Jedna z pielęgniarek zielonogórskiego szpitala ma dodatni wynik na koronawirusa. Zamknięto oddział, pacjenci i personel są badani

Natalia Dyjas-Szatkowska
Natalia Dyjas-Szatkowska
Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze regularnie robi badania przesiewowe personelowi lecznicy. W ten sposób sprawdza, czy pracownicy mogą mieć koronawirusa. Podczas standardowych testów okazało się, że jedna z pielęgniarek oddziału chorób wewnętrznych ma dodatni wynik badań na koronawirusa. Co teraz?

W ostatnich tygodniach informacje na temat koronawirusa w Lubuskiem mogły napawać optymizmem. Nie przybywało nowych chorych, szpital pochwalił się na początku tygodnia, że od niedzieli nie było u nich pacjentów z COVID-19.



Jedna z pielęgniarek Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze ma dodatni wynik na koronawirusa

Niestety w czwartek, 21 maja, okazało się, że jedna z pielęgniarek zielonogórskiej lecznicy ma dodatni wynik na koronawirusa.

- W ramach standardowych badań przesiewowych, które robimy od dłuższego czasu wśród naszego personelu, jeden wynik wyszedł dodatni - mówi Sylwia Malcher-Nowak, rzeczniczka prasowa Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze. - Jest to pielęgniarka z oddziału chorób wewnętrznych. W związku z tym cały oddział został wyizolowany.

Sytuacja w zielonogórskim szpitalu:

Personel tego oddziału Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze został skierowany na kwarantannę.

Koronawirus w Szpitalu Uniwersyteckim w Zielonej Górze. Co stanie się z pacjentami oddziału?

- Tak naprawdę ten oddział przestaje przez dwa tygodnie funkcjonować – mówi Sylwia Malcher-Nowak.

– Pacjenci, przebywający na oddziale wewnętrznym decyzją lekarzy albo zostają przeniesieni na oddział zakaźny – na czas kwarantanny - dodaje rzeczniczka Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze. - I to są pacjenci, którzy dalej wymagają leczenia. Albo, mowa tu o osobach w stanie ogólnym dobrym, które mogłyby być wypisane, zostaną przeniesione do izolatorium na terenie jednego z akademików. Tam też będą mieć opiekę medyczną.

Szpital Uniwersytecki będzie powtarzał badania – zarówno personelu, jak i pacjentów.

Co z innymi zakażeniami w Lubuskiem?

W czwartek rano Lubuski Urząd Wojewódzki podał informację, że mamy w naszym województwie 3 nowe osoby zakażone koronawirusem, a pacjenci pochodzą z powiatu świebodzińskiego.

Czy pielęgniarka ze Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze, u której wynik testu na koronawisa okazał się dodatni, jest jedną z tych trzech osób?

- W tym momencie na terenie województwa mamy potwierdzonych 95 przypadków - mówi rzeczniczka prasowa wojewody, Aleksandra Chmielińska-Ciepły. Oczywiście są to wszystkie przypadki (w tym osoby, które wyzdrowiały), od początku epidemii koronawirusa w regionie. - Trzy ostatnie zakażone osoby pochodzą z powiatu świebodzińskiego. Wśród tych osób nie ma osoby zakażonej z Zielonej Góry. Szpital prowadzi badania i na pewno, jeżeli taki przypadek się potwierdzi, zgłosi to do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.

KORONAWIRUS W POLSCE. RAPORT MINUTA PO MINUCIE

Czytaj także

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Laborant

Radze powtórzyć badanie laboratoryjnie i to przez trzy różne laboratoria. Wyniki, gwarantuję, zaskoczą "ekspertów".

G
Gość

Szymowinie się wyplaszcza.

Dodaj ogłoszenie