Idea słuszna, szkoda, że tworzy niesnaski. Czyli jak nagrody stały się zobrazowaniem podziałów w województwie

Natalia Dyjas-Szatkowska
Natalia Dyjas-Szatkowska
Natalia Dyjas pracuje w zielonogórskim dziale miejskim "Gazety Lubuskiej".
Natalia Dyjas pracuje w zielonogórskim dziale miejskim "Gazety Lubuskiej". Mariusz Kapała
O nagrodach, które wśród niektórych Czytelników wywołały emocje słów parę... Komentarz redakcyjny Natalii Dyjas.

Z ciekawością śledziłam nagrody dla ludzi 30-lecia Wolnej Polski, które przyznano przy okazji odzyskania przez nasz kraj niepodległości. Podczas pięknej gali pani marszałek mówiła o budowaniu regionu, który łączy. Osoby nagrodzone to rzeczywiście postaci na wyróżnienie zasługujące. Ludzie kultury, samorządowcy, przedsiębiorcy, społecznicy. Nie ma co do tego wątpliwości. Jednak po imprezie zaczęły się pojawiać głosy Czytelników, że nagrody powędrowały do osób z południa naszego województwa. Północ zaś potraktowano po macoszemu. Nie mówiąc już o paniach. Te wyróżnień się nie doczekały. Niektórzy w internecie robili listy kobiet, które taką nagrodę 30-lecia mogłyby dostać. Za działania na rzecz ekologii, słabszych, za rozwój województwa. Trochę się ich nazbierało. Odznaczeń jednak nie otrzymały...

W tym zaś tygodniu poznaliśmy laureatów konkursu Społecznik Roku w Pomocy Społecznej Województwa Lubuskiego, ogłaszanego przez wojewodę lubuskiego. Do konkursu mogły zgłaszać się osoby, instytucje i organizacje, które przesłały swój wniosek dotyczący działań w obszarze wsparcia społecznego. Dziwnym trafem, jak w poprzednim konkursie nie było północy, tak w tym nie trafił się żaden laureat z Zielonej Góry, Nowej Soli, Krosna Odrzańskiego. Nie umiemy się chwalić swoimi dokonaniami? Dajcie mi pięć minut, a wymienię 15 osób, które za swoją działalność na rzecz drugiego człowieka mogłyby zostać docenione.

Szukam dziury w całym i robię burzę w szklance wody? Być może. Faktem jednak jest, że często mam takie telefony od Czytelników, jak napiszę o czymś, co dzieje się w naszym regionie na południu, to mają oni niedosyt północy. I vice versa. Nagrody z założenia ideą są bardzo szczytną. Pokazują jednak, że wciąż w budowaniu regionu, który ma łączyć, wiele jest do zrobienia. Na wydarzeniach w kuluarach czasem się słyszy: zaprosiliśmy Gorzów, ale nie przyjechał. Zaprosiliśmy kogoś z Zielonej Góry, ale nie dotarli. Odnoszę więc czasem wrażenie, że żyjemy jak to rodzeństwo, którym rodzice każą się dogadać, a oni z uśmiechami na twarzy dalej dają sobie delikatne kopniaki pod stołem. Tylko, jak sprawić, by zaczęli się ze sobą naprawdę dogadywać? Szczera dyskusja byłaby niezłym początkiem...

ZOBACZ TEŻ: [a]https://gazetalubuska.pl/trzebiechow-pogoda-taka-ze-nic-sie-nie-chce-to-lapcie-zdjecia-trzebiechowa-w-pieknej-jesiennej-aurze-moze-wybierzecie-sie-na/ar/c1-14574395;Trzebiechów. Pogoda taka, że nic się nie chce? To łapcie zdjęcia Trzebiechowa w pięknej, jesiennej aurze. Może wybierzecie się na wycieczkę?;nf[/a]

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie