Groźne guziki i poręcze w blokach. Spółdzielnie i wspólnoty walczą z koronawirusem. Jaki mają sposób?

Leszek Kalinowski
Leszek Kalinowski
Spółdzielnie mieszkaniowe, wspólnoty muszą teraz zwrócić szczególna uwagę na czystość klatek schodowych, dezynfekować poręcze, klamki, wyłączniki
Spółdzielnie mieszkaniowe, wspólnoty muszą teraz zwrócić szczególna uwagę na czystość klatek schodowych, dezynfekować poręcze, klamki, wyłączniki Jacek Katos, Michał Kalinowski
Udostępnij:
Czasy dziwne i wszyscy się boją, by nie zakazić się koronawirusem. Czytelnicy pytają, co robią w tym czasie spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe? Czy wystarczająco dbają o lokatorów?

Przystanki, kosze, chodniki są w mieście dezynfekowane. To zadanie Zakładu Gospodarki Komunalnej. Przy przystankach autobusowych, urzędach stawiane są dozowniki do dezynfekcji rąk. Wszyscy nosimy maseczki, zachowujemy odstęp, staramy się żyć rozważnie i ostrożnie.

Koronawiirus w blokach. Dezynfekcje klamek, poręczy, domofonów, wind

- Większość osób mieszka w blokach i kamienicach. Kontakt z innymi osobami jest nieunikniony, choćby na klatach schodowych i w windach. Czy spółdzielnie mieszkaniowe wystarczająco dbają o lokatorów? – pyta pani Maria z Zielonej Góry.

Pan Stefan uważa, że klatki schodowe powinny być dezynfekowane kilka razy dziennie i to porządnymi środkami.
Czy spółdzielnie mają jakieś obowiązki w tej sprawie? Okazuje się, że obowiązku codziennej dezynfekcji nie ma. Ale jest rekomendacja sanepidu, by co najmniej raz dziennie dokonywać dezynfekcji takich powierzchni jak: poręcze, domofony czy windy.
Prezes spółdzielni mieszkaniowej Zastal w Zielonej Górze, Maria Czarnecka, potwierdza, że zarówno firma, zajmująca się sprzątaniem klatek schodowych, jak i pracownicy spółdzielni zwracają szczególną uwagę na przedmioty, których dotykają mieszkańcy.

W niektórych blokach na os. Słonecznym pojawiły się już jakiś czas temu kartki na windach z informacją o tym, aby z wind korzystać tylko w towarzystwie rodziny.

Dezynfekcje klatek schodowych z powodu koronawirusa. Sami też dbajmy o bezpieczeństwo

- My sprzątamy wiatrołapy, zejścia do piwnic itd. Dezynfekowane są klamki, wyłączniki, przyciski – mówi pani prezes. – By zapewnić ciągłość tych i innych działań, podzieliliśmy pracowników na dwa zespoły. W razie czego jeden z nich będzie normalnie funkcjonował.
O porządek nie tylko na klatkach schodowych, ale i dookoła budynków dbają też pracownicy czy zatrudniane firmy w innych spółdzielniach i wspólnotach mieszkaniowych.

- Najłatwiej jest powiedzieć, że trzeba często dezynfekować. Ale pamiętajmy też, że są koszty. Kto za te wszystkie dodatkowe środki ma zapłacić? – pyta pani Zofia, mieszkanka kamienicy w centrum Zielonej Góry. – U nas zrobiliśmy tak, że każdego dnia ktoś inny z lokatorów czyści klamki, poręcze, wyłączniki. W miarę możliwości parę razy dziennie. I w ten sposób rozwiązaliśmy ten problem. Była propozycja zrzutki, ale wszyscy uznali, że taki podział obowiązków bardziej nam odpowiada.
Pani Izabela mieszka w wieżowcu. Widzi, że spółdzielnia sprząta, ale wiadomo, że to tylko w pewnym stopniu zmniejsza ryzyko zakażenia się koronawirusem.

Koronawirus spowodował, że nie korzystam z windy. Dla mnie to trening

- Uważam, że każdy z nas może coś w tej sprawie zrobić. Ja zawsze mam chusteczkę nawilżoną, dodatkowo skrapiam ją spirytusem – opowiada zielonogórzanka. – I przez tę chusteczkę zamykam drzwi, naciskam guzik od winy czy domofonu. Czuję się bardziej bezpieczna, a i innym lokatorom zostawiam czyste wyłączniki czy klamkę.
- Jestem młody, zrezygnowałem z windy. Mieszkam na piątym piętrze. Dla mnie to taki mały trening – mówi pan Tomasz z ulicy Wyszyńskiego. – Niech bezpiecznie windami jeżdżą starsze osoby. Im mniej będzie do nich wsiadać ludzi, tym będą czuć się bezpieczniej.
- Wygląda na to, że musimy się nauczyć żyć z tym koronawirusem, bo tak szybko go nie pokonamy. Dlatego pewne nawyki higieniczne muszą wejść nam w krew – dodaje kolega pana Tomka, Krzysztof. – Musimy dbać o bezpieczeństwo swoje i innych osób, a nie tylko wymagać, by ktoś robił różne rzeczy.

Walne zgromadzenia w spółdzielniach mieszkaniowych i wspólnotach przeniesione na inne termy

Czystość i higiena klatek schodowych regulowana jest indywidualnie przez wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe. Czasem sprząta firma zewnętrzna, czasem pracownicy spółdzielni.
Spółdzielnie o różnych działaniach i ograniczeniach informują za pomocą komunikatów rozwieszanych na klatach schodowych. Warto czytać na bieżąco.
- Ustawa nakłada na nas obowiązki, m.in. trzeba zwołać walne zgromadzenia, ale w dobie koronawirusa można przesunąć termin i tak właśnie zrobiliśmy – mówi Maria Czarnecka.

Spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe ograniczają kontakty z mieszkańcami

Spółdzielnie i zarządcy ograniczyli też bezpośrednie załatwianie spraw w swoich siedzibach. Można to zrobić telefonicznie lub drogą emailową. Często też administracja pracuje podzielona na zespoły.
- Pamiętajmy też, że cały czas zamknięte są jeszcze place zabaw. Myśmy je pozamykali nawet wcześniej, niż był nakaz – słyszymy w spółdzielnie mieszkaniowej Zastal. – Mimo zdejmowania pewnych obostrzeń, pamiętajmy, że liczba osób zakażonych wciąż wzrasta i nie możemy pozwolić sobie na brak rozwagi.

POLECAMY TEŻ

Centra Zielonej Góry, Nowej Soli, Świebodzina zawsze przyciągają rzesze mieszkańców. Nie tylko, by zajrzeć do sklepów, zjeść coś dobrego w restauracji, pobawić się z dzieckiem na placu zabaw czy po prostu pospacerować. Teraz dobrze nam znane miejsca zrobiły się puste i smutne. Zobacz, jak było przedtem, a jak jest dziś!- Przechodzę codziennie deptakiem do pracy. Zawsze spotykałam znajome mi twarze. I było jakoś raźniej. Miasto budziło się do życia. A gdy wracałam, ludzi było jeszcze więcej. Czuło się, że się żyje - opowiada pani Milena z Zielonej Góry. - Teraz bardzo mi smutno, bo nie tylko deptak, ale i inne ulice opustoszały. Zrobiło się jakoś tak dramatycznie, tragicznie. Raz się nawet z tego smutku popłakałam, bo emocje sięgnęły zenitu. Wciąż mam jednak nadzieję, że to minie jak zły sen, i znów zobaczę uśmiechnięte twarze na deptaku, dzieci biegające po placu zabaw, gości siedzących w ogródkach restauracji. Podobne głosy słyszymy w Nowej Soli. Miejsca rekreacji pozamykane. Ulubione cele spacerów nowosolan musiały iść w zapomnienie. Teraz musi wystarczyć balkon lub najbliższa okolica, jeśli to możliwe. Wszyscy musimy się chować po domach, by wygrać z koronawirusem, by maksymalnie opóźnić i rozciągnać w czasie kolejne zarażenia. Bo inaczej nie damy rady. - Ja muszę korzystać z publicznej komunikacji. Niestety, nie mam wyjścia, nie mogę zdalnie pracować, a żyć z czegoś trzeba - mówi pan Bogdan z Nowej Soli. - Dziwnie się czuję, gdy wszędzie takie pustki. Przyzwyczaiłem się przez lata do zupełnie czegoś innego. Teraz pustka i cisza. Na dworcach, peronach, stanowiskach autobusowych. W Świebodzinie też centrum świeci pustkami. Nawet w ładną pogodę ludzie się mobilizują i jak nie muszą wychodzić, siedzą w domach.  I tak powinno być. A ten pusty deptak czy okolice pomnika Chrystusa Króla znów się zapełnią ludźmi. - Czekam z niecierpliwością, kiedy wszystko wróci do normy i znów odwiedzać nas będą turyści, pielgrzymi. Tu nie chodzi tylko o to, że dzięki nim zarabiamy. To zawsze okazja do kontaktu z innymi ludźmi. porozmawiania, nawiązania nowych znajomości. Bo i tak się zdarza, że te kontakty potem się rozwijają - przyznaje pani Barbara ze Świebodzina. - Teraz tylko pustka. ZOBACZ TEŻPOCIĄGI ODWOŁANE, CO Z BILETAMI;nfPOLECAMY TEŻCZEKAMY NA KONIEC EPIDEMIIZobacz też: Pierwsze mikroskopowe zdjęcia koronawirusa. Efekt pracy rosyjskich naukowców<script async defer class="XlinkEmbedScript"  data-width="640" data-height="360" data-url="//get.x-link.pl/3d52d68c-051e-bdb4-afb0-94a52ba2bbb6,8dad734e-5e04-e3bc-cbb1-fd14843e50f3,embed.html" type="application/javascript" src="//prodxnews1blob.blob.core.windows.net/cdn/js/xlink-i.js?v1" ></script>

Koronawirus spustoszył te znane miejsca w lubuskich miastac...

Trwa rozbudowa galerii Focus Mall. Nie tylko mieszkańcy czekają na zakończenie inwestycji i na wiadomość, że w takich miejscach będzie można już bez przeszkód robić zakupy

Koronawirus nie przeszkadza w rozbudowie galerii Focus Mall....

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Witold Waszczykowski o stałej obecności armii USA w Polsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie