- Jak zaczęła się przygoda ze śpiewem i z heavy metalem?- Śpiewać lubiłam od zawsze. W szkole podstawowej nr 3 śpiewałam w chórze. A skąd pomysł na heavy metal? No cóż, zaraził nim mnie mój brat, który słuchał takiej muzyki i z czasem także i ja połknęłam bakcyla. W odróżnieniu jednak od brata, który gra na gitarze, ale muzykę traktuje głównie dla przyjemności, ja zawsze chciałam śpiewać profesjonalnie. Uczęszczałam do szkoły wokalnej w Poznaniu, a potem szukałam jakiegoś zespołu. Przypadkiem, w internecie natknęłam się na ogłoszenie grupy ,,Thunders" (grzmoty - red.), która szukała wokalu i tak już razem gramy od trzech lat.
- Jakieś ostatnie koncerty?- Mieliśmy ich kilka, a na przeglądzie RockFest w Luboniu zajęliśmy nawet trzecie miejsce, jednak od roku skupiliśmy się wyłącznie nad przygotowaniem debiutanckiej płyty. Trwało to długo... Trzeba było znaleźć studio nagrań, zgrać terminy wszystkich członków zespołu, nagrać i zmiksować kawałki. Nie było łatwo. Koledzy z zespołu przesyłali mi muzykę internetem do Wolsztyna. Ściągałam muzykę na laptopa, ćwiczyłam w domu i jechałam na próby oraz na nagranie. Ale dopięliśmy swego! Pracę nad debiutanckim krązkiem zakończyliśmy kilka dni temu. Teraz musimy tylko wypalić płytę z muzyką i znaleźć wytwórnię.
.
- Kilka słów o debiutanckiej płycie...- Płyta nosi tytuł ,,And Lightnings", czyli ,, i błyskawice". To osiem utworów, od ballad po prawdziwie mocne heavymetalowe brzmienie. Piosenki są o m.in. o wolności, miłości i motocyklach. W większości śpiewam po angielsku, bo nie ukrywam, że naszą debiutancką płytę będziemy chcieli promować za granicą. Tam chyba łatwiej o sukces, nierzadko polscy artyści są tam lepiej ioceniani niż u siebie.
- Myślisz, że uda się wypromować zespół na krajowej lub zagranicznej scenie muzycznej?- Ja i moi koledzy z zespołu jesteśmy o tym przekonani! Bez tego nawet byśmy nie zaczynali pracy nad płytą.
- A jakie oceny zebrała nowa płyta wśród znajomych?- Muszę przyznać, że moje dwie ciocie, które słyszały kilka kawałków były przekonane, że włączyłam radio... (śmiech) i słuchają muzyki nadawanej przez jakąś stację! Nawet nie przypuszczały, że to płyta naszego zespołu! Nie powiem, to było bardzo miłe.
- To może i inni w Wolsztynie wkrótce posłuchają ,,Thundersów"...- Jak się uda z płytą, to pewnie tak! Swoją drogą to dobry pomysł, żeby zagrać tu jakiś koncert w przyszłym roku. Jak nas ktoś zaprosi, czemu nie.
- Dziękuję.
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?