MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Jest pęd do obrączki

Jan Walczak
Andrzej i Bernadetta nie robili hucznego wesela, bo to spore koszty. Najważniejsze, że się kochamy - mówią.
Andrzej i Bernadetta nie robili hucznego wesela, bo to spore koszty. Najważniejsze, że się kochamy - mówią. Fot. Jan Walczak
Wynajęcie ślubnej limuzyny marki Lincoln kosztuje 400 zł za godzinę. Ale i tak chętnych nie brakuje.

W Głogowie na ślub w zeszłym roku zdecydowało się 641 par. W 2007 na ślubnym kobiercu stanęły 243 pary nowożeńców. Pęd do żeniaczki trwa teraz okrągły rok. Nie ma już miesięcy specjalnie przeznaczonych na wesela.

Dawniej wierzono, że najszczęśliwsze są miesiące, które mają w swojej nazwie literę "r", czyli marzec, czerwiec, sierpień, wrzesień, październik i grudzień. - Dziś nowożeńcy zwykle nie kierują się dawnymi obyczajami - mówi Jan Cieślik, kierownik urzędu stanu cywilnego. - Bywają osoby, które organizują ceremonię ślubną w tygodniu, choć dominują soboty - dodaje.

Nawet Mongołowie
Do USC przychodzą przeciętnie cztery pary dziennie, żeby załatwić urzędowe powinności. - Związek małżeński zawierają zwykle ludzie młodzi, po 20 roku życia, ale mieliśmy kilka miesięcy temu również parę około osiemdziesiątki - mówi kierownik. Głogowianki wychodzą za mąż również za obcokrajowców. W urzędzie jako mężowie zarejestrowani są Niemcy, Holendrzy, Wietnamczycy, a nawet i Mongołowie. W przypadku obcokrajowców potrzebny jest tłumacz, ponieważ ważne jest, by przyszły małżonek rozumiał do czego się zobowiązuje.

.

Przemysław Mazurek i Aleksandra Werwińska przygotowania do wesela rozpoczęli w lutym tego roku. Mówią, że to i tak za późno. Ślub 11 sierpnia wezmą w kościele. Radzą, żeby zacząć się interesować weselnymi sprawami rok wcześniej. Na wesele zaproszą 80 osób. Wczoraj wybrali złote obrączki. Będą kosztowały 600 zł. Pan Przemek chciałby koniecznie pójść do ślubu w kapeluszu.

- Imprezę weselną urządzimy w restauracji - mówi. - Jestem zadowolony, bo udało mi się umówić z dobrym fotografem. Za zrobienie zdjęć z wesela i ślubu zapłacimy w sumie 750 zł. Są drożsi - wyjaśnia. Poza tym czeka ich jeszcze wynajęcie kamerzysty w podobnej cenie. Zagra im zespół. Przejrzeli wiele ofert, wybrali sprawdzoną przez znajomych kapelę za 1.200 zł. - Najwięcej zachodu jest z wysyłaniem zaproszeń i kontrolowaniem liczby gości, czekaniem na odpowiedź. Istna księgowość - mówi pani Ola.

Zdjęcia do rana

Andrzej i Bernadetta Sisiakowie wzięli w ubiegłą sobotę ślub cywilny w Sali Rajców w głogowskim ratuszu. Zdecydowali, że ich uroczystość będzie kameralna. Do ratusza przyszli ze świadkami. Małe przyjęcie zorganizowali w domu. - Nie mięliśmy ochoty urządzać hucznego wesela. To spore koszty, a my chcielibyśmy zalegalizować nasz związek i żyć szczęśliwie - mówi pan Andrzej.

Fotograf, Maciej Służenko wykonuje zdjęcia na życzenie klientów w kościele, w plenerze, w studiu, jak kto woli. - Cenę ustalam indywidualnie, ale to zwykle kwota w granicach 1.000 zł. Mogę fotografować do rana - mówi. Do ślubu można pojechać własnym samochodem, bryczką, ale i limuzyną. Ceny wynajęcia ekskluzywnych aut wahają się od 250 do 400 zł za godzinę. W luksusowym lincolnie jest miejsce dla ośmiu osób, jest też DVD i telewizor. Szampan gratis. Do tego samochód powinien być przystrojony. Weselne usługi kwiaciarni to ok. 700 zł. - Oprócz samochodu przybieramy kwiatami w tej cenie salę, kościół - wymienia Renata Milicka, kwiaciarka. Bukiet panny młodej to dodatkowa stówka. Ale może złapie go jakaś szczęściara.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska