Jarosław Kalinowski: - Cieszę się, że wróciłem

Andrzej Flugel
Jarosław Kalinowski ma 29 lat, jest rozgrywającym. Wychowanek Zastalu, później grał w Hoopie Pruszków, Noteci Inowrocław, Astorii Bydgoszcz i Polpku Świecie. Przed dwoma laty wrócił do Zielonej Góry, potem miał epizod w PWZS OSRiR Kalisz, od października ponownie w Intermarche Zastalu. Ma za sobą występy w reprezentacji Polski. Żonaty (Małgorzata), córka Hania (3 lata).
Jarosław Kalinowski ma 29 lat, jest rozgrywającym. Wychowanek Zastalu, później grał w Hoopie Pruszków, Noteci Inowrocław, Astorii Bydgoszcz i Polpku Świecie. Przed dwoma laty wrócił do Zielonej Góry, potem miał epizod w PWZS OSRiR Kalisz, od października ponownie w Intermarche Zastalu. Ma za sobą występy w reprezentacji Polski. Żonaty (Małgorzata), córka Hania (3 lata). fot. Tomasz Gawałkiewicz
Rozmowa z Jarosławem Kalinowskim, koszykarzem Intermarche Zastalu

- Jaki był dla pana rok 2008?
- Zaledwie średni. W maju nie udało nam się awansować do ekstraklasy, choć takie były założenia i wielkie nadzieje. Z nowego sezonu też nie mogę być zadowolony. Najpierw przenosiny do Kalisza, tam trafiłem wielki kryzys i praktycznie nie otrzymywałem pensji. Potem powrót do Zielonej Góry. Tu się jeszcze do końca nie odnalazłem. Wiem że to co prezentuję to jeszcze nie jest to.

- Siedzi w panu jeszcze ta porażka ze Stalą Stalowa Wola z poprzedniego sezonu?
- Nie, już się z tego chyba wyleczyłem. Jest nowy sezon, nowe rozdanie, inny zespół, kolejne cele. Nie myślę już o tej klęsce.

- Rozmawialiście jeszcze o tym w gronie zawodników? Była jakaś godzina szczerości?
- Chyba nie. Nie było jakiejś dyskusji, ani w klubie ani między nami. Rozeszliśmy się po sezonie. Ci spoza Zielonej Góry szybko wyjechali, niektórzy, tak jak ja, zaczęli szukać innego zespołu.

- Nie miał pan żalu, że klub nie zaproponował panu nowego kontraktu?
- Raczej nie. Pewnie, że chciałem tu zostać. Rozmawialiśmy, ale nic z tego nie wyszło przed sezonem, ale cieszę się że potem ją dokończyliśmy i wróciłem.

- Na pańskiej formie odbił się pobyt w klubie z Kalisza. Nie pracowaliście tam normalnie?
- W sumie trudno się dziwić. Wycofał się sponsor i trener miał na głowie szukanie jakichkolwiek pieniędzy żeby jakoś funkcjonować, niż przeprowadzanie normalnych zajęć. Trenowaliśmy więc w kratkę, nie były to normalne przygotowania i to się musiało odbić na formie zawodników, w tym mojej.

- Nie pożegnaliście 2008 roku zwycięstwem. Żałuje pan przegranej z ŁKS-em?
- No pewnie. Sam się zastanawiam jak myśmy to przegrali? Do przerwy mieliśmy przewagę, która jakoś tak na początku trzeciej kwarty się rozpłynęła. Potem był mecz na styku, a w takim spotkaniu wszystko może się zdarzyć. Dobił nas przypadkowy rzut Grzegorza Mordzaka, oddany gdzieś przez ręce z daleka i stało się. Szkoda, bo chcieliśmy drugą rundę zacząć od zwycięstwa.

- Można, mimo wszystko, być optymistą?
- Myślę, że tak. Liga jest bardzo wyrównana. Tu każdy może wygrać z każdym. Wierzę, że będziemy się piąć w górę tabeli i przed play offami zajmiemy lepsze miejsce niż obecnie. A tam wszystko zacznie się od nowa. Będzie dobrze.

- Jak pan spędził święta?
- Tradycyjnie. Spokojnie i rodzinnie. Najpierw byliśmy u mojej mamy, później odwiedziliśmy rodziców żony.

- A plany sylwestrowe?
- Spokojnie. Żadnych wielkich imprez. Już w niedzielę 4 stycznia gramy kolejny mecz w Krośnie. O hucznych balach nie może być więc mowy.

- Ile trener dał wam wolnego?
- W sumie pięć dni. W sobotę wznawiamy zajęcia. Każdy z nas wiedział jak w czasie przerwy ma postępować. Nie można było za bardzo przesadzić z jedzeniem czy poszaleć, bo potem to szybko odbiłoby się na formie.

- Wspomniał pan o meczu w Krośnie. Może tam w pojedynku z liderem błyśniecie?
- Bardzo bym chciał. Czemu nie? To jest możliwe. W tej lidze nikt nie jest pewny swego. A my w drugiej rundzie postaramy się to często udowadniać.

- Czego panu życzyć w przyszłym roku?
- Żeby omijały mnie kontuzje, a mój zespół grał coraz lepiej i odprawiał z kwitkiem rywali. Chciałbym swoją dobrą postawą przyczynić się do tych zwycięstw. Tego życzę sobie, drużynie i naszym wiernym kibicom.

- Dziękuję

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3