Jak basen to i basenowa spółka

ALICJA BOGIEL
- Zdecydujmy w końcu o budowie kompleksu wodnego, nie będziemy się dłużej wozić z Aquareną - stwierdziła Mirosława Panek-Gara wczoraj w ratuszu.

Wczoraj o 15.00 w ratuszu zwołano nadzwyczajną sesję. Głównie w sprawie kompleksu basenów. Radni tak się jednak rozpędzili w dyskusji, że prawie basenowej dyskusji nie odwołano.
- Wnioskuję o przerwanie obrad, bo wpłynął dziś do pani prezydent wniosek pana Jarząbka dotyczący rozwiązania sprawy gruntu spółki Aquarena - zaproponował ok. 19.00 radny Jacek Budziński. Z komentarzem, że to ukłon w stronę radnych SLD, którzy pewnie propozycje Leszka Jarząbka chcieliby poznać.

Jak basen to i basenowa spółka

Lewicowi radni chcieli jednak głosować nad uchwałą. Uchwałą, którą złożyła radzie prezydent.
Przypomnijmy, że Bożena Ronowicz zaproponowała, by do 2008 r. postawić basen za 38,8 mln zł i wziąć na niego miejski kredyt. Obiekt miałby powstać na ul. Sulechowskiej. O Aquarenie w projekcie uchwały mowy nie było.
Nie było to jednak pewnie przypadkowe, że L. Jarząbek zaproponował dziś miastu przejęcie spółki Aquareny i gruntu przy ul. Urszuli. W zamian on i trzech innych udziałowców (jego żona oraz dwóch zielonogórskich przedsiębiorców) chcieliby od miasta inne grunty.
- Pan Jarząbek proponował dwie działki przy ul. Boh. Westerplatte, przy Centrum Biznesu - zdradziła radnym prezydent. Chodziło o parking przy CB i dom towarowy (miałby tam stanąć kompleks handlowy).
Na sali sesyjnej skomentowano tę propozycję cichym buczeniem. - Udziałowiec rozważa też inne ziemie - dodała jednak B. Ronowicz. Jak się dowiedzieliśmy, chodzi o grunty budowlane przy ul. Botanicznej.

Dwie wersje jednej ziemi

Prawicowi radni w kuluarach wciąż przepytywali kolegów z SLD, czy propozycja udziałowców Aquareny jest bezpieczna. - A nie okaże się później, że te udziały nie były ich - miał wątpliwości Robert Sapa.
- Ale nie będziecie potem czepiać się koncepcji i projektu? - dopytywał się lewicowych radnych J. Budziński. Konsultacje trwały.
Późnym wieczorem padły dwa pomysły na rozwiązanie problemu basenu i Aquareny.
M. Panek-Gara z SLD zaproponowała, by miasto odkupiło udziały spółki, zbudowało basen przy ul. Urszuli, a pozostałym udziałowcom dało inną ziemię.
Adam Urbaniak (z Platformy Obywatelskiej) miał inny pomysł - to inni udziałowcy odkupują udziały miasta, a potem samorząd wymienia ze spółką ziemię. Uchroniłoby to miasto od ewentualnych problemów z basenową firmą.
W chwili zamykania tego numeru "GL" (godz. 22.00) radni wybrali wariant lewicy. Członków SLD było na sesji więcej.

IKE + czy ZUS? Niedługo trzeba zdecydować

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie