Iglaki umierają stojąc. Ich problemy widać wiosną. Zabija je pragnienie

oprac. decha
Aż serce boli, gdy patrzymy co dzieje się z iglakami Dariusz Chajewski
Lubuszanie mający iglaki w ogrodach załamują ręce. Coraz częściej widzą, jak igły ich drzew brązowieją na potęgę. Widać to zwłaszcza po zimie. Brązowieją pojedyncze pędy, najczęściej od strony, z której wieją najsilniejsze wiatry, a bywa, ze usychają całe rośliny. Nie, nie znaczy to, że iglaki przemarzły. Zwykle usychają z pragnienia...

W moim ogrodzie coraz więcej iglaków z zielonych robi się brązowe. Czy to jakieś choróbsko? Jak twierdzą przyrodnicy bez obejrzenia drzew trudno wypowiadać się na temat przyczyn ich problemów. Zwykle jest ich kilka, a proces degradacji trwa kilka lat.

I przyszła wiosna

Najbardziej spustoszenie wśród iglaków widać właśnie pod koniec zimy i na początku wiosny. Głównym winowajcą jest tzw. susza fizjologiczna. Zimozielone iglaki nie mogą pobrać wody z gleby, gdyż ziemia jest zamarznięta. Tymczasem w zielonych pędach iglaków cały czas zachodzą procesy życiowe, przez igły wyparowuje woda. Do tego jeszcze dochodzą mroźne, wysuszające wiatry. To powoduje deficyt wody i usychanie iglaków. Sytuacja szczególnie pogarsza się w końcówce zimy, gdy robi się cieplej, słońce mocniej przygrzewa, a iglaki budzą się do życia. Wówczas ich zapotrzebowanie na wodę znacznie wzrasta, a nadal nie mogą jej pobrać z ziemi.

Czasem zdarza się, że całą zimę iglaki wyglądały dobrze, aż nagle niespodziewanie zbrązowiały na przedwiośniu. Zazwyczaj nie jest to efekt ostatniej zimy. Powodem jest po prostu permanentny brak wody w glebie.

Może się tak dziać podczas zim bezśnieżnych. W normalnej sytuacji pokrywa śnieżna pełni rolę izolatora zapobiegającego wyparowywaniu wody z gleby, a dodatkowo nawadnia ziemię w czasie roztopów. Brak śniegu i pochodzącej z niego wilgoci może być problemem. Przykładem jest zima 2019/2020, która okazała się dość ciepła i prawie bez opadów śniegu w wielu rejonach kraju. Deszczu też było niewiele. To sprzyjało wysychaniu gleby, a w konsekwencji usychaniu roślin.

Bez wody nie ma życia

Gdy drzewa cierpią z powodu niedoboru wody, ich system obronny jest osłabiony i przez to bardziej podatny na wszelkie choroby i wtedy atak szkodników bywa zabójczy. Na przykład ochojnik świerkowy. Atakuje igły. Silne drzewo sobie z nim poradzi, osłabione już nie. Starsze drzewa dobija kornik drukarz, który łatwo przechodzi z lasu do ogrodów.

Żółknięcie i brązowienie igieł oraz późniejsze ich zamieranie, może być skutkiem żerowania szkodników lub rezultatem choroby. Aby dobrze zidentyfikować źródło kłopotów, warto dobrze obejrzeć igły – czy nie ma na nich śladu żerowania szkodników lub różnego rodzaju przebarwień. Zamieranie igieł może być też skutkiem zgnilizny występującej w korzeniach lub pędach.

Jak ratować drzewa? Chore gałęzie, a czasem i drzewa trzeba wycinać. Do tego podlewać. Jednak trzeba to robić z głową. Czyli raz na jakiś czas, ale dużą ilością wody. Dobrym przykładem jest park w Starym Kisielinie, gdzie, gdy tylko dostrzeżono kłopoty, które miał zabytkowy cis, natychmiast przystąpiono do jego ratowania. Udało się. Rośliny są także wrażliwe na zmiany w głębokości wód gruntowych. Swój system korzeniowy kształtują tak, aby znaleźć miejsce, gdzie jest woda, ale także nie brakuje tlenu. Każde wahanie może być zabójcze. Tak stało się z trzema dorodnymi bukami w parku w Zatoniu.

Ale nie tylko brak wody

Znacznie bardziej niebezpieczne od okresowego niedoboru wody dla iglaków jest przelanie. Gdy gleba jest przez długi czas bardzo mokra, do korzeni nie dochodzi powietrze i w rezultacie gniją. Wtedy rośliny giną z braku wody! Bo zgniłe korzenie nie mogą jej transportować do tkanek.

Powodów żółknięcia i brązowienia igieł jest więcej. Gdy iglaki rosną zbyt blisko siebie, zacieniają się wzajemnie. Jest to bardzo dobrze widoczne w przypadku żywopłotów oraz drzew rosnących w dużym zagęszczeniu. Tutaj powodem kłopotów jest brak słońca. Igły brunatnieją i zasychają, gdyż dociera do nich zbyt mało promieni słonecznych

Wszystkie iglaki, nawet te rosnące na żyznej ziemi wymagają regularnego nawożenia, które dostarcza im niezbędnych pierwiastków do wzrostu. Najlepiej wybierać specjalistyczne nawozy do iglaków, gdyż zawierają komplet mikro i makroelementów niezbędnych dla tej grupy roślin.
I wreszcie - na przykład sosny - regularnie, co kilka lat zrzucają część 2-3 letnich igieł – jest to całkowicie naturalne. Wiele innych iglaków zrzuca również igły na starych gałęziach wewnątrz korony. Dzieje się tak, gdyż do tych igieł dociera zbyt mało słońca, więc rośliny naturalnie się ich pozbywają.

Wiosna w ogrodzie

No to siekierezada?

A jak już trzeba sięgnąć po siekierę? Musimy pytać o zgodę urzędników? Na przykład, abym mógł ściąć moje schnące 20-letnie świerki lub brzozy. To nie zależy od wieku, ale od obwodu pnia mierzonego pięć centymetrów nad ziemią. Zazwyczaj taką granicą jest 50 cm, chociaż niektóre gatunki drzew mogą mieć 65 czy nawet 80 cm. Jeśli drzewa tej granicy nie przekraczają, na terenie prywatnym o zgodę nie pytamy i nie musimy tej operacji dokumentować.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie