Inna niż zwykle szkolna wyprawka. Ile wydajemy w tym roku? O czym nie możemy zapomnieć

Leszek Kalinowski
Leszek Kalinowski

Wideo

Zobacz galerię (98 zdjęć)
Szkolna wyprawka w tym roku jest inna niż w latach poprzednich. Nawet producenci podręczników dołączają specjalne wkładki na wypadek, gdyby uczniów znów czekała zdalna nauka. Ale to też powoduje wzrost cen. Rodzice musza też pamiętać, że lekcje w tym roku odbywać się będą w reżimie sanitarnym. Warto więc pomyśleć , by zaopatrzyć swoją pociechę w maseczkę (bo może dyrektor szkoły wprowadzić obowiązek jej noszenia podczas przerw) czy mały żel do dezynfekcji rąk.

Wielu rodziców myśli o laptopach czy kamerkach, które ułatwią ich dzieciom naukę zdalną, bo naukowcy i wirusolodzy nie mają złudzeń, że do zakażeń w szkołach będzie dochodziło. I będą one zamykane, tak jak się to dzieje teraz w Niemczech, gdzie rok szkolny rozpoczął się wcześniej niż w Polsce.

- Faktycznie obserwujemy teraz większe zainteresowanie laptopami, zwłaszcza używanymi. Rodzice częściej pytają też o kamerki – słyszymy w jednym z zielonogórskich sklepów, oferujących sprzęt komputerowy.

Czytaj także

Wyprawka coraz droższa

Informacja, że uczniowie wracają od września do szkół i lekcje będą się odbywać w tradycyjny sposób, pojawiła się dość późno. Stąd teraz obserwujemy tłok w sklepach ze szkolnymi artykułami.

- Do końca nie było wiadomo, jak ta nauka będzie wyglądać. Poza tym im później robię zakupy, tym większa szansa na obniżki cen zeszytów, farb, kredek – przyznaje Jolanta Barełka, mama dzieci w wieku w szkolnym. – Co roku wydaję coraz więcej pieniędzy na szkolną wyprawkę. Te 300 zł od rządu to niewiele. Licząc też ubrania i buty potrzebne na wuef, muszę się liczyć z wydatkiem ponad tysiąc złotych na jedno dziecko.

Krzysztof Buczacki z księgarni Virtus w Zielonej Górze przyznaje, ze podręczniki szkolne z roku na rok są coraz droższe.

- Dla przykładu podręcznik do języka obcego w zeszłym roku kosztował 69 złotych, a w tym roku już ponad 80 zł – podkreśla. – Najdroższe są podręczniki do szkół średnich, Średnio za jeden trzeba liczyć 40 zł. W sumie należy się liczyć z wydatkiem i 600 zł.

Można też kupić podręczniki używane, ale w księgarni ich coraz mniej. Uczniowie sami się wymieniają, ewentualnie za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Czytaj także

Ile zapłacimy za zeszyty i inne przybory szkolne?

W zależności od liczby kartek i okładki w zeszycie musimy za nie zapłacić od 1,80 do nawet 7-9 złotych. Większe bruliony kosztują od 4,50 do 17 złotych. Wszystko zależy też od tego, gdzie i kiedy dokonamy zakupów. Warto najpierw sprawdzić ceny w sklepach, dużych marketach, na sezonowych stoiskach.

Tornistry, plecaki niezbędne do szkoły to wydatek rzędu 40 – 500 złotych. Te najtańsze sa najmniej trwałe, nie są odpowiednio usztywnione, by oszczędzić młode kręgosłupy. Piórnik średnio kupimy za 20-60 zł, są oczywiście droższe, zależy to od materiału, z jakiego jest wykonany, wyposażenia czy też elementów ozdobnych (np. bohaterów filmowych hitów czy znanych sportowców). Za worek na strój gimnastyczny zapłacimy średnio 12-32 złote. Znacznie więcej za sam strój sportowy. Warto pomyśleć o lepszej białej koszulce i spodenkach. Kupując tańsze spowodujemy, że nasze dziecko będzie się mocno pocić w syntetycznej odzieży. Koszulka to wydatek 50-120 zł, spodenki – 60-220 zł. Skarpetki bawełniane – 5 zł. Za sportowe obuwie zapłacimy średnio 45 – 400 zł. Często dzieci w ramach zajęć z wychowania fizycznego chodzą też na basen. Potrzebny będzie więc strój kąpielowy (dla dziewczynek – 40 – 120 zł, dla chłopców kąpielówki za 30-140 zł), ręcznik (30-45 zł), żel pod prysznic (4-16 zł).

Czytaj także

Nie zapominajmy o szkolnych przyborach

Oczywiście nie możemy zapomnieć o przyborach szkolnych . Zapytaliśmy jedną z mam, spotkaną w sklepie, żeby wyjęła je z koszyka i podała nam ceny zakupionych przez nią szkolnych przyborów: kredki bambino – 24,91 zł, organizer A-5 – 15,72 zł, zestaw zakreślaczy – 25,17 zł, kredki ołówkowe – 25,50 zł, farby plakatowe (12 kolorów) – 16,50 zł, cyrkiel (zestaw 5-elementowy) – 34,99 zł, ołówki (dwa plus temperówka) – 3,50 zł.

W tym roku do szkolnych zakupów wielu rodziców dorzuca jeszcze małe żele antywirusowe i antybakteryjne (to koszt 12-30 zł za sztukę), maseczki (5 zł za trzy w zestawie lub 5-10 zł szyte z materiałów z różnymi emblematami) czy nawilżane chusteczki (4,50 zł), które rodzice dodatkowo chcą skrapiać płynem dezynfekującym.

ZOBACZ TEŻ

Są superwarsztaty, jest i ośrodek egzaminacyjny! Co zyskają ...

Zielonogórskie szkoły górą. Dały radę i ze zdalnym nauczanie...

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3