Jak mieszkańcy chcą, władza daje pieniądze do podziału. Czy...

    Jak mieszkańcy chcą, władza daje pieniądze do podziału. Czy w gminach powiatu gorzowskiego będzie budżet obywatelski?

    Zdjęcie autora materiału
    Jarosław Miłkowski

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    W funduszu sołeckim do wydania mamy około 500 tys. zł - mówi wójt Deszczna Paweł Tymszan

    W funduszu sołeckim do wydania mamy około 500 tys. zł - mówi wójt Deszczna Paweł Tymszan ©Jarosław Miłkowski

    Budżety obywatelskie stają się coraz bardziej popularne. Kostrzyn spróbuje wprowadzić takie rozwiązanie w 2019 r., Bogdaniec najpóźniej do 2020, a inne gminy w powiecie gorzowskim?
    W funduszu sołeckim do wydania mamy około 500 tys. zł - mówi wójt Deszczna Paweł Tymszan

    W funduszu sołeckim do wydania mamy około 500 tys. zł - mówi wójt Deszczna Paweł Tymszan ©Jarosław Miłkowski

    - Budżety obywatelskie bardzo mocno się w Polsce przyjęły. Jeśli będzie zapotrzebowanie wśród mieszkańców, aby do podziału dostali np. 1 mln zł, to takie rozwiązanie wprowadzimy. Spróbujemy już od 2019 r. – mówił nam wczoraj burmistrz Kostrzyna Andrzej Kunt.

    POLECAMY: DLACZEGO POWSTAŁY BUDŻETY OBYWATELSKIE?

    Co to właściwie jest budżet obywatelski?
    W skrócie: to pula pieniędzy na różne inwestycje czy np. imprezy. O podziale tych pieniędzy decydują mieszkańcy w głosowaniu lub bezpośrednich konsultacjach między sobą (taka możliwość jest np. w Gorzowie).
    W powiecie gorzowskim budżet obywatelski ma jedynie Witnica. A pozostałem gminy?



    - My wychodzimy z założenia, że cały budżet jest obywatelski – mówi burmistrz Kostrzyna.

    - U nas są inicjatywy obywatelskie, np. remonty dróg są robione na wniosek mieszkańców. Myślimy jednak o wprowadzeniu budżetu obywatelskiego. Zrobimy to najpóźniej do 2020 r. – zdradza nam z kolei Krystyna Pławska, wójt Bogdańca.
    Budżet obywatelski ma szansę powstać także w Kłodawie: - Chciałabym, żeby to mieszkańcy współdecydowali o pieniądzach, jakie mają być wydawane – mówi Anna Mołodciak, wójt gminy.

    W funduszu sołeckim do wydania mamy około 500 tys. zł - mówi wójt Deszczna Paweł Tymszan Jarosław Miłkowski


    Pozostałe gminy mają trochę inne podejście. - Wprowadzanie budżetu obywatelskiego to byłoby dublowanie funduszu sołeckiego – mówi Krzysztof Karwatowicz, sekretarz gminy Santok. W przyszłym roku w ramach funduszu 15 sołectw dostanie w sumie 369 tys. zł. I jak co roku pójdą one na sprawy, o których mieszkańcy mówią najczęściej – na place zabaw, oświetlenie czy siłownie pod chmurką.
    - Na razie nie planujemy budżetu obywatelskiego. No, chyba że zostałby zlikwidowany fundusz sołecki. Wprowadzanie budżetu obywatelskiego kosztem funduszu sołeckiego nie opłaca się – uważa Artur Terlecki, wójt Lubiszyna.

    Dlaczego się nie opłaca? - Do funduszu sołeckiego mamy dofinansowanie z budżetu państwa. W każdej złotówce wydanej w funduszu jest 37 groszy wsparcia – tłumaczy Paweł Tymszan, wójt Deszczna. Tu też nie zamierzają wprowadzać budżetu obywatelskiego. – Jeśli mieszkańcy któregoś z sołectw mają pomysł, to my się do niego dorzucamy – mówi Tymszan. Tak było m.in. w przypadku oświetlenia w Osiedlu Poznańskim czy drogi w Prądocinie.

    Budżet alert

    Czytaj treści premium w Gazecie Lubuskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GazetaLubuska.pl poleca:

    Wideo