Gorzowskie koszykarki wygrały z Rumunkami (zdjęcia)

Redakcja
Samantha Richards "frunie” z piłką, a próbują ją powstrzymać Gabriela Toma (nr 8) i Cynthia Valentin (nr 13)
Samantha Richards "frunie” z piłką, a próbują ją powstrzymać Gabriela Toma (nr 8) i Cynthia Valentin (nr 13) fot. Aleksander Majadański
Tyko że skromna wygrana w zasadzie przekreśla możliwość awansu akademiczek do dalszej fazy Pucharu Europy FIBA.

[galeria_glowna]
Gospodynie by nadal być w grze musiały wygrać kilkunastoma punktami. Ale Municipal od początku postawił nam twarde warunki i ani na chwilę nie pozwolił przekroczyć magicznej bariery dziesięciu oczek. Już po kilkudziesięciu sekundach AZS przegrywał 1:4. Chwilę później do ataku poderwała nasz zespół wysoka Lindsay Taylor, która dwoma czapami podczas jednej akcji pokazała, że można zatrzymać przyjezdne. Ale do końca pierwszej kwarty więcej do powiedzenia miały jednak przyjezdne. Dwie minuty przed końcem tej części gry po trójce Olgi Masulionene (w całym meczu trafiła aż cztery razy) gorzowianki przegrywały już 11:20 i stało się jasne, że trudno będzie nie tylko o solidną zaliczkę, ale nawet o sukces w tym meczu. Rumunkom wychodziło dosłownie wszystko, a ich potężnym kapitałem były zwłaszcza zbiórki w ataku.
Ale pięć oczek straty to nie był jeszcze dramat. Na początku drugiej odsłony sygnał do natarcia dała kapitan AZS-u Justyna Żurowska, która nie bała się dynamicznych wejść pod kosz. W 17 min po kontrze tej zawodniczki było 30:23 dla miejscowych, potem 34:27 i znów odżyła nadzieja, że może uda się zbudować coś więcej. Ale rywalki były czujne i co jakiś czas bez problemu niwelowały dystans.

Podobnie było w trzeciej kwarty. Nasze odskakiwały na kilka punktów i za każdym razem Municipal pokazywał im znak stopu. Zabójczą bronią były zwłaszcza celne trójki. Jeszcze ciekawie zrobiło się w czwartej kwarcie. Na jej początku akademiczki prowadziły 58:51. Potem Rumunki rozpoczęły pościg, który przyniósł powodzenie w 36 min. Na tablicy wisiał remis 61:61. Po chwili, po trójce fenomenalnej w drugiej połowie Moniki Borigi, Municipal objął prowadzenie 64:63 i emocje sięgnęły zenitu! Do tego stopnia, że trenerzy co rusz brali przerwy i ustalali szczegóły kolejnych akcji. Wariant, który na sekundy przed końcową syreną zastosował Dariusz Maciejewski wprawił w osłupienie kibiców. Było 77:74 dla AZS-u. Pod naszym koszem piłkę przejęła Anne Breitreiner, po czym oddała ją w ręce rywalki! Wszystko po to, by te trafiły za trzy i... doprowadziły do dogrywki. - Chcieliśmy dać sobie dodatkowe pięć minut i tam zbudować wyższą przewagę. Ale tym razem rywalki zawiodły - przyznał z uśmiechem nasz trener.

KSSSE AZS PWSZ GORZÓW - MUNICIPAL TARGOVISTE 77:74 (17:22, 23:17, 16:12, 21:23)
KSSSE AZS PWSZ: Żurowska 16, Breitreiner 15, Taylor 11, Zohnova i Richards po 10 oraz Kaczmarczyk 11, Czubak 3, Zalesiak 1, Maruszczak 0.
MUNICIPAL: Boriga 21, Valentin 13, Toma 10, Givens 9, Crasnoscioc 6 oraz Masulionene 12, Benczurne Turoczi 3, Varda 0.
Sędziowali: Erich Kratschmer (Austria) i Robert Lottermoser (Niemcy).
Widzów 800.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie