Jak stalinizm wpływał na ludzi, czyli wypełniamy lukę w historii. Konferencja na Uniwersytecie Zielonogórskim [ZDJĘCIA]

Leszek Kalinowski
Leszek Kalinowski
Człowiek wobec systemów totalitarnych na Środkowym Nadodrzu 1933-1989 – to temat międzynarodowej konferencji, która odbyła się w czwartek na Uniwersytecie Zielonogórskim. Pierwsza jej edycja dotyczyła stalinizmu jako systemu determinującego życie w naszym regionie latach 1945-1956.Jak tłumaczył Piotr Jankowiak, przewodniczący Katolickiego Stowarzyszenia Civitas Christiana w Zielonej Górze, wiele osób wciąż mało wie na temat czasów stalinizmu. Stąd inicjatywa cyklu spotkań i przybliżanie nie tak bardzo odległej, a ciągle mało znanej tematyki. Potwierdza tę tezę ks. prof. dr hab. Jan Mikrut z Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie, na świecie jest mało publikacji, dotyczących tego zagadnienia. A przecież niewiele osób jest je w stanie przeczytać po polsku. Ksiądz profesor przybliżył także rolę Kościoła w tamtym czasie. Była ona inna w Polsce, inna w Albanii, Czechach czy w Rumunii. Padały konkretne przykłady np. czeskiego duchownego, który całkowicie podporządkowały się władzy, mało tego, był nawet jej członkiem. Przez 20 lat. Zmarł po alkoholu w ambasadzie radzieckiej. Przypomniał też postać kardynała Stefana Wyszyńskiego i jego wielki wkład w życie religijne Polaków. Zupełnie inaczej przedstawiało się ono np. w Niemieckiej Republice Demokratycznej. Na tych terenach i dziś niewielu jest katolików. Ks. prof. dr hab. Zygmunt Zieliński z Lublina odniósł się do wielu kwestii dotyczących m.in. tzw. Ziem Odzyskanych, przesiedlenia ludności niemieckiej. Podkreślił, że w tamtych czasach nie mówiło się zbyt wiele o Ziemiach Odzyskanych, bo to oznaczało, że trzeba by wspomnieć o tych utraconych na Wschodzie. A to nie było wskazane. Uważa, że przesiedlenie w tamtym czasie Niemców było koniecznością historyczną. Trudno dziś sobie wyobrazić, by mogło być inaczej. Co nie znaczy, że oznaczało także ludzkie dramaty i było czymś złym. Ksiądz profesor uważa jednak, że niesprawiedliwe są publikacje, mówiące o tym, że wielu Niemcy nie przeżyło przesiedlenia, bo Polacy nie chcieli im podać lekarstw. Przecież w tamtych czasach ich nie było. - Połowa moich kolegów zmarła na gruźlicę, nie dożywszy 18 lat – mówił ks. prof. Zygmunt Zieliński. – Moja siostra też zmarła, bo nie było lekarstw… Podobnie z jedzeniem. Może nie był to okres głodu, ale na pewno niedostatku. I o tym nie możemy zapominać. Zwrócił też uwagę na fakt, że osiedleńcy na Ziemiach Zachodnich nie czuli się przed długie lata jak u siebie, toteż nie chcieli tu w nic inwestować. Uważali, że są tu tymczasowo. Sytuacja zmieniła się dopiero po 1990 roku. Wśród zaproszonych gości, którzy zabrali głos znalazła się też dr Luba Derdziak z Instytutu Teologicznego we Lwowie,  prof. Czesław Osękowski z Uniwersytetu Zielonogórskiego, o. prof. dr Paweł Wójcik z uniwersytetu w Rzymie, siostra Krzysztofa Kubaj z Trzebnicy, ks. prof. US dr hab. Grzegorz Chojnacki z Uniwersytetu Szczecińskiego, ks. prof. UZ dr hab. Tadeusz Stanisławski z UZ i KUL, historyk i regionalista Marek Budniak, ks. prof. US dr hab. Dariusz Śmierzchalski – Wachocz z Uniwersytetu Szczecińskiego. Organizatorami konferencji byli: Katolickie Stowarzyszenie Civitas Christiana w Zielonej Górze, Wydział Teologiczny Uniwersytetu Szczecińskiego, Archiwum Państwowe w Zielonej Górze. Zobacz wideo: Upamiętniono Tatarów wywiezionych na rozkaz Stalina. „Pakowano nas do wagonu, w środku było przerażająco”wideo: Associated Press/x-news
Człowiek wobec systemów totalitarnych na Środkowym Nadodrzu 1933-1989 – to temat międzynarodowej konferencji, która odbyła się w czwartek na Uniwersytecie Zielonogórskim. Pierwsza jej edycja dotyczyła stalinizmu jako systemu determinującego życie w naszym regionie latach 1945-1956.Jak tłumaczył Piotr Jankowiak, przewodniczący Katolickiego Stowarzyszenia Civitas Christiana w Zielonej Górze, wiele osób wciąż mało wie na temat czasów stalinizmu. Stąd inicjatywa cyklu spotkań i przybliżanie nie tak bardzo odległej, a ciągle mało znanej tematyki. Potwierdza tę tezę ks. prof. dr hab. Jan Mikrut z Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie, na świecie jest mało publikacji, dotyczących tego zagadnienia. A przecież niewiele osób jest je w stanie przeczytać po polsku. Ksiądz profesor przybliżył także rolę Kościoła w tamtym czasie. Była ona inna w Polsce, inna w Albanii, Czechach czy w Rumunii. Padały konkretne przykłady np. czeskiego duchownego, który całkowicie podporządkowały się władzy, mało tego, był nawet jej członkiem. Przez 20 lat. Zmarł po alkoholu w ambasadzie radzieckiej. Przypomniał też postać kardynała Stefana Wyszyńskiego i jego wielki wkład w życie religijne Polaków. Zupełnie inaczej przedstawiało się ono np. w Niemieckiej Republice Demokratycznej. Na tych terenach i dziś niewielu jest katolików. Ks. prof. dr hab. Zygmunt Zieliński z Lublina odniósł się do wielu kwestii dotyczących m.in. tzw. Ziem Odzyskanych, przesiedlenia ludności niemieckiej. Podkreślił, że w tamtych czasach nie mówiło się zbyt wiele o Ziemiach Odzyskanych, bo to oznaczało, że trzeba by wspomnieć o tych utraconych na Wschodzie. A to nie było wskazane. Uważa, że przesiedlenie w tamtym czasie Niemców było koniecznością historyczną. Trudno dziś sobie wyobrazić, by mogło być inaczej. Co nie znaczy, że oznaczało także ludzkie dramaty i było czymś złym. Ksiądz profesor uważa jednak, że niesprawiedliwe są publikacje, mówiące o tym, że wielu Niemcy nie przeżyło przesiedlenia, bo Polacy nie chcieli im podać lekarstw. Przecież w tamtych czasach ich nie było. - Połowa moich kolegów zmarła na gruźlicę, nie dożywszy 18 lat – mówił ks. prof. Zygmunt Zieliński. – Moja siostra też zmarła, bo nie było lekarstw… Podobnie z jedzeniem. Może nie był to okres głodu, ale na pewno niedostatku. I o tym nie możemy zapominać. Zwrócił też uwagę na fakt, że osiedleńcy na Ziemiach Zachodnich nie czuli się przed długie lata jak u siebie, toteż nie chcieli tu w nic inwestować. Uważali, że są tu tymczasowo. Sytuacja zmieniła się dopiero po 1990 roku. Wśród zaproszonych gości, którzy zabrali głos znalazła się też dr Luba Derdziak z Instytutu Teologicznego we Lwowie, prof. Czesław Osękowski z Uniwersytetu Zielonogórskiego, o. prof. dr Paweł Wójcik z uniwersytetu w Rzymie, siostra Krzysztofa Kubaj z Trzebnicy, ks. prof. US dr hab. Grzegorz Chojnacki z Uniwersytetu Szczecińskiego, ks. prof. UZ dr hab. Tadeusz Stanisławski z UZ i KUL, historyk i regionalista Marek Budniak, ks. prof. US dr hab. Dariusz Śmierzchalski – Wachocz z Uniwersytetu Szczecińskiego. Organizatorami konferencji byli: Katolickie Stowarzyszenie Civitas Christiana w Zielonej Górze, Wydział Teologiczny Uniwersytetu Szczecińskiego, Archiwum Państwowe w Zielonej Górze. Zobacz wideo: Upamiętniono Tatarów wywiezionych na rozkaz Stalina. „Pakowano nas do wagonu, w środku było przerażająco”wideo: Associated Press/x-news Leszek Kalinowski
Udostępnij:
Człowiek wobec systemów totalitarnych na Środkowym Nadodrzu 1933-1989 – to temat międzynarodowej konferencji, która odbyła się w czwartek na Uniwersytecie Zielonogórskim. Pierwsza jej edycja dotyczyła stalinizmu jako systemu determinującego życie w naszym regionie latach 1945-1956.

Człowiek wobec systemów totalitarnych na Środkowym Nadodrzu 1933-1989 – to temat międzynarodowej konferencji, która odbyła się w czwartek na Uniwersytecie Zielonogórskim. Pierwsza jej edycja dotyczyła stalinizmu jako systemu determinującego życie w naszym regionie latach 1945-1956.

Jak tłumaczył Piotr Jankowiak, przewodniczący Katolickiego Stowarzyszenia Civitas Christiana w Zielonej Górze, wiele osób wciąż mało wie na temat czasów stalinizmu. Stąd inicjatywa cyklu spotkań i przybliżanie nie tak bardzo odległej, a ciągle mało znanej tematyki.

Potwierdza tę tezę ks. prof. dr hab. Jan Mikrut z Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie, na świecie jest mało publikacji, dotyczących tego zagadnienia. A przecież niewiele osób jest je w stanie przeczytać po polsku.

Ksiądz profesor przybliżył także rolę Kościoła w tamtym czasie. Była ona inna w Polsce, inna w Albanii, Czechach czy w Rumunii. Padały konkretne przykłady np. czeskiego duchownego, który całkowicie podporządkowały się władzy, mało tego, był nawet jej członkiem. Przez 20 lat. Zmarł po alkoholu w ambasadzie radzieckiej.

Przypomniał też postać kardynała Stefana Wyszyńskiego i jego wielki wkład w życie religijne Polaków. Zupełnie inaczej przedstawiało się ono np. w Niemieckiej Republice Demokratycznej. Na tych terenach i dziś niewielu jest katolików.

Ks. prof. dr hab. Zygmunt Zieliński z Lublina odniósł się do wielu kwestii dotyczących m.in. tzw. Ziem Odzyskanych, przesiedlenia ludności niemieckiej. Podkreślił, że w tamtych czasach nie mówiło się zbyt wiele o Ziemiach Odzyskanych, bo to oznaczało, że trzeba by wspomnieć o tych utraconych na Wschodzie. A to nie było wskazane.

Uważa, że przesiedlenie w tamtym czasie Niemców było koniecznością historyczną. Trudno dziś sobie wyobrazić, by mogło być inaczej. Co nie znaczy, że oznaczało także ludzkie dramaty i było czymś złym.

Ksiądz profesor uważa jednak, że niesprawiedliwe są publikacje, mówiące o tym, że wielu Niemcy nie przeżyło przesiedlenia, bo Polacy nie chcieli im podać lekarstw. Przecież w tamtych czasach ich nie było.

- Połowa moich kolegów zmarła na gruźlicę, nie dożywszy 18 lat – mówił ks. prof. Zygmunt Zieliński. – Moja siostra też zmarła, bo nie było lekarstw… Podobnie z jedzeniem. Może nie był to okres głodu, ale na pewno niedostatku. I o tym nie możemy zapominać.

Zwrócił też uwagę na fakt, że osiedleńcy na Ziemiach Zachodnich nie czuli się przed długie lata jak u siebie, toteż nie chcieli tu w nic inwestować. Uważali, że są tu tymczasowo. Sytuacja zmieniła się dopiero po 1990 roku.

Wśród zaproszonych gości, którzy zabrali głos znalazła się też dr Luba Derdziak z Instytutu Teologicznego we Lwowie, prof. Czesław Sękowski z Uniwersytetu Zielonogórskiego, o. prof. dr Paweł Wójcik z uniwersytetu w Rzymie, siostra Krzysztofa Kubaj z Trzebnicy, ks. prof. US dr hab. Grzegorz Chojnacki z Uniwersytetu Szczecińskiego, ks. prof. UZ dr hab. Tadeusz Stanisławski z UZ i KUL, historyk i regionalista Marek Budniak, ks. prof. US dr hab. Dariusz Śmierzchalski – Wachocz z Uniwersytetu Szczecińskiego.
Organizatorami konferencji byli: Katolickie Stowarzyszenie Civitas Christiana w Zielonej Górze, Wydział Teologiczny Uniwersytetu Szczecińskiego, Archiwum Państwowe w Zielonej Górze.

Zobacz wideo: Upamiętniono Tatarów wywiezionych na rozkaz Stalina. „Pakowano nas do wagonu, w środku było przerażająco”

wideo: Associated Press/x-news

Wideo

Materiał oryginalny: Jak stalinizm wpływał na ludzi, czyli wypełniamy lukę w historii. Konferencja na Uniwersytecie Zielonogórskim [ZDJĘCIA] - Gazeta Lubuska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie