Jak długo potrwa ta ostra zima? Czy jest dla nas jakieś pocieszenie? I co z tą wpadką? Rozmowa z Bartkiem Jędrzejakiem

Leszek Kalinowski
Leszek Kalinowski

Wideo

Zobacz galerię (28 zdjęć)
O tym, czy nasz region nawet zimą jest polskim biegunem ciepła, o rozbitym samolocie, wpadkach w pracy na żywo - rozmawiamy z Bartkiem Jędrzejakiem, prezenterem pogody, który został nominowany do nagrody Telekamery 2021

Wszyscy mamy już dość tej zimy, bo choć trwa niedługo, to jednak dała się nam we znaki. Jak długo jeszcze te śniegi i mrozy będą nam towarzyszyć?

Wszystko wskazuje na to, że mamy powtórkę z 2010 roku. Ogromny Wir Polarny znad niegu północnego przesuwa się nad Europę. Więc wszystko świadczy o tym, że tak ostra zima będzie nam towarzyszyć przynajmniej do połowy lutego. Zdecydowanie będziemy mieli śnieg i mróz. Potem powinien on trochę odpuścić, ale prognozy długoterminowe mówią też o tym, że biało i mroźno może się też zrobić także w marcu i taki stan rzeczy ma potrwać przynajmniej do połowy przyszłego miesiąca.

No to nas nie pocieszyłeś. Ale możemy się cieszyć, że inni mają jeszcze gorzej. Przecież nieraz słyszy się, że Zielona Góra, nasze region jest polskim biegunem ciepła. To prawda?

Faktycznie zachodnia część Polski jest jednym z najcieplejszych regionów. Zielona Góra, Słubice, Gubin tutaj średnia rocznych temperatur jest zazwyczaj najwyższa. Choć o miano polskiego bieguna ciepła walczy też Tarnów. Mam wątpliwości i nie wiem, czy współcześnie, przy takich zmianach klimatu, ocieplaniu się Ziemi, topnieniu lodowców warto walczyć o taki tytuł.

Popularny prezenter pogody Bartek Jędrzejak pochodzi z Zielonej Góry. Tańczył w Lubuskim Zespole Pieśni i Tańca, jest absolwentem I LO. Prowadził festiwale
Popularny prezenter pogody Bartek Jędrzejak pochodzi z Zielonej Góry. Tańczył w Lubuskim Zespole Pieśni i Tańca, jest absolwentem I LO. Prowadził festiwale folkloru w Zielonej Górze... Archiwum Bartka Jędrzejaka

Na pogodowych mapach przedstawiane są różne miasta w regionach. Dlaczego?

Jeśli chodzi o miasta na mapach pogodowych, to często są o to pretensje. Nikt nikogo nie wypycha i tworząc je graficznie nigdy nie zwracamy uwagi na regionalne lubię - nie lubię. Z jednej strony miłość do regionu i miasta jest jak najbardziej zrozumiała, z drugiej - mapa musi być czytelna. Muszą się na niej zmieścić nie tylko nazwy miast, ale też grafika pogodowa, dzięki której wiemy, w jakim regionie co się będzie działo. W Dzień dobry TVN, gdzie pracuję, Zielona Góra na mapie jest. To moje miasto. Trudno, żeby jej nie było.

Czy nasz region jest jakiś nietypowy, znaczący pod kątem pogody?

Dzisiaj trudno określić co jest dla pogody typowe a co nie! Wszystko się zmienia. Kiedyś mieliśmy wyraźne cztery pory roku: wiosnę, lato, jesień i zimę. Teraz te granice się zacierają. Jest ciepło, a za tydzień - śnieg. Nie wynika to tylko ze zmiany klimatu. To również specyficzna sytuacja strefy klimatycznej, w jakiej żyjemy. Mamy blisko do Skandynawii, czyli zimnych regionów Europy, ale też niespecjalnie daleko do Morza Śródziemnego i północnej części Afryki, czyli ciepłych regionów. U nas te zimne i ciepłe masy powietrza się mieszają. To powoduje, że pogoda jest zmienna i niestabilna. Jeśli chodzi o Ziemię Lubuską, to wszystko jest w normie. Znaczenie ma tu też dużo lasów i jezior, czyli wody. To przyjemny, przyjazny i ciepły region, dlatego jak tylko mam chwilę, to wpadam na relaks.

Podczas różnych prezentacji pogody w różnych stacjach telewizyjnych czy portalach internetowych Zielona Góra bywa mylona z Jelenią Górą a Lubuskie z Lubelskim. Widziałeś takie sytuacje? Nie dziwisz się, nie denerwujesz wtedy?

Tak jak mamy Dolny i Górny Śląsk, a wielu zapomina o Zagłębiu. Takie sytuacje się zdarzają. Nie powinny, a jednak. Nie chcę nikogo tłumaczyć ani usprawiedliwiać, ale praca w programach na żywo czy występy publiczne - nie tylko w telewizji - to tempo, wysoki poziom adrenaliny i stres. Wszystko się może zdarzyć. Na żywo oznacza, że nic już się nie da poprawić, poszło. I ja czasem popełnię błąd, tylko kto nic nie robi, ich nie popełnia. Do swojej pracy staram się jednak zawsze dobrze przygotować. Wielu wydaje się że prezenter pogody stoi przy mapie i mówi o słońcu czy deszczu. Łatwizna. W moim przypadku to jednak tysiące kilometrów, setki miejsc, setki wywiadów, historii, które opowiadam. Nie lubię kartek i z nich nie czytam. Wszystko opowiadam z pamięci. Do tego praca na żywo, słuchawka w uchu, czyli kontakt z „bazą” reżyserką, ludzie na planie, zadania do wykonania. Często się zdarza, że osoby, które są ze mną na planie, pierwszy raz widzą, jak pracuje w takim programie. Po prognozie pogody mówią: „Nie zdawałam-łem sobie sprawy, że to tak wygląda. Szacun”. To największy komplement.

Kiedy prezentując pogodę, mówisz: W Zielonej Górze temperatura... to, co wtedy czujesz?

Powiem więcej. Są tacy, którzy zwracają uwagę, że kiedy mam dyżur i prognozuje pogodę, nigdy nie omijam Zielonej Góry. Z jednej strony to faktycznie serducho i miasto, które jest mi bliskie. Z drugiej strony to zawodowstwo - Zielona Góra na naszych mapach zazwyczaj jest jednym z najcieplejszych miast w Polsce, więc podając np. temperaturę od- do kończę na Zielonej Górze, bo temperatura jest najwyższa. Dla mnie nic się nie zmieniło. Mieszkam 400 km od Zielonej Góry. Jako przykładny obywatel również podatki płacę tam, gdzie mieszkam, czyli w Warszawie. Ale Zielona Góra to cały czas moja rodzina, przyjaciele, znajomi, obcy, którzy uśmiechają się na ulicy. To pani w bibliotece Norwida, która jak wypożycza książki mojemu tacie, uśmiecha się i prosi, żeby pozdrowić Bartka. To pani na poczcie, która jak wydaje list mojej mamie, zostawia uśmiech na kopercie dla syna. To bardzo miłe dla mnie i moich bliskich. Z miastem jestem cały czas związany. Jak tylko mogę, to przyjeżdżam i już zdradzę, że będę w marcu. Szykuję się na imprezę. Lata młodości: Magda, Gosia, Welur, Gąsior potwierdzam publicznie w Gazecie Lubuskiej, że będę. Termin zaklepany. Kocham to miasto!!!!

Czyli wracasz do rodzinnego miasta, by naładować się pozytywną energią na kolejne tygodnie pracy?

Jak wspomniałem wcześniej, zawsze kiedy mogę, wpadam do Zielonej Góry. Bardzo często spędzam czas tylko z bliskimi, bo to krótkie pobyty. Wtedy w domu zawsze jest zupa ogórkowa, pomidorowa, kotlety mielone z buraczkami i naleśniki. Za domowe naleśniki dam się pokroić. Wtedy dla mnie to bardzo rodzinny czas. Spacery. Choćby do słynnego źródełka, gdzie na spacery z rodzicami chodziłam jako dziecko. Czasami wybieram się na spacer po Zielonej Górze swoimi ścieżkami. Podstawówka, park przy LO nr 1 gdzie się uczyłem i takie tam miejsca bliskie wspomnieniom. No i amfiteatr. Ładuję akumulatory, odpoczywam. Czuję się jak na wakacjach bez względu na porę roku.

Co najbardziej lubisz w swojej pracy? Myślałeś, że będziesz taką właśnie wykonywał, ucząc się w I LO w Zielonej Górze?

Każdego dnia niby robisz to samo, prezentujesz pogodę. A tak naprawdę każdego dnia robisz zupełnie co innego. Jesteś w innym miejscu, zajmujesz się innym tematem, poznajesz innych ludzi. Poza tym pracujesz na żywo. Nigdy nie wiesz, co się do końca zdarzy. Tak jak kiedyś na lotnisku w Poznaniu. Opowiadam o studentach Politechniki Poznańskiej, którzy wygrali światowy konkurs modeli lotniczych. Panowie startują całkiem spory samolot. Ja podgrzewam atmosferę, mówię, że są najlepsi, że zaraz maszyna wzniesie się w niebo.... I wzniosła się i… spadła. Na lotnisku wystąpiły jakieś zakłócenia, nie dało się sterować samolotem i spadł. Ten filmik jest w internecie. Pokazywali go na całym świecie! Za to właśnie lubię swoją pracę, nigdy nie wiesz, co się wydarzy.

Zobacz też:

Zostałeś nominowany do Telekamer, czym dla Ciebie jest to wyróżnienie?

To już trzecia albo czwarta nominacja w plebiscycie Telekamery na najlepszego prezentera pogody. Czuję się trochę jak Leonardo DiCaprio. On też przez lata był tylko nominowany do Oscara i jakoś się nie udawało. W końcu po latach Akademia uznała go w końcu za najlepszego aktora. W moim przypadku, o tym kto jest najlepszy, decydują widzowie. Bo to oni wysyłają smsy na swoich kandydatów. Nie ukrywam, że po tylu nominacja w końcu mógłbym wrócić do domu z tą ciężką statuetką Telekamery. Mam już nawet na nią miejsce w domu (śmiech). Każda taka nawet nominacja to dla mnie duże wyróżnienie. Bo to znaczy, że liczysz się na rynku. Reszta w rękach ludzi. Wiem, że zielonogórzanie na mnie głosują, dlatego bardzo dziękuję. Jak dostanę Telekamerę, to przywiozę ją do Zielonej Góry.

Ale nie tylko nominacją zostałeś wyróżniony. Na swoim koncie masz też nagrody za działalność charytatywną. Widać, że dla ciebie jest ona bardzo ważna…

To prawda, bo dobro wraca. Czasem to tak niewiele, a ratuje ludziom życie. Jestem związanych z Zieloną Górą także poprzez Stowarzyszenie „Warto jest pomagać”, niedawno wiele osób pisało do mnie o zbiórce dla dziewczynki chorej na SMA. Pospolite zielonogórskie ruszenie. To było coś niesamowitego. Wierzę, że uda się zebrać pieniądze na to maleństwo. Czasami tych próśb o pomoc jest tak dużo... Ostatnio napisała do mnie matka trójki dzieci, że ma bardzo trudną sytuację finansową i nie zrobiła dzieciom prezentów na święta. Poprosiła tylko o słodycze. Kupiłem cały wielki karton słodyczy i wysłałem. Nie mówię o tym dlatego, żeby zbierać oklaski. Kiedyś ktoś zwrócił mi uwagę, że osoby, które naprawdę pomagają, nie mówią o tym, nie chwalą się tym. Z drugiej strony, jeśli głośno powiem, że pomagam, to może też kogoś do tego zachęcę do pomocy. Skoro on to może, to i ja też mogę… Nie zawsze mogę pomóc tak, jakby tego oczekiwano, ale staram się, bo dobro wraca.

NOMINOWANY DO TELEKAMER
Bartłomiej Jędrzejak, pochodzi z Zielonej Góry, gdzie nadal mieszkają jego rodzice. Ukończył I LO w Zielonej Górze. Jest absolwentem UAM w Poznaniu – dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Od 23 lat pracuje w zawodzie dziennikarza. Pierwsze doświadczenie zdobył w Telewizji Przewodowej Zielona Góra. Pracował też w TVP Poznań, następnie przygotowywał materiały dla Panoramy, Teleexpresu. Od 16 lat w Dzień dobry TVN. Kocha podróże, taniec, aktywny tryb życia. Już w młodości zwiedził wiele państw, tańcząc w Lubuskim Zespole Pieśni i Tańca. Prowadził festiwale folkloru w Zielonej Górze. Działa charytatywnie m.in. w zielonogórskim stowarzyszeniu „Warto jest pomagać”. Nominowany do nagrody TELEKAMERY w kategorii prezenter pogody. By na niego zagłosować, wystarczy wysłać SMS 7365 treść TK.F2. Liczy się tylko 1 sms z 1 numeru telefonu.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie