Jedni wspierają, inni atakują. Oto polityczna gra Falubazem

Daniel Sawicki
Daniel Sawicki
Piotr Protasiewicz zostanie w Falubazie na kolejny sezon. Nie wiadomo co z Patrykiem Dudkiem
Piotr Protasiewicz zostanie w Falubazie na kolejny sezon. Nie wiadomo co z Patrykiem Dudkiem Mariusz Kapała
Co dalej z Falubazem? Pierwsze dni po spadku zielonogórskiego klubu z ekstraligi wydają się bardzo gorące i dają nadzieję na rychły powrót do ekstraligi. Szybko padły deklaracje ze strony szefostwa firmy Stelmet oraz władz miasta na temat wsparcia klubu. Wydaje się, że wszyscy chcą pomóc Falubazowi wrócić do ekstraklasy. Ta sytuacja ma również inny wymiar. Polityczny.

Falubaz to dla Zielonej Góry niemal religia, dla Ziemi Lubuskiej duma, a dla polityków od wielu lat trampolina do kariery. To właśnie w Falubazie wykuwał się przyszły radny i senator Robert Dowhan, a każdy, kto okazywał się sponsorem i przyjacielem klubu mógł liczyć na dodatkowe wsparcie podczas wyborczych kampanii.

Na żużlu promują się nie tylko politycy południa. Wystarczy choćby spojrzeć na Gorzów i osobę senatora Władysława Komarnickiego (PO). To ewidentny przykład, ale na trybunie vip od zawsze goszczą politycy różnych opcji. Przez lata niewiele się w tej kwestii zmieniło. Tyle tylko, że gdy przychodzą sukcesy to stoi za nimi cała rzesza sympatyków i działaczy. Z kolei porażka jak zawsze jest sierotą.

Po spadku z ligi nie brakuje głosów, które wskazują na polityczną grę i próbę ugrania kilku punktów kosztem oponentów. W przypadku porażki Falubazu chłopcem do bicia stał się prezydent Janusz Kubicki, a więc przedstawiciel właściciela klubu, miasta Zielona Góra.

Jako jeden z pierwszych w polityczne tony uderzył miejski radny Koalicji Obywatelskiej Dariusz Legutowski, który na swoim koncie społecznościowym umieścił wpis, w którym czytamy: „(…) część kibiców jest przekonana, że odpowiedzialność za sytuację ponosi polityka finansowa i zarządzanie klubem realizowane przez ludzi prezydenta.”. Legutowski wymienia również związane z Kubickim i jego urzędem osoby, które miały doprowadzić do trudnej sytuacji w klubie. Miejski radny Platformy podsumowuje, że gdy polityka zaczyna wkraczać do sportu, nie może wyjść z tego nic dobrego.

W nieco innym, ale również krytycznym tonie sytuację ocenił w środę w Radiu Zachód poseł Jerzy Materna (PiS). Parlamentarzysta, który ostatnio był aktywny w sprawie wsparcia dla koszykarskiego Zastalu, w porannej audycji odniósł się do sytuacji Falubazu.

- To, co się stało, jest konsekwencją złej polityki w klubie, która trwa od wielu lat. Widać co robi miasto. Nie ma pomocy dla koszykówki, a żużel padł poprzez złe zarządzanie klubem. Nie ma co udawać, że nic się nie stało. Miasto jest współwłaścicielem klubu i ponosi za to współodpowiedzialność.

W rozmowie z nami prezydent Janusz Kubicki nie chciał odnosić się do wypowiedzi posła. Ograniczył się jedynie do deklaracji, że miasto wspierało i będzie wspierać klub.
- Teraz najważniejsza sprawa to walka o powrót. I wszystkim powinno na tym zależeć. Krytykować oczywiście można. Gdyby deklaracje posła Materny dotyczące dofinansowania klubu były realizowane, nigdy nie spadłby z ekstraligi – odgryzł się Janusz Kubicki.

PZPN podnosi ceny biletów na kadrę

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie