Gwiazda Bollywood we Wrocławiu. Będzie kręcił w naszym mieście? [ZDJĘCIA]

JEW
Jest szansa, że akcja jego kolejnego filmu rozgrywać się będzie we Wrocławiu. Tak wynika z listu intencyjnego, podpisanego w poniedziałek z władzami miasta.
Jest szansa, że akcja jego kolejnego filmu rozgrywać się będzie we Wrocławiu. Tak wynika z listu intencyjnego, podpisanego w poniedziałek z władzami miasta. Materiały prasowe
Udostępnij:
Rajkumar Hirani, jeden z czołowych reżyserów Bollywood, odwiedził na zaproszenie Konsula Honorowego Republiki Indii we Wrocławiu stolicę Dolnego Śląska. Podczas pobytu reżyser podpisał z władzami miasta, Ambasadą Republiki Indii w Polsce i na Litwie, Konsulatem Honorowym Indii we Wrocławiu oraz firmą ATM Grupa S.A. list intencyjny dotyczący współpracy przy realizacji swoich kolejnych filmów.

Rajkumar Hirani to nie tylko reżyser, ale także producent i właściciel wytwórni filmowej. W Indiach zna go każdy miłośnik kina, a jego filmy takie jak Lage Raho Munna Bhai czy 3 Idiots należą do najpopularniejszych produkcji. Najnowsze dzieło Hiraniego – Sanju – choć wyświetlane dopiero od miesiąca, już stało się jednym z najlepiej zarabiających filmów w historii indyjskiej kinematografii.

Jest szansa, że akcja jego kolejnego filmu rozgrywać się będzie we Wrocławiu. Tak wynika z listu intencyjnego, podpisanego w poniedziałek z władzami miasta. Sygnatariusze zadeklarowali gotowość współdziałania w celu promocji Wrocławia za granicą – szczególnie w Indiach – oraz rozwoju kinematografii.

– Jednym z najważniejszych zobowiązań, jakich podjąłem się jako Konsul Honorowy Republiki Indii we Wrocławiu, jest wspieranie współpracy polsko-indyjskiej na wielu polach, między innymi biznesu i kultury. Poniedziałkowe porozumienie zdecydowanie zbliża świat kina Bollywood, reprezentowany przez Rajkumara Hiraniego, z naszym pięknym miastem i regionem, które – o czym jestem przekonany – doskonale nadaje się na miejsce, w którym realizowane mogą być kolejne produkcje kina indyjskiego. Cieszę się, że mogę spełniać swoje postulaty i budować most pomiędzy Polską a Indiami – powiedział Kartikey Johri, Konsul Honorowy Republiki Indii we Wrocławiu.

Rajkumar Hirani przyznał podczas konferencji prasowej, że Wrocław od początku zrobił na nim duże wrażenie. Cieszy się, że może spędzić w nim kilka dni i wczuć się w jego klimat. Niewykluczone, że ten zainspiruje go do stworzenia kolejnych dzieł.

– Przez wiele lat swojej kariery zawodowej widziałem wiele fantastycznych plenerów. We Wrocławiu podoba mi się jego różnorodność i pozytywna energia, która jest jedną z cech rozpoznawczych realizowanych przeze mnie filmów. Mam nadzieję, że w przyszłości uda nam się współpracować, tym bardziej że na miejscu jest Pan Konsul, który zapraszając mnie do Wrocławia opowiadał o nim w samych superlatywach – zaznaczył Rajkumar Hirani.

O tym, że stolica Dolnego Śląska doskonale nadaje się na plan zdjęciowy, przekonany jest również Jacek Sutryk, dyrektor Departamentu Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego we Wrocławiu.

– Wrocław, który znamy, jest mieszanką wielu kultur. Wyjątkowość naszego miasta wynika z różnorodności, która przez wieki je kształtowała. Właśnie dlatego uważam, że zarówno Wrocław, jak i cały region, doskonale nadają się jako sceneria do filmów realizowanych w Bollywood. Mam nadzieję, że podpisany dziś list intencyjny jest początkiem owocnej współpracy pomiędzy miastem a Rajkumarem Hiranim, a także innymi twórcami indyjskimi – podkreślił dyrektor.

Potencjał we współpracy widzi również Ambasador Republiki Indii w Polsce i na Litwie Tsewang Namgyal. – Indyjski rynek filmowy jest bardzo różnorodny. Każdego roku w Indiach produkowanych jest blisko 1 200 filmów. Kino hindi-urdu cieszy się coraz większą popularnością poza granicami naszego kraju, dlatego bardzo się cieszę, że część z nich może być realizowanych
w Polsce – powiedział ambasador.

List intencyjny podpisano 30 lipca 2018 roku. Jednocześnie jest to data wejścia w życie zawartych w nim postanowień. Sygnatariusze są zgodni, że może on być początkiem bardzo owocnej współpracy, która przyniesie korzyść wszystkim zainteresowanym.

źródło: Materiały prasowe

Wideo

Materiał oryginalny: Gwiazda Bollywood we Wrocławiu. Będzie kręcił w naszym mieście? [ZDJĘCIA] - Gazeta Wrocławska

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wrocławianin od urodzenia
Bardzo mnie to cieszy :) już nie tylko Ukraina ale i Hindusi, mieszkańcy Bliskiego Wschodu, Filipińczycy... Uwielbiam to
B
Bolanda
W pierwszym odcinku wjedzie samochodem w Przejście Świdnickie i zginie w ambitnych książkach. Później pojawi się w drugim sezonie jako Duch Przejścia.
m
miejcowy
ostatnio nikomu nieznany urzędas zamiast ogarnąć lepiej swoją działkę lata po mediach i imprezach, oczywiście formalnie żadnej kampanii nie prowadzi..;]
k
kongratulejszons
O tym, że stolica Dolnego Śląska doskonale nadaje się na plan zdjęciowy, przekonany jest również Jacek Sutryk, dyrektor Departamentu Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego we Wrocławiu.

Ż AŁ OS NA kampania...
I
Inwestycje
Tak sierpni biznes. Bez dąsów i nadęcie. Hindusi to kasowa potęga i mogą jej dużo zostawic we Wrocławiu
777
I ŚFIŃTE POkROWIE ELYTY A KASSt MIliO NY=A WE WROCKU HIND USA POd doSStatKIEM Z PISO DYZMESSmena UKRaiNY.
G
Gość
Sqrwiel lansuje się spadaj sssutryku
m
mus to mis
...co zrobic skoro musi.
m
m90
Z zewnątrz może i wygląda atrakcyjnie ale w środku...ula la hhahahha prawdziwy bolliłud od samego patrzenia:))))))))))
J
Jaro
to po prostu nóż w kieszeni sam mi się otwiera. A przy okazji pan (celowo z małej litery) Sutryk zalicza chwilę lansu.
G
Gość
Nie jestem fanem Boolywoodu, ale tak mi wychodzi, że to jest to szansa nie tylko na same filmy we Wro i okolicach, ale też na reklamę miasta i szansę na ściągnięcie firm z tamtej części świata. A to zawsze jakiś przychód do miasta.
t
tylko nie
oni!:(
k
kali
kolejny pozytyw. Bo własnie o to chodzi dla Wrocławia, rozmawiać, reklamować i przyciągać z korzyścią dla miasta.
K
Kasa
Wszyscy ciągną kasę z Indii. Angole oddali im motoryzacje i jak ma się dziś Jaguar? Czas skorzystać na sukcesie ich przemysłu filmowego!
T
TomTom
Bo nie rozumiem jego roli. Zachowuje się jak wybrany prezydent, a jest tylko dyrektorem departamentu
Dodaj ogłoszenie