Jacek L., morderca żony z Płotów usłyszy najcięższy zarzut

    Jacek L., morderca żony z Płotów usłyszy najcięższy zarzut

    (pij)

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Jacek L. został zatrzymany w poniedziałek, 25 maja br. w Płotach koło Zielonej Góry.

    Jacek L. został zatrzymany w poniedziałek, 25 maja br. w Płotach koło Zielonej Góry. ©Piotr Jędzura

    Jacek L., zabójca żony z Płot koło Zielonej Góry stanie przed sądem oskarżony o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. – Odpowie również za znęcanie się nad żoną i synem – mówi dr Alfred Staszak, szef zielonogórskiej prokuratury okręgowej.
    Jacek L. został zatrzymany w poniedziałek, 25 maja br. w Płotach koło Zielonej Góry.

    Jacek L. został zatrzymany w poniedziałek, 25 maja br. w Płotach koło Zielonej Góry. ©Piotr Jędzura

    Prokuratura już wkrótce przygotuje akt oskarżenia przeciwko Jackowi L. Zaraz po tym, jak został aresztowany trafił do ośrodka, w którym przeszedł badania psychiatryczne. Prokurator czekał na wyniki badań. Od nich było uzależnione dalsze śledztwo. Już wiemy, że morderca zostanie oskarżony. - Usłyszy najcięższy zarzut, zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem – mówi dr Alfred Staszak, szef zielonogórskiej prokuratury okręgowej. To jednak nie koniec. Jacek L. usłyszy jeszcze jeden zarzut. – Odpowie również za znęcanie się na żoną i synem – wyjaśnia prokurator Staszak.

    Jacek L., podejrzany o brutalne zabójstwo swojej żony przebywa w areszcie. Nie przyznaje się do czynu. Od samego początku utrzymuje, że nie ma „żadnego związku z tą sprawą”. Został zatrzymany w poniedziałek, 25 maja po godz. 21.00 w domu w Płotach koło Zielonej Góry. Policję wezwał 17-letni syn ofiary, który uciekł z mieszkania widząc jak ojciec brutalnie morduje jego matkę.



    Kiedy policjanci weszli do domu, morderca siedział na łóżku, a jego żona leżała na podłodze obok niego w kałuży krwi. Mężczyzna zadał kobiecie około 30 ciosów nożem. Cięcia w szyję były tak silne, że niemal odcięły kobiecie głowę. Zatrzymany Jacek L. był pijany.

    Rodzina miała założoną Niebieska Kartę dla ofiar przemocy domowej. Ofiarą była 38-letnia żona zatrzymanego mężczyzny. Problem przemocy w tej rodzinie był bardzo poważny. W 2013 r. zielonogórska prokuratura skazała Jacka L. właśnie za znęcanie się nad rodziną. Wiadomo, że kobieta była przez niego katowana. Mężczyzna dostał wtedy rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. To jednak nie pomogło. Oprawca cały czas znęcał się nad żoną. W styczniu br. kurator widząc co się dzieje, wniósł do sądu o odwieszenie kary domowemu sadyście. Sąd rejonowy zgodził się z wnioskiem kuratora i zadecydował, że Jacek L. trafi za kraty. Mężczyzna odwołał się jednak od tej decyzji do sądu okręgowego. Swoje zeznania wycofała również jego żona, ofiara kata. Sąd okręgowy zawiesił wykonanie kary, a posiedzenie miało odbyć się dopiero w czerwcu br. 38-latka nie doczekała jednak rozstrzygnięcia. Została brutalnie zamordowana.

    Czytaj treści premium w Gazecie Lubuskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GazetaLubuska.pl poleca:

    Pracuj u nas - Seco Warwick zaprasza!

    Pracuj u nas - Seco Warwick zaprasza!

    Rezolutne przedszkolaki o świętach Bożego Narodzenia

    Rezolutne przedszkolaki o świętach Bożego Narodzenia