Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Hałas nie daje im żyć! Mieszkańcy Stanowic mają dość - ich wieś przypomina strefę przemysłową

Magdalena Marszałek
Magdalena Marszałek
W Stanowicach działa firma zajmująca się produkcją pelletu drzewnego. Mieszkańcy skarżą się na hałas i wszechobecny pył, który wydobywa się z zakładu.
W Stanowicach działa firma zajmująca się produkcją pelletu drzewnego. Mieszkańcy skarżą się na hałas i wszechobecny pył, który wydobywa się z zakładu. Magdalena Marszałek
Stanowice to niewielka wieś położona w gminie Bogdaniec. Otoczona lasami wydaje się prawdziwą oazą spokoju pozwalającą odetchnąć od miejskiego zgiełku. Nic bardziej mylnego. Na miejscu okazuje się, że ta mała wieś, w której mieszka zaledwie 300 osób, bardziej przypomina strefę przemysłową.

W Stanowicach znajduje się między innymi zakład utylizacji baterii, a do niedawna funkcjonowała tam także elektrociepłownia na biomasę. Działalność obu firm mocno doskwierała mieszkańcom, ale we znaki dawała się im szczególnie ta druga, bo stała zaledwie kilkadziesiąt metrów od najbliższych domów.

Ten zakład stał w samym centrum wsi, a dookoła niego domy i bloki. Najgorszy była hałas - ciągły i jednostajny! - mówi Agata Pytel, mieszkanka Stanowic.

Zanim jeszcze ta firma zaczęła działać w naszej miejscowości mówiono nam, że to będzie fabryka doniczek, później, że zakład zajmujący się zbijaniem palet. Cieszyliśmy się, że wieś się rozwija, że powstaną nowe miejsca pracy. Zaniepokoiliśmy się, kiedy już zaczęliśmy widzieć tam jakieś kominy, piece. Zaczęliśmy protestować, ale nikt nie słuchał naszego głosu - dodaje sołtys, Tomasz Cieśla.

Z deszczu pod rynnę

W ubiegłym roku elektrociepłownia przestała działać, a mieszkańcy odetchnęli z ulgą. Ale nie na długo. W listopadzie w tym samym miejscu otworzyła się kolejna firma - tym razem zajmująca się produkcją pelletu drzewnego.

Spadliśmy z deszczu pod rynnę. Znów nikt nie zapytał nas o to, co myślimy o kolejnej takiej inwestycji w centrum naszej wsi. Nikt nas nie powiadomił, co tu ma być! - mówi Agata Pytel.

Od listopada hałas towarzyszy nam już niemal bez przerwy - w ciągu dnia i w nocy, praktycznie przez całą dobę. Musiałam zamontować w swoim mieszkaniu podwójne okna, ale ten hałas wciąż słychać. Nie da się przez niego spać, nie da się żyć! - złości się pani Ewa.

Problemem jest hałas, ale nie tylko

Ale hałas to nie jedyny problem zgłaszany przez mieszkańców. Życie utrudnia im również wszechobecny pył wydobywający się z hali na terenie firmy. W odpowiedzi na liczne protesty mieszkańców firma postawiła na swoim terenie specjalne ekrany akustyczne, ale te niewiele dały.

To jest zwykły płot, który ma niewiele ponad dwa metry, a budynki i kominy znajdujące się na terenie firmy mają po kilkadziesiąt! Ten płot nie ogradza nawet całego terenu, tylko jego niewielką część. Przed niczym nas nie chroni! - denerwują się mieszkańcy.

Choć mieszkańcy zdają sobie sprawę z tego, że takie zakłady są potrzebne, to nie rozumieją jednak dlaczego w tak małej miejscowości jest ich aż tyle i dlaczego powstają tak blisko ich domostw.

Zakład powstał i działa zgodnie z prawem

Zdaniem wójt gminy Bogdaniec, Krystyny Pławskiej - zakład powstał i działa zgodnie z prawem. W tej sprawie wydana została też decyzja środowiskowa wskazująca jak przeprowadzić inwestycję, by jak najmniej oddziaływała ona na środowisko.

Z zarzutami mieszkańców nie zgadza się także prezes Ziro Pellet, Paweł Kujawa. Jak mówi - przedstawiciele firmy wielokrotnie spotykali się i rozmawiali z mieszkańcami.

Ściśle współpracujemy nie tylko z panią wójt, ale także z całą społecznością lokalną. Podczas szeregu spotkań szczegółowo informowaliśmy mieszkańców o całym procesie technologicznym, rozmawialiśmy o wszystkich wątpliwościach jakie mają w związku z tą inwestycją - mówi Paweł Kujawa.

Jak tłumaczy prezes Ziro Pellet - obecne niedogodności, o których informują mieszkańcy wynikają z tego, że firma jest na etapie rozruchu. Po zakończeniu tego procesu sytuacja powinna się unormować.

Zakład w Stanowicach to najnowocześniejszy obiekt w Europie, który spełnia wszystkie normy emisyjne nałożone przez prawo i posiada wszystkie wymagane zgody oraz zezwolenia. W tej chwili wciąż optymalizujemy działanie maszyn i urządzeń, testujemy zabezpieczenia i to powoduje, że ten hałas jest trochę większy niż normalnie. Ten proces potrwa jeszcze około 2 miesięcy. Sprawdzamy we własnym zakresie normy natężenia hałasu i one nie są przekroczone. Już wiemy, że jest konieczna osłona hali, w której składowane są zmielone trociny drzewne. Ta hala została wcześniej zadaszona, ale musi też zostać ogrodzona, aby te trociny i pył nie były roznoszone przez wiatr na teren pobliskich zabudowań.

Mieszkańcy protestują i piszą skargi

Ale mieszkańcy nie mają już cierpliwości i nie dają się zwieść kolejnym obietnicom. O uciążliwej działalności firmy poinformowali już między innymi gorzowską delegaturę Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska. Wcześniej inspektorzy odbyli już patrol ekologiczny oraz przeprowadzili na miejscu wizję lokalną, która potwierdziła emisję hałasu wydobywającego się z zakładu. Na pierwszy kwartał tego roku zaplanowano kompleksową kontrolę w zakresie emisji hałasu emitowanego z zakładu w Stanowicach.

Czytaj również:

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Konopia spowalnia raka?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska