Jan Grabowski: Nie zostanę w Zielonej

Marcin ŁadaZaktualizowano 
Jan Grabowski. Ma 57 lat. Były zawodnik Falubazu, który reprezentował przez 11 sezonów. W przeszłości szkoleniowiec RKM-u Rybnik i Intaru Lazuru Ostrów.
Jan Grabowski. Ma 57 lat. Były zawodnik Falubazu, który reprezentował przez 11 sezonów. W przeszłości szkoleniowiec RKM-u Rybnik i Intaru Lazuru Ostrów. fot. Bartłomiej Kudowicz
Rozmowa z Janem Grabowskim, szkoleniowcem ZKŻ-u Kronopolu.

- Będzie pan nadal trenerem zielonogórskich żużlowców, czy nie?- Poprosiłem dziś o spotkanie z prezesem Dowhanem i oświadczyłem, że nie będę już rozmawiał o dalszej ewentualnej współpracy z ZKŻ-em Kronopolem w przyszłym roku.

- Decyzja dojrzewała od dawna, czy podjął ją pan z jakiegoś konkretnego powodu?- W pierwszej połowie października, jeszcze przed barażami z Ostrowem, spotkaliśmy się z prezesem na stadionie i umówiliśmy, że zaraz po obronieniu ekstraligi przystępujemy do rozmów. Ale udało się dopiero 29 października. Usiedliśmy do negocjacji, przy których był także Andrzej Cichoński. Chęć kontynuowania współpracy wyraził prezes i ja. Chciałem, żeby nowa umowa wiązała nas na dwa lata, a klub był zainteresowany roczną.

- Dlaczego chciał pan przedłużyć kontrakt na dwa lata?- Szkoleniowca można ocenić tylko wtedy, gdy pracuje z młodzieżą i zespołem przez dłuższy czas. Przez rok, dwa jeszcze nikt nikogo nie wychował.

.

- Prezes przystał na pana warunki?- Odpowiedź miałem dostać przed wyjazdem na wycieczkę, a jeśli nie, to w trakcie. Wypoczęliśmy i po powrocie nadal nikt nie podejmował tematu. W międzyczasie telefonowali przedstawiciele innych klubów, którzy pytali, czy nie chcę u nich pracować. Prosiłem, żeby poczekali, bo byłem umówiony z prezesem Dowhanem. Czekałem na kolejne spotkanie, ale się nie doczekałem.

- Kiedy czara się przelała?- 20 listopada złożyłem pismo, w którym poinformowałem prezesa, że wobec braku odpowiedzi na moją propozycję zaczynam rozmowy z innymi klubami. Dzwoniłem też do wiceprezesa Cichońskiego i pytałem, czy wie coś o terminie kolejnego spotkania. Dowiedziałem się, że na razie nie zajmują się tym tematem. Przecież nie mogłem tkwić w próżni. Minęło kilka dni i we wtorek usłyszałem w radiu wypowiedź prezesa, że rozmowy ze mną trwają i będą trwały. A przecież nic takiego nie miało miejsca. Wieczorem zdecydowałem, że nie będę już dyskutował o współpracy.

- Co szczególnie pana zabolało?- Chciałbym przypomnieć, że w przeszłości odebrałem z Zielonej Góry wiele telefonów z propozycją powrotu. Powiedziałem wtedy, że jeśli Ostrów nie awansuje, to wrócę. Kiedy sprawa stała się faktem, potwierdziłem wcześniej dane słowo i nie przeciągając w nieskończoność rozmów, wróciłem. A jak było tym razem? Minął prawie miesiąc i gdyby nie moja inicjatywa, to nie wiem, czy w ogóle byśmy się spotkali.

- Jest pan rozczarowany?- Nie, absolutnie. Nie chciałbym rozstawać się z klubem na wojennej ścieżce. Nie ma między nami złości, bo liczyłem się z takim zakończeniem. Ale spodziewałem się choćby telefonu: proszę poczekać, bo w grudniu siadamy do rozmów. Gdybym pertraktował z jednym, drugim trzecim klubem i wszędzie zapewniał: jeszcze chwilę, to byłoby nie fair. A postąpiłem tak, jak zachowałby się chyba każdy szkoleniowiec.

- Pożegnał się pan z podopiecznymi?- Z adeptami i ich rodzicami umówiliśmy się na sobotę, a z zawodnikami spotkam się później. Ze współpracownikami i ludźmi z klubu pożegnałem się "na zapas" po ostatnim meczu. Przy okazji chciałbym podziękować zarządowi i sponsorom zielonogórskiego klubu, wszystkim dziennikarzom, a szczególnie kibicom. Po porażce z Bydgoszczą nie opuścili nas i jak ja wierzyli do końca, że obronimy ekstraligę.

- Gdzie pan będzie pracował?- Na razie nie mogę o tym rozmawiać.

