Jarosław Kaczyński w Nowej Soli. Mówił m. in. o Odrze, Niemcach, uchodźcach, Rosji, Unii Europejskiej i... o meczu z Francją

PAP
PAP
Jarosław Kaczyński w niedzielę, 4 grudnia, odbył spotkanie z zaproszonymi mieszkańcami i działaczami PiS spotkanie w Nowej Soli.
Jarosław Kaczyński w niedzielę, 4 grudnia, odbył spotkanie z zaproszonymi mieszkańcami i działaczami PiS spotkanie w Nowej Soli. Wojewoda lubuski
W sobotę Zielona Góra, a w niedzielę Nowa Sól. Jarosław Kaczyński odbył spotkanie z zaproszonymi mieszkańcami i działaczami PiS w Nowej Soli. Prezes Prawa i Sprawiedliwości poruszył m. in. temat Odry, uchodźców i odszkodowaniach od Niemiec.

Kaczyński w Nowej Soli O Odrze

Odra powinna być spławną, uregulowaną rzeką; wiem, że budzi to protesty Niemiec - powiedział w niedzielę prezes PiS Jarosław Kaczyński. Ocenił, że rozwój gospodarczy Polski, to "łagodnie mówiąc" nie jest cel Niemiec.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński w niedzielę w TVP3 Gorzów Wielkopolski pytany był m.in. co dalej z Odrą po obserwowanym od lipca br. pomorze ryb i jaka ta rzeka powinna być.

Odra powinna być spławną, uregulowaną rzeką. Wiem, że są protesty ze strony Niemiec. Niemcy stosują dwie miary i to bardzo wyraźnie widać. Chcą mieć tutaj w Polsce tereny po części skansenowe, po części mające różnego rodzaju walory turystyczne, które oni będą wykorzystywali. Rozwój gospodarczy Polski, to łagodnie mówiąc, nie jest cel Niemiec - ocenił.

Kaczyński podkreślił przy tym, że w sposób oczywisty rozwój Polski jest "naszym celem". "Żeby poziom życia w Polsce i Niemczech był taki sam albo nawet lepszy w Polsce, bo nam się to po prostu należy" - dodał.

Kaczyński o odszkodowaniach od Niemiec

Niemcy wywołali wojnę, dopuścili się nieprawdopodobnych zbrodni i poniżyli nasz naród; są winni, mają zapłacić - powiedział w niedzielę prezes PiS Jarosław Kaczyński odnosząc się do odszkodowań za II wojnę światową.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński w niedzielę podczas spotkania z mieszkańcami w Nowej Soli (Lubuskie) odnosząc się do odszkodowań od Niemiec za straty poniesione przez Polskę w czasie II wojny światowej powiedział "są nam winni - mają zapłacić".

Oni wywołali wojnę, oni dopuścili się nieprawdopodobnych zbrodni, oni też poniżyli w sposób straszliwy nawet tych Polaków którzy przeżyli - wykorzystywali ich. Oni robili to jako cały naród, bo przecież bardzo często Polaków, którzy na przykład znajdowali się tam w gospodarstwa rolnych na przymusowych robotach, gdzie pracowali w sposób wyjątkowo ohydny, poniżano ich i traktowano gorzej niż zwierzęta.

Zdaniem Kaczyńskiego, Niemcy potraktowano "wyjątkowo łagodnie", kiedy straciły one tereny na Wschodzie, które zgodnie z postanowieniami konferencji poczdamskiej zostały przyznane Polsce jako Ziemie Odzyskane.

"Gdyby Niemcy były potraktowane tak, jak to było w wielu planach i to sformułowanych nie w Sowietach a na Zachodzie, to dzisiaj byliby oni bardzo, bardzo biednym i dużo mniej licznym krajem niż są. Potraktowano ich wyjątkowo łagodnie. Niech Bogu dziękują, że tylko tak. Są nam winni - mają zapłacić".

Kaczyński przypomniał, że tereny które otrzymała Polska były mocno zniszczone podczas walk oraz w wyniku rosyjskich grabieży.

Kaczyński o opozycji

Jarosław Kaczyński powiedział w niedzielę, że jeśli opozycja wygra wybory, przeprowadzi "wielką opresyjną operację" wobec obecnie rządzących. "Proponują nam coś w rodzaju wojny domowej, a gdyby nie było oporu, a sądzę, że byłby opór i to bardzo mocny, to byłaby to nie wojna domowa, tylko pacyfikacja" - oświadczył prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Na spotkaniu z mieszkańcami Nowej Soli prezes Kaczyński mówił, jak wyglądałaby dzisiejsza Polska, gdyby opozycja zwyciężyła w wyborach. "Co oni mają do zaproponowania? Mają niewątpliwie do zaproponowania swój poziom kultury, który nieustannie prezentują" - mówił prezes PiS. "Mają do zaproponowania coś więcej spośród tych rzeczy bardzo złych - mają do zaproponowania atak na wszystko, co jest im przeciwne, na polską władzę, tę dzisiejszą, a w razie ich zwycięstwa - na opozycję" - dodał.

Mają te 100 dni, w których mają rozwiązać wszystkie te problemy, które - w ich mniemaniu - są do rozwiązania, a więc przeprowadzić wielką operację represyjną, łamać prawo, bo - w gruncie rzeczy - w ramach prawa nic takiego nie jest możliwe, łamać zasady demokracji, bo innej opozycji niż ta, którą my byśmy byli, gdybyśmy przegrali, w Polsce przecież nie ma - podkreślał.

"Można powiedzieć, że proponują nam coś w rodzaju wojny domowej, a gdyby nie było oporu, a sądzę, że byłby opór i to bardzo mocny, to byłaby to nie wojna domowa, tylko pacyfikacja" - stwierdził prezes PiS.

Kaczyński o nadchodzących wyborach

Wszyscy muszą podjąć wielki wysiłek, który jest gwarancją naszego zwycięstwa - mówił w niedzielę prezes PiS Jarosław Kaczyński. Mamy przeciwników tutaj i na zewnątrz; potrafimy zwiększyć nasze poparcie w krótkim czasie - dodał.

Prezes PiS na spotkaniu z mieszkańcami Nowej Soli (Lubuskie) zaapelował do wszystkich posłów, senatorów i pełnomocników okręgowych PiS o zgromadzenie ludzi do Korpusu Ochrony Wyborów. Jak mówił, "druga strona zapowiada awantury podczas wyborów, by stworzyć wrażenie, że są one sfałszowane".

"Musi być wielki wysiłek. Mamy przeciwników tutaj, przeciwników naprawdę zdolnych do wszystkiego, w tym złym tego słowa znaczeniu, i mamy także, niestety, przeciwników na zewnątrz" - powiedział Kaczyński.

Ale powtarzam - Polacy nie z takich opresji wychodzili, a nasza partia potrafiła w ciągu jednej kampanii zwiększyć swoje poparcie o kilkanaście procent - prawie dwukrotnie. Potrafiliśmy też zwiększyć nasze poparcie dwukrotnie w ciągu jednego miesiąca - na przykład jak to było w 2004 roku - mówił prezes PiS.

Jak dodał, "dzisiaj paru procent nam brakuje do tego, żeby uzyskać samodzielną większość". "Musimy je zdobyć. Ja nie twierdzę, że to jest łatwe, to jest trudne, ale trudne zadania to specjalność Prawa i Sprawiedliwości, to specjalność Zjednoczonej Prawicy" - oświadczył Kaczyński. "Zwyciężymy" - dodał.

Prezes PiS o meczu Polska-Francja

Cuda się zdarzają i się przydają - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński przed niedzielnym meczem Polska-Francja w 1/8 finału Mistrzostw Świata w Katarze. Zdaniem lidera PiS, Biało-Czerwonym potrzeba trochę szczęścia i dobrego dnia. Prezes PiS pytany w TVP3 Gorzów Wielkopolski, czy polskiej reprezentacji w meczu z obrońcami tytułu potrzeba będzie cudów, odparł: "Cuda się czasem zdarzają i się przydają".

Ale tutaj trzeba po prostu trochę szczęścia i dobrego dnia. Drużyny są tak jak ludzie. Czasem mają lepszy dzień, czasem gorszy. Będzie dobry dzień, troszkę szczęścia zawsze się przydaje, i możemy być w kolejnej fazie - powiedział Kaczyński.

Pytany o scenariusz, w którym o awansie do ćwierćfinału decydowałyby rzuty karne, stwierdził, że "to jest zawsze ryzykowne".

"Wolałbym, żeby był ten jeden gol przewagi" - dodał prezes PiS.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak przekuć naukę w sukces biznesowy? Pomogą w tym spin-offy

Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie