Jest nadzieja na powrót sądu dow Wschowy

Anna Białęcka
Samorządowcy podchodzą powściągliwie do decyzji Sejmu w sprawie okręgów sądów powszechnych w Polsce. Ostateczny wynik zależy bowiem jeszcze od senatorów i prezydenta RP, a ci mogą być na "nie".

Przypomnijmy, że na początku maja Sejm sprzyjał obywatelską ustawę o sądach powszechnych, która jednoznacznie cofa reformę sądownictwa wprowadzona przez byłego ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina. Ta reforma, wprowadzona w życie w styczniu, miała ogromny wpływ na Wschowę. Przestał tu bowiem działać sąd rejonowy. Teraz powiatowym mieście jest tylko delegatura zamiejscowa wydziału karnego Sądu Rejonowego w Nowej Soli. - Ta decyzja ministra sprawiedliwości jest poważnym zagrożeniem dla naszego powiatu, degraduje jego znaczenie - zapewniał w styczniu wicestarosta Zbigniew Semeniuk.

Sąd rejowy we Wschowie nie miał długiej historii. Został powołany został w 2004 roku, czyli dwa lata po powołaniu, jako dodatkowego, powiatu wschowskiego. Po ośmiu latach zniknął z mapy sądów rozporządzeniem ministra sprawiedliwości, podobnie jak 78 podobnych w całym kraju.

Inicjatorami ustawy obywatelskiej, dzięki której reforma Gowina mogłaby zostać uznana za nieważną, byli samorządowcy, a także posłowie PSL. To oni najgoręcej protestowali przeciwko wprowadzonym zmianom, które ich zdaniem umniejszają powiatowym miastom w kraju, utrudniają życie ich mieszkańców, którzy muszą wyjeżdżać do sąsiednich miast, by załatwić swoje obywatelskie sprawy. Projekt ustawy został poparty przez wiele tysięcy mieszkańców kraju, trafił pod głosowanie i przeszedł większością 29 głosów, wbrew woli Platformy Obywatelskiej.
Sprawą rozporządzenia Gowiana zajmował się wcześniej Trybunał Konstytucyjny. W kwietniu zapadł wyrok, sędziowie nie dopatrzyli się w działaniu ministra złamania konstytucji.

- Cieszy nas bardzo decyzja Sejmu i przyjęcie ustawy obywatelskiej, która jest szansą dla powiatu wschowskiego - mówi teraz wicestarosta Semeniuk. - Jednak jesteśmy realistami i wiemy, że nad ustawą muszą jeszcze pochylić się Senat i prezydent Komorowski. Niestety, trudno jest liczyć na ich poparcie. Ale trzeba mieć nadzieję.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gapek

Abstrahując od zwrotu "na tak", czy "na nie" (nie wiem i nie chcę wiedzieć, co to za twór, nie wiem też co znaczy "dow Wschowy"), powiedziałbym parafrazując - jestem na nie wiem. Ale do rzeczy. Wbrew pozorom każda tzw. reorganizacja nie likwiduje, a tworzy dodatkowe etaty. Prezesi, główni księgowi, etc.- jak byli - tak są i będą. Ograniczono im tylko kompetencje powołując dodatkowo dyrektorów sądów. Do następnej reorganizacji. Tak jest w każdej państwowej instytucji. Im więcej zmian, tym większy przyrost zatrudnienia, papierologii i większy bajzel. Jak mówi przysłowie - zamienił stryjek... Ale dziać się musi. To podstawa w tym grajdołku.

M
Majkel ZG

I oby byli na NIE... po co przywracać te Sądy??... a raczej inaczej; bo przecież Sąd jako instytucja wciąż jest! istnieje i będzie istniał... nikogo nie zwolniono... chodzi tylko i wyłącznie o przywrócenie prezesów, głównych księgowych, kadrowych itp.... przestańcie ściemniać, że likwiduje się SĄDY !!!!!!!!!!!!!!!!

Dodaj ogłoszenie