Gwiazdor przebija łabędzia, czyli bajeczny świat bombek zawitał do naszych sklepów

Dariusz Dutkiewicz
Dariusz Dutkiewicz
Według sprzedawczyni, pani Magdy, tradycyjne gwiazdorki będą cieszyły się olbrzymią popularnością Dariusz Dutkiewicz
Cudownie mieniące się barwami, a do tego niepowtarzalne, bo malowane ręcznie ozdoby mają szansę stać się choinkowym przebojem tegorocznych świąt. W tym roku artyści postawili na bombki mające przykuć uwagę naszych milusińskich.

Morze choinkowych kształtów i barw powoli zalewa sklepowe półki. Wiele wskazuje na to, że hitem zwisającym w wigilię ze świerkowych, żywych czy sztucznych gałązek, mogą stać się bombki malowane ręcznie. Do sklepu, który odwiedziliśmy w Międzyrzeczu, przybyły aż z Częstochowy. Są typowym wytworem rodzinnego biznesu, bowiem według sprzedającej te cacka pani Magdy, ich ozdabianiem zajmują się matka wraz z córką. I jak widać na sklepowych półkach, czynią to perfekcyjnie.

Zobacz również: Polskie bombki podbijają świat. Dlaczego Michael Jackson wynosił polskie bombki kartonami?

Źródło:Dzień Dobry TVN

Nie brakuje gwiazdorów, łabędzi i domków rodem z bajek

Poza klasycznymi, przyozdobionymi różnokolorowym brokatem bombkami kulistymi, w tym roku producenci postawili na motywy dziecięce. Stąd nie brakuje kolorowych koników, złocistych domków rodem z bajek Andersena, a nawet różowych ciuchć. O kolorowych kotkach, pieskach czy serduszkach już nie wspominając. Oczywiście zabraknąć nie może gwiazdorów z workami pełnymi prezentów, ale i symboli piękna, niewinności i czystości czyli łabędzi.

Najtańsze są bombki sopelki, bo za… 13 złotych

Przechodząc do cen, klient szybko przekonuje się, że… gwiazdor jest cenniejszy od łabędzia. O ile bowiem białego ptaka wyceniono na 28 złotych za sztukę, to gwiazdor bije go na łeb na szyję, bowiem kosztuje ponad 50 złotych. I to wcale nie jest najdroższa malowana ręcznie ozdoba. Ceny pojedynczych bombek bowiem do niskich nie należą. Zaczynają się od 13 złotych za ,,sopelki’’, poprzez bombki kuliste, od 20 zł wzwyż, bombeczki dla milusińskich, a kończąc na wieńczącym choinkę złocistym czubku za, bagatela, 58 złotych.

Jak tłumaczy sprzedawczyni, pani Magda, wartość bombki uzależniona jest od ilości warstw brokatu użytych do jej ozdobienia. – Im więcej twórca musi włożyć pracy w wykonanie ozdoby, tym jest ona droższa – mówi nasza przewodniczka po kolorowym świecie bombek.

Gwiazdor czy kotek, nie dla rączek naszych milusińskich

No cóż, jeżeli już zafundujemy sobie tę odrobinę luksusu na choince, pozostaje tylko zwrócić uwagę na nasze pociechy, które z całą pewnością zechcą w świątecznym okresie dotknąć różowej ciuchci czy złocistego kotka. I tu warto pamiętać, że w odróżnieniu od tego puszystego, domowego Mruczka, złoty kiciuś bujający się na świerkowej gałązce jest nader kruchy.

Czytaj także:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie