Grupa Trzymająca Lubuskie - felieton Roberta Bagińskiego

Robert Bagiński
Udostępnij:
Zadzwonił do mnie były marszałek województwa. Uprzedzam, nie chodzi o Marcina Jabłońskiego. Puenta naszej przyjacielskiej rozmowy była taka, że jak się rządzi za długo, to wielu rzeczy już się nie widzi, a jak się widzi, to macha się na nie ręką.Bagatelizuje się je, a autorów uwag i zarzutów traktuje z lekceważeniem

Sprawa upartyjnienia kadr w WORD, bezprawnego dorabiania przez radnego sejmiku w szpitalu wojewódzkim, wysokie nagrody dla członków zarządu województwa, posady dla rodziny oraz dla radnych Koalicji Obywatelskiej w marszałkowskich spółkach, i bardzo wiele innych spraw. To zepsuta sól lubuskiej polityki oraz efekt tego, o czym mowa na wstępie felietonu. Fala mętnych powiązań i układów, a także interesów i interesików już wiele lat temu podmyła fundamenty Lubuskiego.

Toteż nie dziwi, że politycy nie cierpią krytyki, a prawdę zwalczają przy użyciu chwytów, których nie powstydziliby się nawet funkcjonariusze dawnej Służby Bezpieczeństwa. Polacy uważają, iż politycy powinni siedzieć w więzieniach, dożywocie mają u rodaków bez przewodu sądowego. Lubuszanie też przestają już kochać swoją sejmikową władzę. Sporo złego nasłuchali się o aferze „praca za seks”, ale przecież szwy puszczały już dawno. Powodów do irytacji było dużo, ale dziwnie szybko znikały z agendy publicznej dyskusji. Często razem z tymi, którzy je formułowali.

Jedno z częstszych pytań, jakie zadają mi czytelnicy, brzmi: Czy o sprawach naszego województwa decydują ludzie bezinteresowni? Wiem, kogo mają na myśli – nie wojewodę, prezydenta Gorzowa lub Zielonej Góry, tego lub innego włodarza gminy lub radnego, lecz całe lubuskie środowisko, które od 16 lat niezmiennie jest zdominowane przez Platformę Obywatelską. To rodzi pokusę do ogłoszenia się nieomylnym i nieomylną, a każda myśl o cofnięciu się w kierunku przyzwoitości, traktowana jest jako oznaka słabości.

Odkąd politykę i polityków traktuję jedynie jako przedmiot obserwacji, a czynię to od lat dwudziestu, odkryłem, że większość motywacji regionalnych decydentów, ma swoje źródła w ich osobistych lub grupowych interesach. Nie chodzi o wielkie przekręty na miarę „afery budowlanej” w Gorzowie, raczej o małe i średnie „deale”, przymykanie oka na kolegę dorabiającego w spółce, zatrudnienie nieformalnej partnerki w tej lub innej instytucji, albo uczynienie z tej jednostki biura pośrednictwa pracy. Los Lubuskiego znajduje się w rękach pazernych egoistów. To jest właśnie Grupa Trzymająca Lubuskie. Oczywiście uogólniam, ale to zbójeckie prawo felietonisty.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Nielegalna aneksja terytoriów Ukrainy - video flesz

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tim
A autor to czasem nie pochodzi z ugrupowania które taką metodologię stosuje na codzien niemal we wszystkich dziedzinach?
l
leo pocztowiec
Pamiętam Pana jako kolejarza po zawodowce i jak myślę dokształcił się Pan w płatnych szkołach Brawo taki awans spoleczny
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie