Jak poradzić sobie ze stresem w czasie pandemii?

Materiał informacyjny Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp. sp. z o.o

W czasie pandemii COVID-19 wiele osób doświadcza uczucia niepokoju, który jest spowodowany izolacją społeczną, obawą przed zakażeniem, a także utratą członków rodziny, zagrożeniem lub utratą pracy. Poza tym rozpowszechniane są fałszywe informacje o koronawirusie, które dodatkowo budzą niepewność co do przyszłości. O skutkach społecznego zamknięcia rozmawiamy z lekarzem psychiatrą, psychoterapeutą Panią Olgą Pazdan, koordynatorem Centrum Zdrowia Psychicznego w Wielospecjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Gorzowie Wlkp. Sp. z o.o.

Już przed wybuchem epidemii koronawirusa SARS-CoV-2 statystyki dotyczące problemów ze zdrowiem psychicznym na świecie były dramatyczne, a obecna skala pandemii, szybkość jej rozprzestrzeniania się, wysoka śmiertelność i brak jednoznacznie skutecznych metod leczenia to chyba obraz, który kładzie się na naszej psychice…
- Pandemia spowodowała duże zmiany w naszym codziennym funkcjonowaniu. One mogą powodować spory niepokój. Jeśli dołączymy do tego świadomość, co jest jego przyczyną – patogen, o którym wciąż wiemy niezbyt dużo - niepokój może stać się większy i uruchomić strach i lęk, a co za tym idzie reakcje stresowe lub nawet przewlekły stres.

To wszystko brzmi bardzo podobnie. Czym, wobec tego są strach, lęk, reakcja stresowa i przewlekły stres?

Różnica pomiędzy lękiem, a strachem odnosi się do źródła zagrożenia. W przypadku strachu, to źródło znamy. Wiemy, co nam zagraża i podejmujemy określone działania, aby sobie z tym poradzić. W przypadku COVID wiemy, że zagrożeniem jest wirus i wiemy, jak można się nim zarazić, dlatego nosimy maseczki, stosujemy dystans społeczny, często myjemy lub dezynfekujemy ręce. Lęk pojawia się wtedy, gdy mamy do czynienia z niewiadomymi. Nie wiemy, ile osób jest nosicielami koronawirusa, jak długo epidemia będzie przebiegać, czy sami (albo ktoś z naszych bliskich) nie zachorujemy. Z lękiem i strachem wiąże się bezpośrednio stres, a więc reakcja organizmu na brak możliwości konstruktywnego poradzenia sobie z konkretną sytuacją. Jeśli to trwa w miarę krótko, to zazwyczaj - mimo wszystko, dzięki zdolnościom adaptacyjnym naszego organizmu - można sobie z tym poradzić. W stresie przewlekłym (jeśli czynnik powodujący stres działa na nas dłużej nieprzerwanie przez kilka tygodni) – te zdolności się wyczerpują i w konsekwencji mogą powstawać różnego typu zaburzenia psychiczne (głównie depresyjne i lękowe) niebezpieczne dla zdrowia.

Jak sobie radzić ze strachem i lękiem? Jak zapanować nad stresem?

Rzeczowa wiedza jest czymś co pomaga nam wszystkim radzić sobie w trudnych sytuacjach. Dobrze jest wybrać sobie jedno wiarygodne źródło informacji i korzystać z niego raz (góra dwa razy) dziennie. Nie „katować się” informacjami o liczbie zakażonych czy liczbie ofiar. Natłok wiadomości może strach spotęgować. Lepiej jest skupić się na tym co sami możemy zrobić dla siebie i innych, by zminimalizować ryzyko zakażenia się lub kogoś innego koronawirusem SARS-CoV-2. Dobrze jest zapytać specjalistę, który będzie umiał wytłumaczyć to co dla nas jest nieodgadnione i odpowie na nurtujące nas pytania. Zwykle najbardziej boimy się tego co jest dla nas nieznane. Jak już poznamy bliżej czynnik wywołujący lęk, strach czy nawet stres nasz organizm nie zareaguje już tak gwałtownie.

A co, gdy ta sytuacja nas przerasta?

Na pewno należy poszukać specjalisty, z którym będzie można o swoich obawach porozmawiać. W Wielospecjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Gorzowie Wlkp. działa Centrum Zdrowia Psychicznego. Jego zadaniem jest przede wszystkim m.in. upowszechnianie wiedzy na temat chorób psychicznych, by społeczeństwo bardziej się orientowało w zakresie swojej psychiki, by można było szybko rozpoznać swoje objawy i zgłosić się z nimi do specjalisty. Włączenie leczenia psychiatrycznego na czas umożliwia nam leczenie pacjenta w domu, w ambulatorium. Niekoniecznie w szpitalu. Oddziały szpitalne są potrzebne tylko tym pacjentom, którym nie da się pomóc w środowisku. Do niedawna dla wielu osób problemy czy zaburzenia psychiczne, które wymagają konsultacji psychiatrycznej były tematami tabu. Centrum Zdrowia Psychicznego miało to zmienić. I jak obserwujemy - zmienia.

Środowisko, miejsca w których jesteśmy na co dzień nasz dom, rodzina, otoczenie - jest bardzo ważne w procesie leczenia.

Pacjenci zdecydowanie lepiej leczą się, gdy mogą przebywać w domu (choćby tylko w godzinach popołudniowych i nocnych), dlatego, że wsparcie naszych rodzin, przyjaciół czy znajomych jest nieocenione w procesie zdrowienia. Zwłaszcza jeśli chodzi o zdrowienie w zakresie chorób psychicznych. Hospitalizacja całodobowa niestety ciągle się wiąże z ogromną stygmatyzacją społeczną, co niestety większości z nas kojarzy się z przymusem, przemocą, jakąś bezwzględnością czy wręcz formą okrucieństwa. Stąd też leczenie pacjenta nawet psychotycznego w domu (jeżeli jest to możliwe) przy wsparciu rodziny, jest dużo lepsze, dużo lepiej rokujące; pacjenci szybciej zdrowieją, chętniej wchodzą we współpracę, a bez tej współpracy bez zaufania niestety procesy psychiczne „źle się” leczą.

Czy pojawienie się koronawirusa zmieniło podejście do pacjenta i dostępność do usług medycznych w zakresie psychiatrii?

Wzajemne oparcie społeczne jest bardzo ważne. W sytuacji, gdy ono już nie wystarcza - staramy się proponować pacjentom możliwość zgłoszenia do punktu zgłoszeniowo-koordynacyjnego. Codziennie w dni w powszednie od godz. 7.00 do 15.00 dyżuruje tam psycholog – psychoterapeuta. W sytuacjach koniecznych przyjmujemy pacjentów osobiście. O tym jednak decyduje psycholog - psychoterapeuta, który tę poradę realizuje. W dalszym ciągu jest możliwość osobistego zgłoszenia się, szczególnie dla pacjentów tzw. pierwszorazowych. Tak samo jest w procesie psychoterapii. Pacjenci mogą uczestniczyć osobiście zależnie od tego co będzie dla nich bardziej korzystne, co jest bardziej zasadne. Kontakt osobisty jest bardzo ważny dla wielu pacjentów. Możliwa jest także wizyta domowa realizowana przez członków naszego Zespołu Leczenia Środowiskowego (pielęgniarkę, lekarza, psychologa, psychoterapeutę).

Czy pandemia nasiliła w nas, a zwłaszcza dotychczasowych pacjentach - objawy?

Pandemia jest realną sytuacją traumy dla każdego z nas. Zmieniła życie wielu z nas; także naszych pacjentów. Bywa, że w sposób ostry dekompensuje się (czyli znajduje się w sytuacji przekroczenia granicy swoich zdolności przystosowania się). Ludzie, którzy do tej pory nie chorowali, nie leczyli się psychiatrycznie rozwijają zaburzenia psychiczne - wchodzą w zakres psychoz.

I co w takiej sytuacji?

Po to, by pomóc takim osobom powstało Centrum Zdrowia Psychicznego. Czasami zwykła rozmowa dużo daje; zmniejsza lęk, stres i jest działaniem profilaktycznym. Zachęcamy do tego, aby nie bać się kontaktu z psychiatrą, psychoterapeutą i postrzegać tych specjalistów nie jako zło konieczne, ale jako formę wsparcia i pomocy.

Centrum Zdrowia Psychicznego to projekt pilotażowy. Ma umożliwić szybką reakcję na problemy.

Takich ośrodków w całej Polsce jest 29. Centra pokazują, że leczenie psychiatryczne nie musi być stygmatyzujące i jest czymś co może być bardzo pomocne. Obecnie nie mówimy już, że choroba jest nieuleczalna; coraz częściej o tym, że choroby psychiczne są wyleczalne. Mówimy o wyzdrowieniach także ze schizofrenii, co zdecydowanie zmienia sposób postrzegania psychiatrii. Jest mniejszy poziom stygmatyzacji i lęku społecznego przed kontaktem z psychiatrą i przed ewentualnym rozpoznaniem „strasznej” choroby psychicznej.

Każdy może się zgłosić do gorzowskiego centrum?

W ramach pilotażu opieką możemy objąć mieszkańców Gorzowa Wlkp. Ale mamy też wielu pacjentów, którzy są mieszkańcami okolicznych miejscowości. Pomagamy im najlepiej jak potrafimy. Pilotaż proponuje jednak dużo szerszy zakres opieki; to opieka zintegrowana, która umożliwia różne formy leczenia, nie tylko leczenie farmakologiczne, ale też m.in. psychoterapię. Nasi pacjenci mają opracowany plan leczenia terapeutycznego. Dziś możemy zaproponować to jednak tylko mieszkańcom Gorzowa. Naszym zdaniem leczenie zintegrowane należy się każdemu człowiekowi, który zgłasza się do centrum. Marzy nam się przedłużenie i rozszerzenie pilotażu, tak aby każdy, mógł skorzystać z najpełniejszej formy leczenia.

Działania, których efektem ma być przedłużenie działalności Centrów Zdrowia Psychicznego już się zaczęły.

Poszerzone patrzenie na pacjenta, kompleksowe podejście do jego problemów i nie wykluczające rodziny przynosi efekty. Leczenie farmakoterapeutyczne na pewno jest konieczne, ale nie jest wystarczające. Aby móc realnie pomagać osobie chorej musimy zintegrować proces leczenia. Do tej współpracy zaprosić rodzinę, specjalistę i pacjenta. Inaczej to leczenie ma bardzo ograniczony sens. W tej chwili jest prowadzona ogólnopolska akcja zainicjowana przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Centrów Zdrowia Psychicznego, ale także przez psychiatrów i Polskie Towarzystwo Psychiatryczne, aby tak się stało i centra działały dalej.

http://szpital.gorzow.pl/