- Dziękuję.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pewex

Pan Grabowski się żali, a prawda jest taka że w gdy odchodził z Rybnika a później Ostrowa sytuacje były podobne. Chciał kontrakt na dwa lata, poktórych razem z minionym było by trzy, później zmienił by klimat, a na pytanie gdzie są wychowankowie odpowiedź ta sama co rok temu w Ostrowie trzy lata to za mało. Pan Jan wraca do KM dlatego że klub zbudował ciekawy skład i przy ewentualnym awansie odbuduje swój prestiż.

j
juras zkz

HM Mysle ze nasz Prezesik nielubi jak mu sie ktos narzuca wtedy stara sie to wykorzystac,lecz niestety niebylo to w przypadku Janka G
Mysle ze za odejscie Trenera G przyczynil sie tu z cala Pewnoscia Ciechonski,znam kolesia i jesz bardzo GBUROWATYM kolesiem
to jest jego wina,chociaz musze szczerze powiedziec ze niebede plakal za Panem Jankiem choc bylem za jego przyjsciem do ZKZ,
ale pozniej mnie zawiodl w paru przypadkach np ustalanie skladu,jak rowniez taktyki.Mysle ze bedzie dobrze jak znowu bedziemy mieli
tu Janasa bo chyba onim bedzie tu mowa niewyobrazam sobie innego trenera w Zielonce
Pozdrowienia do nowego sezonu

c
chrosta

Tym razem gwizdy dla prezesa w kiepskim stylu rozstaje się z Grabowskim a to naprawdę świetny fachowiec i co najważniejsze swój. A w oparciu o takich podobno chciał budować zespół.

l
lancet

Prezesie, tyle dobrego się dzieje w naszym żużlu, a tu taka plama. Kasa jest ważna ale ludzi trzeba szanować. Grabowski to nie młodzik, który troszkę obił sobie dupę na torze i podjął decyzję, że będzie trenerem. To fachura poważny gość i musi zarobić na emeryturę aby kibice nie musieli z puszką w przyszłości po koronie stadionu latać by wspomóc człowieka. Nie żal mi Pana Prezesie ale młodych łepków, którzy chcą jeździć dla klubu. Przyjezdnemu trudno jest ufać, że się należycie przyłoży. Pewnie na treningi będzie Przychodził ale co na to Gwiazda Walasek.

m
misiek
Trudno mi zrozumieć takie postepowanie klubu wobec p.Grabowskiego. Utrzymał klub w ekstra lidze, dobrze poprowadził drużynę w ważnych spotkaniach i chce pracować z mlodyni. To mało? Oby nie odbilo sie to nam czkawką!
m
milosnik kosza

GRABOWSKI to gosc nie pozwolil sie
zgnoic przez klub ma swoj Honor przez duze H w przeciwienstwie do kiboli ktorzy tancza czyta placa za bilety ta jak klub chce.buntuja sie przeciwko wysokim cena wejzciowek a mimo to kupuja je.Bierzcie przyklad z GRABOWSKIEGO i tez miejcie swoj honor nawet przez male p i powiedzcie DOSC

m
magnetti

Powiem tak. Mieć skład jedno, ale skład bez trenera to drugie. Nie zapominajmy, że gdyby nie taki Górski, Leo, Niemczyk, Lozano, Wenta... nie byłoby sukcesów Polaków. Tak jest w każdej dyscyplinie sportu i nie ma wyjątków. Trener to dobry nauczyciel, psycholog i motywator, to ktoś, któremu powinniśmy przypisać 50% sukcesu! Same nazwiska nie zrobią wyniku, bo w chwilach, gdy drużyna "ma nóż na gardle" tylko trener do końca potrafi zachować zimną krew i podjąć byc może ryzykowną, choć najlepszą decyzję. Nie ważne czy wygrywa, czy przegrywa drużyna. Jeżeli się robi co trener kazał to ma się pewność, że dało się z siebie 100% a jak po swojemu to tylko zdaje się na intuicję, która w większości przypadków zawodzi, bo tylko trener ma to doświadczenie, którego zawodnik czy drużyna nie ma. Do kibiców ZKŻ-tu: Pamiętajcie, że to wasz wspaniały prezio Pan Dowhan budował drużynę a nie TRENER!!! ZKŻ bez Grabowskiego popłynie w tych rozgrywkach. Jak dobrze pójdzie, to może unikniecie baraży, bo może i potencjał jakiś macie, ale bez Grabowskiego nawet nie wykorzystacie 10%. Tylko Grabowski znał słabe i dobre strony tego składu i każdy inny (nowy trener) będzie miał czas na poznanie drużyny dopiero conajmniej w połowie rozgrywek... i wtedy na jakiekolwiek ruchy będzie już za późno!

d
dorota

Szkoda :<

k
kibic2007

ma racje trener jeżeli go prezes ignoruje to trener musi odejść- szkoda

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3