Jak długo będzie tak ciepło?

Eugeniusz Kurzawa (decha) 68 324 88 54 [email protected]
Iga i Zosia Olszewskie szaleją w kolorowych liściach, jakie opadły z drzew na pl. Powstańców Wielkopolskich w Zielonej Górze
Iga i Zosia Olszewskie szaleją w kolorowych liściach, jakie opadły z drzew na pl. Powstańców Wielkopolskich w Zielonej Górze Mariusz Kapała
Mamy piekną jesień. Także babie lato, no i, niestety, krótsze dni. Na razie aura nastraja optymistycznie, choć z dnia na dzień szybciej robi się ciemno...

Rząd, czy ktoś tam odpowiedzialny za zmianę czasu, rokrocznie ingeruje w moje życie, łamie mi porządek dnia i - co najgorsze - wpędza w depresję. No, bo jak tu normalnie funkcjonować, jeśli o 17.00 jest ciemno na dworze?! A będzie gorzej. I co wtedy?

- Mniej światła może wpływać na nasze samopoczucie, wywoływać przygnębienie; wtedy najlepiej "się przewietrzyć", czyli wyjść do światła, tego naturalnego - podpowiada Anna Doszel, lekarz rodzinny z Zawady. - Więcej żarówek w domu nie da tego efektu, choć owszem, są specjalne lampy antydepresyjne, do nabycia w sklepach medycznych.

Pani doktor sugeruje jednak, iż najlepszym "lekiem na całe zło" są inni ludzie, oczywiście życzliwi, spotkania, rozmowy. Metodą, która łączy obie podpowiedzi, może okazać się wyjazd na... działkę. Bo to i naturalne światło i szansa pogadania z sąsiadami zza płotu.

- Ale to już ostatnie prace na działce, właściwie robimy tylko porządki, przygotowujemy roślinki do zimy, choć jeszcze tutaj wpadniemy - mówi Janina Kościelna, spotkana na ogródkach działkowych "Wilkanów". Działka, którą uprawia wraz z mężem z daleka wygląda na zadbaną i przygotowaną do wiosny.

- Przekopaliśmy ziemię wszędzie tam, gdzie będą warzywa dodając obornik przywieziony aż spod Lubska - objaśnia Kazimierz Kościelny wskazując na świeżo skopaną glebę. We wrześniu, październiku Kościelni posadzili do gruntu czosnek, cebulki tulipanów, które wzejdą wiosną. Wtedy też na użyźnionej ziemi zostaną posiane, posadzone niemal wszystkie warzywa. A już dziś można przyglądać się jak powoli dorasta brukselka. Zielenią pyszni się też kapusta pekińska.

- Zawsze przed zimą wylewam wodę z beczki - tłumaczy pan Kazimierz. - Ocieplamy też hortensję i różanecznik - dodaje jego żona. Nie chronią i nie ocieplają drzewek, gdyż działka jest ogrodzona i zające obgryzające korę drzew tutaj nie dotrą.
Zresztą może zima będzie łaskawa dla roślin ogrodowych?
- Tego nie powiem, nie realizujemy prognoz długoterminowych, nasza perspektywa to tydzień, kilkanaście dni - podkreśla Marek Pruchniewicz, dyżurny synoptyk z poznańskiego Instytutu Meteorologii i Gospodarski Wodnej. - Mogę pocieszająco powiedzieć, iż najbliższy tydzień, a nawet tak do połowy listopada, będzie pogodnie i możemy liczyć na dobre temperatury. Gdzieś w okolicach do 15 stopni C w najbliższych dniach, a potem gdzieś dwa stopnie mniej.

W przyrodzie nie ma rewolucji

Janusz Ryszawy, przyrodnik ze Szprotawy:
Nie przesadzajmy, tych kilka ciepłych dni w listopadzie z pewnością nie zakłóci ładu w przyrodzie. Jestem właśnie w lesie i jedynym odchyleniem od natury, które zauważyłem, a raczej usłyszałem, są typowo godowe zaśpiewy kosów. Zachowują się jakby była wiosna. To, że nadal na niebie widzimy klucze gęsie nie jest niczym nadzwyczajnym, potrafią tak wędrować nawet pod koniec grudnia i to niezależnie od temperatury. Słyszymy także żurawie, to nieliczne ptaki, które jeszcze nie odleciały, ale nie jest to wynikiem jakichś anomalii. Żeby zmienić rytm przyrody - lęgi, wędrówki - potrzeba by było kilkanaście, kilkadziesiąt takich ciepłych listopadów pod rząd.

Jaka będzie zima? Nie wróżę z fusów

Leszek Buchert, meteorolog z IMiGW w Poznaniu:- Też słyszałem, że niektóre miasta zmniejszają budżety przeznaczone na walkę ze skutkami zimy. Jednak sądzę, że to nie tyle wpływ prognoz pogody, co tego, że rozpoczęcie sezonu zimowego jest przesuwane za sprawą łagodnego listopada. Co do tej zimy nie będę się wypowiadał, gdyż przewidywanie aury powyżej dwóch tygodni to wróżenie z fusów. Oczywiście można posługiwać się porównaniami, ale to bardziej działanie statystyczne niż prognozowanie pogody. Mogę tylko powiedzieć, że czeka nas siedem, dziesięć kolejnych ciepłych jak na listopad dni. Czy to anomalia? Nie. Mamy po prostu ciepły listopad. A raczej jego początek. To się przecież zdarza.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość2
Szalony-a skąd to wiesz?
I nie pytam dla jaj tylko na poważnie.
Napisz mi na przykład w jakich proporcjach podzielenie są "fachowcy" od pogody w sprawie tej teorii.
A jeśli są podzieleni to dlaczego miałbym wierzyć jednej lub drugiej grupie tych "znawców"

Nie podpuszczaj go, wczoraj zadeklarował że opuszcza forum. No i Bogu niech bądą dzięki, dość śmiecenia na forum.
G
Gość
Poruszony temat przez Ciebie jest efektem ocieplenia klimatu na naszym globie,.
.................

Szalony-a skąd to wiesz?
I nie pytam dla jaj tylko na poważnie.
Napisz mi na przykład w jakich proporcjach podzielenie są "fachowcy" od pogody w sprawie tej teorii.
A jeśli są podzieleni to dlaczego miałbym wierzyć jednej lub drugiej grupie tych "znawców"
m
marek
Meteorolog-Hobbysta pan Erich Wunderlich z Cottbus wypowiada się m.in. w internetowym"Lausitzer Rundschau":"Od połowy Listopada dostaniemy śnieg i mróz.W minionych dniach wystepują liczne i gęste mgły.Obowiązuje taka reguła,która mówi,ze100 dni póżniej należy liczyć się z obfitymi opadami.To oznacza,w Styczniu i Lutym sporo śniegu."
k
komi
Ciepło jest z prostego powodu. Jak donosi Polskie Radio "...do polski napływa ciepłe powietrze polarnomorskie z południowego wschodu" czyli jak skazuje logika morza polarne przeniosły się na południowy wschód (czyli Morze Czarne i Kaspijskie stały się morzami polarnymi).
Tak więc siła rzeczy - jakie polarne takie i temperatury.

Zwrócicie proszę uwagę na fakt iż określenie "polarnomorskie" jest stosowane w Radiu i TV bez zastanowienia i w odniesieniu do każdej masy powietrza.
s
szalony0511
Pod koniec lat piedziesiatych to byla piekna ,ciepla zlota jesien ze my w gminie miedzyrzecz , wypedzali krowy na pastwiska 23 grudnia , a zima przyszla dopiero na nowy rok , i styczen zaczal sie sniezny i mrozny do minus 25 stopni, czyli anomalia pogodowe moga sie powturzyc .a w latach szesdziesiatych zima zlapala juz w listopadzie i trzymala do polowy lutego , a potem przyszlo takie cieplo ze rolnicy na pocztku marca siali zboza , a przymrozki do maja byly minimalne ze te rosliny co po sianiu wyszly wcale nie zmarzly , zbiory tych rolnikow co posiali wczesniej byly bardzo duze , a ci co posiali pozniej byly slabe bo przyszla susza wiosenna a lato bylo bardzo dlugo gorace ?

Poruszony temat przez Ciebie jest efektem ocieplenia klimatu na naszym globie,obecne przewidywania Synoptyków Meteorologii niekiedy nie odzwierciedlają stanu faktycznego przy prognozach długoterminowych.Pozdrawiam.
r
rolnik
Pod koniec lat piedziesiatych to byla piekna ,ciepla zlota jesien ze my w gminie miedzyrzecz , wypedzali krowy na pastwiska 23 grudnia , a zima przyszla dopiero na nowy rok , i styczen zaczal sie sniezny i mrozny do minus 25 stopni, czyli anomalia pogodowe moga sie powturzyc .a w latach szesdziesiatych zima zlapala juz w listopadzie i trzymala do polowy lutego , a potem przyszlo takie cieplo ze rolnicy na pocztku marca siali zboza , a przymrozki do maja byly minimalne ze te rosliny co po sianiu wyszly wcale nie zmarzly , zbiory tych rolnikow co posiali wczesniej byly bardzo duze , a ci co posiali pozniej byly slabe bo przyszla susza wiosenna a lato bylo bardzo dlugo gorace ?
Dodaj ogłoszenie