonym, gdy na czerwonym stoją też samochody. Jarosław Miłkowski
Na skrzyżowaniu koło katedry denerwują się kierowcy, denerwują się też piesi. Dlaczego? Bo przez ponad pół minuty i jedni, i drudzy mają w tym samym czasie czerwone światło.

- Tę sygnalizację w centrum powinno się przeprogramować, bo aż się jeździć człowiekowi odechciewa - mówi pan Bogdan. Przyszedł do naszej gorzowskiej redakcji w Parku 111, by zwrócić uwagę na to, jak działa sygnalizacja świetlna w samym sercu miasta. Dostrzega też to, co - z poziomu pieszego - zauważyliśmy już kilka tygodni temu. Otóż na skrzyżowaniu koło katedry nie wszystkie „światła” są przyjazne dla korzystających.

W oczy szczególnie rzuca się, jak działa sygnalizacja świetlna między skwerem przed byłym empikiem a blokami, które są po drugiej stronie ul. Chrobrego. Doskonale widać to, gdy idzie się od strony deptaku Sikorskiego lub od przystanku przy Arsenale w kierunku Parku 111.

By przejść na drugą stronę ul. Chrobrego, trzeba to zrobić „na raty”. Najpierw przejść ze skweru na skraj nieużywanej jeszcze wysepki tramwajowej. A później z wysepki w okolice charakterystycznego przejścia pod blokiem na skrzyżowaniu z Sikorskiego.
O ile pierwsza część nie idzie gładko, to z drugą jest już problem. Dlaczego? Bo gdy pieszy czeka na przejście i ma czerwone światło, to w tym samym czasie... na czerwonym stoją też samochody.
Sytuacja jest kuriozalna. Piesi nie mogą przejść, choć auta stoją. Z kolei samochody też nie mogą wjechać na skrzyżowanie, choć na przejściu nie ma pieszych.

Pół minuty straty

Wczoraj na to skrzyżowanie przyszliśmy ze stoperem. Zmierzyliśmy czas, gdy i piesi, i pojazdy mają czerwone światło. Wyszło nam aż 35 sekund. Domyślamy się, że ten czas uwzględnia konieczność przepuszczenia w przyszłości tramwajów. Tramwaje nie będą jednak tu skręcały co najmniej do końca lipca. A gdy nawet pojawią się tu od 1 sierpnia, to nie będą skręcały tu co kilkadziesiąt sekund!

Naszej powtarzanej kilka razy operacji pomiaru czasu przyglądał się wczoraj pan Antoni. On też zwrócił uwagę na to, że w tej części skrzyżowania czerwone światło przez dłuższy czas pali się i dla samochodów, i dla pieszych.

- Młody już nie jestem i nie chodzę szybko. Gdyby zielone światło dla pieszych było dłużej, przechodziłoby się o wiele spokojniej. Nie musiałbym podbiegać, gdy zielone zaczyna pulsować. Kręgosłup nie jest już taki sprawny, jak kiedyś - mówił naszemu reporterowi. Kilka chwil później wspólnie widzieliśmy, jak niektórzy zniecierpliwieni przechodnie postanowili wejść na przejście „na czerwonym”.
O sygnalizacji na skrzyżowaniu rozmawialiśmy już z urzędnikami z biura miejskiego inżyniera ruchu, a także z gorzowską drogówką. Pokazaliśmy im też nasz zapis wideo ze skrzyżowania. Usłyszeliśmy zapewnienia, że zespół odpowiedzialny za bezpieczeństwo na drogach przyjrzy się temu, jak działa sygnalizacja i w miarę możliwości ją poprawi.

Tak jest od kwietnia

Ruch na ulicy Chrobrego na wysokości Arsenału został przywrócony w połowie kwietnia. Na razie kierowcy nie mają do dyspozycji wszystkich pasów. Gdy jednak zostaną one udostępnione, organizacja ruchu będzie wyglądać inaczej niż przed przebudową. Jedną z ważniejszych zmian są aż cztery pasy ruchu przed Arsenałem. Z dwóch z nich można skręcić w ulicę Wybickiego, a z dwóch pozostałych w ul. Jagiełły w stronę łaźni. Koniec prac na przebudowywanej ulicy powinien nastąpić do końca przyszłego tygodnia.

Czytaj również:
Gorzów. Tramwaje na Piaski mają wrócić 1 sierpnia. Powrócą też helmuty

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Policyjny dron obserwował zachowania kierowców

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska