"Greg" wśród najlepszych (wideo, zdjęcia)

Marcin Łada 0 68 324 88 14 mlada@gazetalubuska.pl
Startują dwaj najlepsi zawodnicy dzisiejszego turnieju, Kenneth Bjerre (z prawej) i Grzegorz Walasek.
Startują dwaj najlepsi zawodnicy dzisiejszego turnieju, Kenneth Bjerre (z prawej) i Grzegorz Walasek. fot. Bartłomiej Kudowicz
Kenneth Bjerre wygrał w niedzielę Kronopol Grand Prix Challenge w Zielonej Górze.

[galeria_glowna]
Nas cieszy jednak, że tuż za nim w gronie najlepszych zobaczymy w przyszłym roku Grzegorza Walaska.

Na parkingu i w okolicach stadionu przy Wrocławskiej od rana krążyły samochody z różnych zakątków Europy i Skandynawii. Pojawiły się nawet te kempingowe, dobrze znane z aren mistrzostw świata. Międzynarodowe towarzystwo, przy niewielkim udziale Polaków odstraszonych pewnie wysokimi cenami biletów, przyjechało, by dopingować 16 zawodników walczących o trzy miejsca w przyszłorocznej Grand Prix.

Specjaliści mówią, że finał eliminacji należy do najbardziej emocjonujących imprez w sezonie. Dziś musieliśmy na nie poczekać do IV wyścigu. Gładko wygrał go jeden z faworytów Grzegorz Walasek, ale za jego plecami sporo się działo. Tomasz Jędrzejak przez półtora okrążenia gonił i w końcu wyprzedził Lee Richardsona.

Brytyjczyk nie zamierzał jednak odpuścić. Siedział na kole walecznego Polaka i na ostatnim łuku próbował odbić pozycję przy krawężniku. Nie dał rady, ale temperatura trochę się podniosła.

Po dwóch seriach byliśmy nieco mądrzejsi. W zasadzie potwierdziły się spekulacje sprzed turnieju. Z kompletami prowadzili Ryan Sullivan i Sebastian Ułamek. Ten ostatni pokonał w VIII biegu "Grega". Reprezentant gospodarzy nie miał szans, by go dogonić. Po słabszym stracie z czwartego pola skupił się na walce z Kennethem Bjerre. Dorwał Duńczyka, ale stracił dystans do prowadzącego Ułamka. Mimo wszystko, podobnie jak Niels Kristian Iversen, był w czołówce. W grze pozostawali także bardzo waleczni wczoraj Jędrzejak i Matej Zagar.

.

Niestety, w miarę upływu czasu tor na wyjściu z pierwszego łuku zaczął się rozsypywać, a do tego nie sprzyjał specjalnie walce na dystansie. Zawodnicy doskonale o tym wiedzieli, wiec każdy starał się najszybciej puszczać sprzęgło albo ostro atakował na wyjściu. Najlepiej w trzeciej serii zrobili to Sullivan i Iversen. Walasek musiał uznać wyższość bezbłędnego Australijczyka w IX biegu, ale to właśnie ta trójka była przed długą przerwą w Grand Prix.

A reszta Polaków? W XI wyścigu Ułamek jechał drugi, ale wpadł w koleinę na wspomnianym wyżej pierwszym łuku i nie skończył biegu. W tej samej gonitwie zachowawczo zaprezentował się "Miedziak", a Jędrzejak nie zdołał zbliżyć się do prowadzącego Jespera Monberga. Te drobne wpadki spowodowały, że cała trójka, choć w kontakcie z najlepszymi, znalazła się pod kreską.

Przed ostatnią serią sytuacja bardzo się skomplikowała. Faworyci potracili, a do walki włączyło się kilku zawodników z "cienia". Pierwsze rozstrzygniecie mieliśmy w XVII gonitwie. Na wyjściu upadł Sullivan, czym przekreślił swe szanse, a wygrał Ułamek i czekał, jak pójdzie rywalom. W podobnej sytuacji znalazł się Iversen.

"Greg" musiał być przynajmniej drugi, by wyprzedzić klubowego kolegę. Wykonał zadanie i uplasował się obok "Seby" z 12 pkt. Ostatni do wielkiej trójki dołączył Bjerre. Duńczyk, słabszy na początku, poprawił starty i przebojem awansował. On także triumfował w biegu dodatkowym o pierwsze miejsce w turnieju.

Zobacz, jak Grzegorz Walasek wywalczył sobie awans do Grand Prix 2009

Posłuchaj, co na konferencji prasowej po Grand Prix Challenge w Zielonej Górze powiedzieli zwycięzcy turnieju: Kenneth Bjerre, Grzegorz Walasek i Sebastian Ułamek, którzy zapewnili sobie awans do cyklu Grand Prix 2009

Posłuchaj, co o swoim awansie do Grand Prix 2009 powiedział Grzegorz Walasek

Posłuchaj, co po Grand Prix Challenge w Zielonej Górze powiedział Adrian Miedziński z Unibaksu Toruń

Tylko trzech najlepszych jedzie w Grand Prix

1. Kenneth Bjerre (Dania) 12+3 (3, 1, 2, 3, 3),
2. Grzegorz Walasek 12+2 (3, 2, 2, 3, 2),
3. Sebastian Ułamek 12+1 (3, 3, d, 3, 3),

4. Niels Kristian Iversen (Dania) 11 (2, 3, 3, 1, 2), 5. Tomasz Jędrzejak 11 (2, 2, 2, 2, 3), 6. Ryan Sullivan (Australia) 10 (3, 3, 3, 1, u), 7. Jesper Monberg (Dania) 10 (1, 1, 3, 2, 3), 8. Adrian Miedziński 9 (1, 3, 1, 2, 2), 9. Jurica Pavlic (Chorwacja) 7 (0, 0, 3, 3, 1), 10. Matej Zagar (Słowenia) 7 (2, 2, 1, 0, 2), 11. Mads Korneliussen (Dania) 5 (2, 0, u, 2, 1), 12. Peter Karlsson (Szwecja) 4 (0, 2, 1, 1, 0), 13. Matej Ferjan (Węgry) 2 (0, d, 1, d, 1), 14. Lee Richardson (Wielka Brytania) 3 (1, d, 2, d, d), 15. Charlie Gjedde (Dania) 3 (0, 1, 0, 1, 1), 16. Peter Ljung (Szwecja) 2 (1, 1, u, -, -), 17. Ales Dryml 0 (d, 0).

Sędziował Anthony Steele (Wielka Brytania). Widzów 3.500.

Wideo

Komentarze 24

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~gość~

Wielkie GRATULACJE dla Pana Dowhana za przygotowanie tak wyśmienitej imprezy hahahahahahahahah. Żenada, wstyd i nic więcej. Pośmiewisko na całą Polskę i cały świat żużlowy. Mam nadzieję, że frekwencja da coś do myślenia Prezesowi, chociaż, on jest tak zadufany w sobie, że wątpie;p Pozdrawiam KIBICÓW FALUBAZU:))

p
paulina

Grtulacje dla Walaska i Ułamka. Jeśli chodzi o przygotowanie imprezy to wielka klapa. Prezez powinien pomysleć co robi niedość że mamay najdroższe bilety w Polcse to jeszcze taka klapa na GP Challenge. Koncert też do końca nie był przemyślany. A obsługa gastronomiczna fatalna.....

f
fan fan falubaz

Może troche matematyki ? Zakładając, że sektory z biletami po 1000, 350 PLN były jako tako wypelnione przez kibiców ( chyba głównie Byznes Meni i przyjezdni z zagranicy ) to tych z biletami po 150 i 90 PLN było pewnie około 2 tysięcy. Panowie organizatorzy, co jest lepsze ? 2 tys kibiców po 90 zlotych za bilet ( 180 tysięcy do kasy klubu ) i zero obrotu w gastronowmii, plus żenada w środowisku żuzlowym i w relacji TV ? Czy może lepiej byłoby gdyby bilety były po 50 - 60 zlotych, 10 tysięcy ludzi na stadionie ( czyli 500 - 600 tysięcy do kasy klubu ) pełne sektory, doskonała atmosfera, szczęśliwa gastronomia i .....opinia która poszłaby w świat ?????? No co jest lepsze ? I jeszcze jedno. Mnie akurat stac na takie bilety, nawet na te po 350, ale powiedziałem sobie..............takiego wała, nie zapłacę!!!! Byłem na GP we Wrocławiu 2 lata temu i w Lesznie na DPŚ 2007 i płaciłem po 100 złotych, ale to były imprezy finałowe, rango mistrzowskiej!

Pozdrawiam kibiców ze wszystkich miast gdzie jeżdżą w lewo

J
JUSTYN N S
POZDRAWIAM NORMALNYCH
g
gorzowianin

Ale żenada panie dowhan! Dostać zawody takiej rangi i tak je spartolić! Jak się dowiedziałem o GP Challenge w zielonej to wydawało mi się, że to może być świetne widowisko w pięknej oprawie tłumów kibiców. Ale jak było każdy widział: astronomiczne ceny biletów plus fatalny tor. Oglądając te zawody w TV nawet specjalnie nie cieszyłem się z sukcesu Polaków. Pamiętam jak w Gorzowie zorganizowano finał IMŚJ w 2000 roku. Ówczesne władze Stali ustalili rozsądne ceny biletów, dzięki czemu na stadionie zasiadł nadkomplet biało-czerwonych fanów, tworząc niezapomnianą atmosferę. falubazy-taka szansa może wam się już nie powtórzyć, nie wiem czy dostaniecie GP, ale za wszystko podziękujcie swojemu preziowi.

m
mk

Trzeba jasno powiedzieć panie Dowhanie zrobił pan wielki błąd ustalaja takie ceny biletów. Ucierpiało na tym całe zielonogórskie środowisko żużlowe. To co wczoraj zobaczyłem-SZOK. Stadion świecił pustakami. Kompromitacja na która My kibice nie zasłużyliśmy. Twierdzenie iż-Chytry dwa razy traci-zdecydowanie znalazło swoje potwierdzenie. Ja bym powiedział że nawet tych 3000 ludzi nie było. Ten wynik i tak jest mocno naciągnięty.
Konsekwencją decyzji prezesa na pewno będzie brak GP na stadionie przy W69, i nie tylko
Ale już od dawna mówiono że co do cen biletów to prezes postępuje nie racjonalnie tylko materialnie. Panie prezesie może najwyższy czas to zmienić, tak aby priorytetem w pana działaniu był kibic który kocha ten sport.

s
spoko

ej no bez przesady. Mozecie wyzywac sie na cenach biletów ale stadion i widowisko zostawcie w spokoju ;d Było przednie. Moze w zielonce przesadzili z cenami biletów. ale pomyslci ilu luidzi by przyszło jakby impreza odbywała się w takim ostrowie. w naszym piknym gorzowie i tak niebyłoby więcej ludzi.

R
Robinho

Z przykością stwierdzam, że dzięki ogórkowemu prezesowi (takie ceny biletów ustalił) wyszliśmy na ogórkowych kibiców. I KMO ma w tym temacie racje.

g
gadi
W dniu 15.09.2008 o 13:01, kmo napisał:

Falubaz ogórkowi kibice



Do KMO - Ty widziałeś kiedyś tylu kibiców na wyjeździe z Ostrowa - co Nas "Falubaziaków" był u Was dwa razy 2006 i 2007. Nie rozśmieszaj mnie. W życiu Was tylu na wyjazd nie pojedzie - nawet jakby żużel był w Kaliszu !!! Ogórkowi kibice - skąd Ty jesteś? Teraz dałeś do pieca - to jak nazwać Ostrowskich kibiców - podwórkowe ciapaty?
k
kmo

Falubaz ogórkowi kibice

R
Robinho

Aż mi się nie chce wierzyć. Sprawdzilłem chyba w całym internecie, bo na początku myślałem że to błąd w druku. Tylko 3 tysiące ludzi!!!!!!!!!!

To jest makabra!
Przyznam sie, ze sam nie poszedłem, bo myślałem że na na naszym małym stadioniku zabraknie biletów, a nei chciało mi się na tym chłodzie stac od rana za biletem. No i nie bardzo miałem ku temu sposobność. I teraz jestem w głębiokim szoku, bo bym sobie dał cztery palce uciąć, że będzie super widowisko i pełny stadion.

Tyle sie mówiło a rezerwowaniu biletów przed GP Challenge, a tu się okazało że naprawdę odgrzewany kotlet wyszedł, jak to opisał ktoś z moich przedmówców. Mówi się, że nieobecni nie mają racji, a skoro mnie nie było to pewnie nie mam racji, ale teraz jak nic cała Polska, bo cały żużlowy świat dojdzie do wniosku, że ten żuzel w Zielonej Górze to jakiś marginalny sport.

Z
Zodiak

SUKCES SPORTOWY A ORGANIZACYJNIE KLAPA.WY CHCECIE ORGANIZOWAĆ GP ??? BILETY ,CHYBA PO 400ZŁ NAJTAŃSZE I 200 OSÓB Z FUNKCYJNYMI NA STADIONIE. TAKI TURNIEJ I 20% KIBICÓW CO NA MEMORIALE JANCARZA ,ALE JAK MÓWI POWIEDZENIE"CHYTRY ZAWSZE DWA RAZY TRACI" ŚWIAT SIĘ SMIEJE !!! DOWHAN :NIE KAŻDY MA HURTOWNIĘ !!!!!TERAZ BĘDZIESZ MUSIAŁ PODNIEŚĆ GAŻĘ WALASOWI MIN O 50% !!!!

g
gromanek

BRAWO mr DOWHAN!!! i reszta "milionerów". Najbardziej rozbawiła mnie cena 1000zł za bilet. I wciąż mnie to zastanawia co się składa na taką cenę. Parking pod stadionem+plastikowe krzesełko pod dachem+rozpaćkana kanapka+pół litra gorzały+randka z Dowhanem lub Kawickim. To musiało być wspaniałe przeżycie. za 300 euro wolałbym jechać na F1. Oby tak dalej Panowie.

k
krzysiek

PAN PREZES TO GENIUSZ MARKETINGU jak każdy członek PO

~Obserwator~

Wielkie brawa i gratulacje dla pana Dowhana!
Uważam,że ceny biletów powinny być jeszcze wyższe,bo to i tak za dużo ludzi przyszło na stadion. Pan prezes i spółka,pewnie myśleli,że na taką imprezę,a jeszcze przy okazji winobrania bilety pójdą jak świeże bułeczki... Niestety NIE !!! Jednak nie dziwię się prezesowi,ponieważ on ceny biletów ocenia na podstawie własnego portfela. Oooo! a jego portfel jest pewnie ogromny i wyobraźnia na temat "windowania" cen zapewne też.
Pewne,to wszystko ma jakiś sens.... Jest mniej kibiców,jest mniej rozrób,mniej policji,ochrony i całej obsługi. Prezesowi jest łatwiej zapanować nad tym wszystkim... No,tyle spółek nie dziwię się! a nawet podziwiam - naprawdę!!!
Gratuluję i życzę równie dobrych dalszych pomysłów!