MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Jak zadowolić inwestorów?

ALICJA BOGIEL
W piątek o przyszłości Polskiej Wełny rozmawiali: prezydent Bożena Ronowicz, konserwator zabytków Jarosław Lewczuk, sędzia Dariusz Skupień i ich współpracownicy.

Jak sprzedać Polską Wełnę i do tego w dobre ręce - zastanawiało się w gabinecie prezydent sześć osób. Prezydent, wiceprezydent Janusz Lewicki, architekt miasta Halina Łowejko, sędzia komisarz prowadzący upadłość fabryki, syndyk i konserwator.
- Do spotkania doszło z mojej inicjatywy, ale wszyscy chętnie usiedli do stołu - podkreślała B. Ronowicz.

Jak zadowolić inwestorów?

Po spotkaniu jego uczestnicy mówili głównie o sposobie na zabytkowy charakter obiektu. - W Polskiej Wełnie jest pięć zabytkowych budynków, chroni je prawo, nie można więc ich np. zburzyć - przypominał konserwator J. Lewczuk.
Takie postawienie sprawy nie podoba się wielu firmom zainteresowanym kupnem fabryki. Ostatecznie więc konserwator ma przygotować szczegółowe warunki, którym poddać się muszą inwestorzy. Znaleziono też alternatywę dla ewentualnego kupca fabryki. - Można będzie przenieść część zabytkowych, cennych obiektów - proponowali uczestnicy spotkania. - Oczywiście w ostateczności.
Drugi problem, który stawiają inwestorzy, czyli brak możliwości postawienia w Polskiej Wełnie supermarketu spożywczego, też ma być wkrótce rozwiązany.
- Dziś w Polskiej Wełnie może stanąć market przemysłowy - przypomniała B. Ronowicz.
- A na marcową sesję Rady Miasta przygotowujemy uchwałę dotyczącą planu zagospodarowania tego terenu - zapowiadał J. Lewicki. - Jeśli radni się zgodzą, dopuścimy w planie również postawienie marketu spożywczego.

Kupcy już się czają...

Sędzia komisarz i syndyk, którzy przez cztery lata próbują sprzedać upadłą fabrykę, piątkowe spotkanie ocenili jako owocne. Planują więc kolejny przetarg na Polską Wełnę. I już nie na pojedyncze działki, ale całość, która pozostała w masie upadłości. Po decyzjach miasta i określeniu przez konserwatora warunków ochrony zabytków chętny kupiec powinien się znaleźć.
Z naszych informacji wynika, że zainteresowanych jest kilku. Np. firma Saler, która widziałaby w Polskiej Wełnie centrum handlowe. Podobnie niemiecki inwestor reprezentowany przez warszawską kancelarię prawniczą. Ale są też chętne firmy z innymi pomysłami. Jedno z niemieckich przedsiębiorstw rozważa postawienie w upadłym zakładzie centrum rozrywkowo-handlowego z basenem. Również grupa polskich przedsiębiorców przymierza się do kupna Polskiej Wełny i przeznaczenia jej na galerie handlowe oraz centrum rekreacyjno-rozrywkowe.
Czy te plany są nie tylko na papierze, dowiemy się podczas kolejnego przetargu na Polską Wełnę, prawdopodobnie za dwa miesiące. Wtedy też być może poznamy przyszłego gospodarza kompleksu.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Gadżety i ceny oficjalnego sklepu Euro 2024

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska