Jak będzie wyglądać lubuskie Las Vegas podczas tegorocznych świąt? Popowo wprowadza zmiany

Anna Moyseowicz
Anna Moyseowicz
Popowo również w tym roku rozbłyśnie tysiącami światełek.
Popowo również w tym roku rozbłyśnie tysiącami światełek. Grzegorz Walkowski
Popowo, niewielka wieś leżąca w powiecie międzyrzeckim, zasłynęło z przepięknych ozdób, które pojawiają się tam w okresie świąt Bożego Narodzenia. Co roku zarówno domostwa, jak i obiekty będące pod wspólną opieką mieszkańców, mienią się tysiącami lampek. Jak będzie tym razem? Z powodu rosnących cen energii elektrycznej oraz produktów, w tym światełek, zaplanowano pewne zmiany.

Popowo rozświetli się także w tym roku

Sołtys wsi Tomasz Walczak przekazuje dobre wieści - w tym roku również będzie można podziwiać bożonarodzeniowe iluminacje. - To nasza, czyli mieszkańców inicjatywa, właściwie już tradycja, i mam nadzieję, że będzie podtrzymana - mówi. Jak jednak dodaje, zaplanowano pewne zmiany, obejmujące przede wszystkim czas świecenia lampek. - Zazwyczaj mieszkańcy rozpoczynali przygotowania i włączali pierwsze światełka w okolicach 6 grudnia i wyłączali po 6 stycznia, w tym roku planujemy włączenie bliżej świąt i wyłączenie po Nowym Roku. Tym samym chcemy zaoszczędzić mieszkańcom kosztów - tłumaczy. Jak wspomina, kilka osób mówiło też o tym, że w tym roku nie przyozdobi domostw w ogóle. Jest to spowodowane zarówno wyższymi cenami prądu, ale też lampek.

Jeden z mieszkańców podsumował koszty

Do tej grupy z pewnością nie zalicza się Krystian Żarnowski, który w zeszłym roku zawiesił, jak sam przypuszcza, najprawdopodobniej najwięcej światełek we wsi, bo aż około 53 tysięcy. W tym sezonie nie zamierza zwalniać tempa.

Założę jeszcze więcej lampek, a czy zapłacę 30 złotych więcej, czy tyle samo, to niewielka różnica. Mnie to cieszy, a że przy okazji sprawia radość innym, to też fajnie - mówi mężczyzna.

Zobacz też: Dom z ponad trzech tysięcy klocków LEGO/fot. TVP3 Białystok

Krystian Żarnowski w zeszłym oku postanowił podsumować koszty energii elektrycznej wydatkowanej na ozdoby. - Ciekawiło mnie to. Wiele osób, które do nas przyjeżdża mówi, jak dużo prądu zużywają ozdoby i z ciekawości w końcu założyłem liczniki - opowiada. Po sześciu godzinach świecenia lampek dziennie, liczniki wskazywały trzy kilowolty. Jak wylicza mężczyzna, za cały okres koszt wyniósł go około 50 złotych.

Zawieszenie ozdób na domach jest indywidualną decyzją mieszkańców, jednak lampki pojawiają się również w częściach wspólnych wioski, czym zajmuje się Rada Sołecka. Także w tym roku pięknie rozbłyśnie sala wiejska, okolice stawku, kościół i - we współpracy ze strażakami - remiza strażacka. - Mam nadzieję, że efekt będzie spektakularny jak zawsze - mówi sołtys.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mundial 2022. Pierwsza polska restauracja w stolicy Kataru

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
czytelnik
Jak się w Brukseli o takim wykorzystaniu energii dowiedzą to nałożą na Popowo 3 miliony Euro kary dziennie. Zresztą podobno widać to wszystko z kosmosu, to sprawa się szybko wyda.
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie