Jacek katował i gwałcił, aż brutalnie zabił żonę [RELACJA Z PROCESU, ZDJĘCIA]

(pij)
Zanim wyszedł z niego kat był szarmancki, uprzejmy. Kupował prezenty. Zabiegał o względy Eli. Po ślubie wszystko się odwróciło Piotr Jędzura
- Jacek katował Elę, gwałcił, szarpał za włosy, znęcał się nad nią, do tego stopnia, że dodawała mu tabletki nasenne do kawy, żeby spał, bo wtedy był spokój – opowiadała znajoma ofiary podczas rozprawy dotyczącej brutalnego mordu w Płotach.

Przed sądem w Zielonej Górze w czwartek 10 marca odbył się kolejny dzień procesu ws. morderstwa, do którego doszło 25 maja ub.r. w Płotach koło Zielonej Góry. Jacek L. zadał swojej żonie około 30 ciosów nożem. Działo się to na oczach syna. Dźgał nożem w pijackim szale. Poderżnął żonie gardło tak mocno, że niemal odciął głowę. Zostawił martwą, siedzącą opartą o schody, a sam poszedł zmyć krew z rąk przy ogrodowym basenie.

Jacek L. siedział w ławie oskarżonych zielonogórskiego sądu. Dla bezpieczeństwa policjanci nie ściągnęli mu kajdanek z rąk ani nóg. Dwaj siedzieli obok niego, trzeci z tyłu. Na twarzy Jacka nie widać było skruchy, zmartwienia, smutku. Była zimna, pozbawiona emocji. Oskarżony o zabójstwo ze szczególny okrucieństwem patrzył to w sufit, to w podłogę. Zachowywał się tak, jakby nie zdawał sobie sprawy z tego, co zrobił. Spokojnie słuchał zeznań świadków, których przecież doskonale zna. Mijał ich codziennie na ulicy. Witał z ogrodu. Mówił dzień dobry. Pił piwo pod sklepem. Jacek nie miał do nich pytań.

Podczas czwartkowej rozprawy piekło, w jakim żyła Ela i jej syn Dawid opisała bliska przyjaciółka. Znały się 18 lat. – Bardzo często rozczesywałam jej poszarpane włosy, za które ciągnął wcześniej Jacek. Tak bolało, że nie mogłam dotknąć jej głowy – opowiadała przed sądem.

Zanim wyszedł z niego kat był szarmancki, uprzejmy. Kupował prezenty. Zabiegał o względy Eli. Po ślubie wszystko się odwróciło. Z miłego faceta wyszedł szatan. Już nie było zabiegania o względy, ale tłamszenie, uzależnianie od siebie i pełna kontrola nad Elą. Dała się zastraszyć. Jacek „dzielił i rządził”. Był panem, nie mężem. – Nigdy nigdzie nie wyjeżdżali na wakacje. Kiedyś byli już spakowani na wyjazd w góry, ale Jacek miał focha i nie wyjechali – opowiadała znajoma Eli.

Mąż był bardzo agresywny i tak mówią o nim ludzie ze wsi. Lubił się bić. Pewnego razu pojechał z Ela odwiedzić Dawid na obozie żeglarskim w Niesulicach. Jedli rybę w smażalni, a z tyłu mężczyźni przeklinali. Jacek kazał Eli wyjść z lokalu i odpalić silnik auta. Sam wstał i uderzył z główki jednego z mężczyzn. Powód? Nie powinni przeklinać. Innym razem wrócił pocięty do domu z imprezy w Płotach. – Szył go weterynarz – mówiła znajoma.

Jacek bił Elę. – Miała siniaki na rękach, ale sama nie chciała o tym mówić – wspomina znajoma. Bił, awanturował się i niszczył sprzęt domowy. Jednego razu siekierą roztrzaskał lodówkę. Kupił jednak nową i sprawy nie było. Zdarzyło się, że chciał przejechać Elę autem. – Ona była maltretowana psychicznie i fizycznie – opowiadała świadek. O skali przemocy może świadczyć fakt, że dosypywała Jackowi tabletki nasenne do kawy. – Jak spał, to było trochę spokoju – mówi znajoma zamordowanej kobiety. Kiedy Jacek po pijaku robił awantury, Ela czekała aż zaśnie. Kiedy było bardzo źle, ratowała się ucieczką z domu z synem i psem. Bała się, że mąż zabije psa.

Jacek był zazdrosny o Elę. Zabrał jej samochód. Nie mogła się z nikim spotykać ani odwiedzać znajomych. Nie mogła się nawet uśmiechać do klienta w swoim zakładzie fryzjerskim. Co gorsza, Ela była gwałcona przez Jacka. Zeznania były tak trudne dla znajomej, że sąd ogłosił przerwę, aby świadek doszedł do siebie.

W końcu Ela poszła złożyć zeznania. To było po tym jak w 2014 r. interweniowała policja. W tym dniu uniknęła ciężkiego pobicia. Jacek chciał ją uderzyć kołkiem. Uciekła z synem z domu. Przyjechała policja z Zielonej Góry, ale Jacek zamknął się w domu. Został wkrótce zatrzymany. Trafił do aresztu. – Najbardziej bał się więzienia – przyznała znajoma Eli. Siedział trzy miesiące. W tym czasie Ela odżyła, ale bała się jego powrotu. Kiedy wyszedł zza krat było jeszcze gorzej. Odciął kobietę od wszystkich znajomych. Z nikim nie mogła się kontaktować. – Widywałyśmy się przelotem w markecie. Powiedziała tylko, że ma Sajgon – wspomina znajoma Eli.

Potem Ela wycofała przed sądem swoje zeznania. Powiedziała, że to ona prowokowała Jacka do takich zachować. Całą winę wzięła na siebie i Jacek uniknął tego, czego tak panicznie się bał, więzienia. W domu było wtedy już bardzo źle. Znajoma mówiła, że Ela była jeszcze bardziej maltretowana niż przed pobytem Jacka w celi, który poszedł na terapie alkoholową. Ta jednak nic nie dała. W końcu doszło do tragedii.

Do brutalnego zabójstwa doszło 25 maja ub.r. w Płotach koło Zielonej Góry. Policję wezwał 17-letni syn ofiary, który uciekł z mieszkania widząc jak ojciec brutalnie morduje jego matkę, a swoją żonę. Prawdopodobnie ucieczka uratowała chłopcu życie. Kiedy wezwani policjanci weszli do domu, morderca siedział na łóżku, a jego żona leżała na podłodze obok niego w kałuży krwi. Morderca zadał swojej żonie około 30 ciosów nożem. Cięcie w szyję było tak silne, że niemal odcięło głowy. Jacek L. był pijany. Brutalnemu mordercy grozi dożywocie za kratami. On sam nie przyznaje się. Mówi, że „nie ma z tym zdarzeniem nic wspólnego”.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

x
x

przed ślubem. Dla mężczyzny i kobiety. Przemocowców jest bardzo dużo, nie tylko chodzi o przemoc fizyczną ale ekonomiczna i emocjonalną.

A
Administrator

To jest wątek dotyczący artykułu Jacek katował i gwałcił, aż brutalnie zabił żonę [RELACJA Z PROCESU, ZDJĘCIA]

p
polskie szambo

i zabronił publikowania jego nazwiska do uprawomocnienia wyroku..

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3