MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Jest juz nowy avensis

Czesław Wachnik
Nadwozie nowego avensisa wyraźnie nawiązuje do leksusów. Ale to raczej powód do dumy a nie zmartwienia (fot. Czesław Wachnik)
Nadwozie nowego avensisa wyraźnie nawiązuje do leksusów. Ale to raczej powód do dumy a nie zmartwienia (fot. Czesław Wachnik)
W segmencie D czyli jak na polskie warunki aut luksusowych robi się niebywały tłok. Niemal równocześnie z oplem insygnia, pojawiła się nowa toyota avensis. To już trzecia generacja tego auta.

Nową toyotę pokazano w stacjach dilerskich przed kilkoma dniami. Na razie nieoficjalnie. Ale auto można już zamawiać. W cenie od 71.500 zł. Za model z silnikiem 1,6 litra o mocy 132 KM.

 

Luksusowa limuzyna

 

W porównaniu do dotychczasowego modelu w avensis ,,trzy’’ zmieniono niemal wszystko: nadwozie, wnętrze, w tym deskę rozdzielczą oraz  silniki.

 

Dzięki temu avensis nabrała cech dostojnej limuzyny. Nowy model upodobnił się jednocześnie do całej rodziny Toyoty a najlepszym tego dowodem jest duże logo, które dominuje na atrapie chłodnicy. Obok atrapy dominującym elementem są także duże lampy przednie, w których znalazły się także kierunkowskazy. Nie sposób się jednak oprzeć przekonaniu, że przód toyoty jest mocno podobny do luksusowego lexusa IS.

 

Avensis mierzy (sedan) mierzy 479,5 cm długości, 181 cm szerokości i 148 cm wysokości. Przy rozstawie osi 270 cm. Rozmiary są imponujące i dowodzą, że wewnątrz będziemy mieli dużo miejsca. I tak jest faktycznie. Zarówno z przodu jak też na tylnej kanapie siedzi się bardzo wygodnie. Bagażnik ma teraz 509 litrów. Auto jest oferowane w dwóch wersjach, sedan oraz kombi.

 

Wiele zmian zauważymy we wnętrzu. Ładniejsza jest deska rozdzielcza, chociaż jej wygląd można nazwać konserwatywnym czy też zachowawczym. To ona chyba najbardziej świadczy, że Toyota stawia na bogatych ale też statecznych klientów. Na desce, zrobionej zresztą z doskonałych materiałów, dominują dwa ,,zegary’’: prędkościomierz i obrotomierz. Mają one bursztynowe podświetlenie. Dodajmy, że w droższych wersjach silnik jest uruchamiany bez użycia kluczyka.

 

Zawieszenie i silniki

 

Tu zmiany są najbardziej odczuwalne. Avensis był znany z wysokiego komfortu jazdy. Ale w nowej toyocie czujemy się jak w aucie wyższego segmentu.

 

Wszystkie modele avensis mają w standardzie przednie oraz boczne poduszki powietrzne a także kurtyny, elektryczny hamulec postojowy, aktywne zagłówki, światła stopu typu LED a także klimatyzację. W tańszych modelach manualną a w droższych wielostrefową.  

 

Auto jest oferowane z sześcioma (do wyboru) silnikami. Trzema benzynowymi i trzema dieslami.  Najmniejszy ma pojemność 1,6 litra i moc 132 KM. Dzięki niemu auto osiąga prędkość do 200 km/godz. a setkę po 10,4 sekundach. Spalając ok. 6,5 litra na 100 km.

 

Silnik 1,8 litra ma 147 KM i pozwala na jazdę z prędkością do 200 km/godz. a setkę pojazd uzyskuje po 9,4 sekundach. Jednak najmocniejszą jednostką jest motor 2,2 D o pojemności 2231 ccm i mocy 177 KM. Umożliwia on jazdę z prędkością nawet 220 km/godz. A setkę na liczniku zobaczymy już po 8,5 sekundach. Co zaskakujące motor ten spala średnio tylko ok. 5,9 litrów oleju napędowego na 100 km.

 

Obok wspomnianych w ofercie znajdziemy jednostkę benzynową o pojemności 2,0 litra i mocy 152 KM oraz dwa diesle, o mocy 126 KM oraz 150 KM.  Te ostatnie mają nowoczesny system common rail i moment obrotowy powyżej 300 Nm. Wszystkie jednostki napędowe Toyoty spełniają najbardziej wyśrubowane normy emisji spalin.

 

I ceny. Za podstawowy model 1,6 litra sedan zapłacimy od 71.500 zł, natomiast najtańszy diesel 2,0 D-4D kosztuje od 80.700 zł. Natomiast za najdroższą wersję z silnikiem 177 KM trzeba zapłacić 124,4 tys. zł. Są to ceny zapewne wysokie, ale jednak zbliżone do cen aut konkurencji, a więc przykładowo forda mondeo, volkswagena passata czy najnowszego opla insygnia.

 

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Ceny złota na nowym, historycznym poziomie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska