Jeden z ostatnich występów Krzysztofa Krawczyka w Zielonej Górze. O najlepszej recepcie na życie rozmawiał z naszym dziennikarzem

Aleksandra Pazda
Aleksandra Pazda

Wideo

Zobacz galerię (4 zdjęcia)
Jednym z ostatnich koncertów Krzysztofa Krawczyka w Lubuskiem był ten w Zielonej Górze. Piosenkarz pojawił się na scenie m.in. w 2013 roku podczas Winobrania i poświęcił wtedy kilka minut naszemu dziennikarzowi. O czym rozmawiali? Zobaczcie i powspominajcie z nami!

Krzysztof Krawczyk nie żyje

Kilka dni temu całą Polskę obiegła bardzo smutna wiadomość. 5 kwietnia zmarł znany i ceniony piosenkarz - Krzysztof Krawczyk. W ostatnich tygodniach życia piosenkarz walczył z covid-19, jednak wyszedł ze szpitala tuż przed świętami.

Bezpośredniej przyczyny śmierci Krzysztofa Krawczyka jeszcze nie znamy. Wiemy jednak, że muzyk zdołał zwalczyć koronawirusa. Żona artysty, Ewa Krawczyk, podała w rozmowie z Onetem, że covid-19 nie był bezpośrednią przyczyną śmierci jej męża. Wiadomo, że zmagał się też z przewlekłymi chorobami serca i płuc.

Krzysztof Krawczyk w Lubuskiem

Krzysztof Krawczyk bywał w Lubuskiem wielokrotnie - swoimi czasy nawet rok po roku! Tak było właśnie w Zielonej Górze. W 2013 i 2014 roku gwiazda polskiej estrady wystąpiła na scenie podczas święta Zielonej Góry - Winobrania. Koncert z 2013 roku był jednym z największych, bowiem to właśnie wtedy Krzysztof Krawczyk obchodził 50-lecie swojej twórczości.

Naszemu fotoreporterowi, Jackowi Katarzyńskiemu (Katosowi) udało się wtedy porozmawiać z artystą.

- To wszystko bardzo szybko przeleciało, ale też nie brakowało momentów takiej refleksji. Momentów rozpaczy, kiedy traciłem ojca, kiedy straciłem mamę. Ale to wszystko mnie budowało. Jak to się mówi - że co mnie nie zabije, to mnie wzmocni. Jestem człowiekiem, który wierzy w to, że ktoś na górze czuwa nade mną. Uważam, że to jest najlepsza recepta na życie - mówił Krzysztof Krawczyk przed kamerą.

Krzysztof Krawczyk nie żyje. Tak go zapamiętamy [archiwalne zdjęcia]

Twórczość Krzysztofa Krawczyka

Piosenkarz opowiadał też o swojej twórczości: - Kiedy patrzę na to, co wisi u mnie na ścianie, te płyty, trochę się chwalę teraz - platynowe, złote i inne nagrody - to przychodzi myśl wtedy ,,no Krzysiek, nie straciłeś czasu!". Wszystko to zawdzięczam również piosenkom pisanym dla mnie, a także publiczności, która te piosenki odbiera i z niektórymi się identyfikuje. Ja każdą piosenkę traktuje tak, żeby ci co mnie nagrywają za szybą, mogli powiedzieć: ,,dobrze! Nie kłamiesz!". O to chodzi, żeby być sobą - tłumaczył.

Krawczyk mówił również o swojej płycie ,,Pół wieku człowieku", którą wydał z okazji jubileuszu 50 lat jego historii z polską estradą.

- Zawarte są na niej utwory, na których przestrzegam młodych ludzi, np. piosenką ,,Bo sława tak często zniesławia". Niech to będzie taka wskazówka, bo mnie to dotknęło również i zauważyłem, że muszę chodzić mocniej po ziemi".

Krzysztof Krawczyk Jackowi Katosowi mówił również o... emeryturze.

- Na emeryturę się nie wybieram, bo jak powiedział mistrz: jak się nagle człowiek przestawia na jakiś odpoczynek, to nie wychodzi, może się zakończyć dramatycznie nawet, ponieważ w zderzeniu z publicznością w organizmie człowieka wydzielają się różne enzymy - serotonina, która czyni nas szczęśliwym, adrenalina, która daje nam power. I myślę, że to nas trzyma w dobrej kondycji - dodał.

Zachęcamy do oglądnięcia filmu z wywiadem i urywkami z koncertów. Właśnie dzięki takim nagraniom wspomnienia o zmarłych artystach wciąż mogą być żywe w naszej pamięci.

WIDEO: Krzysztof Krawczyk - Mój przyjacielu - Wiosna nad Nysą 2013 (Gubiński Dom Kultury YT)

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie