Jesteśmy na szarym końcu, a przecież ostatnich gryzą psy...

Andrzej Flügel
Andrzej Flügel
Moim zdaniem: Ostatnich gryzą psy
Moim zdaniem: Ostatnich gryzą psy Archiwum
Nie ukrywam, że podczas finału Ligi Narodów kibicowałem Holandii. Czemu? Portugalia była faworytem i występowała u siebie. Mam taką zasadę, że jeśli nie gra Polska zawsze jestem za ekipę, która walczy z zespołem typowanym na zwycięzcę.

Tym razem te typy się sprawdziły, ale Portugalczycy musieli się namęczyć. Ktoś powiedział, że sukces gospodarzy w finale tej nowej imprezy zależał od tego, że Cristiano Ronaldo wreszcie mógł na całego zająć się grą i nie myśleć o złych rzeczach, bo oskarżenie go o gwałt zostało wycofane. Swoją drogą to dla mnie dziwne. Albo gość jest przestępcą, a wówczas pomimo statusu gwiazdy jego miejsce jest gdzie indziej, albo owa poszkodowana pani przez medialną burzę zapragnęła wyszarpać jakiś świeży i niemały grosz. A u słynnego Portugalczyka jest z czego szarpać... Zresztą te wielkie gwiazdy mogące mieć tłumy wielbicielek i to nie tylko żeby sobie z nimi pogadać mają jakieś dziwne skrzywienie. Wcześniej Cristiano, teraz Neymar...

Z meczu z Macedonią Północną mogłem oglądać tylko końcówkę. Te 20 minut były fatalne, złe i jedynym pozytywem było to, że Macedończycy nie potrafili strzelić wyrównującego gola. Kiedy jednak usłyszałem że wcześniejsze 70 minut było równie słabe przestałem żałować, że nie oglądałem. Śmieszyły mnie te tłumaczenia, że poziom i styl są nieważne bo zdobyliśmy trzy punkty. Z tym większą ciekawością czekałem na mecz z Izraelem. I proszę, nie zawiodłem się. To już się fajnie oglądało. Dwanaście punktów w czterech meczach, zero z tyłu. Fajnie to wygląda, nawet biorąc pod uwagę że mamy słabych rywali.
Kiedy oglądałem trzeci mecz finałowy koszykarzy w którym Polski Cukier Toruń prowadząc po dwóch kwartach z Anwilem we Włocławku wpadł w jakąś czarną dziurę i przegrał trzecią kwartę 11:26, dodatkowo nie trafiając kilkunastu rzutów osobistych, pomyślałem że narzekaliśmy na Stelmet, a inni też potrafią zaliczyć stójkę i to jaką. Ale ekipa z Torunia pozbierała się i wygrała. I to jest ta różnica miedzy naszą ekipą, a nimi. Niestety...

Finiszują ligi piłkarskie. To był kolejny sezon, który sprawia, że Ziemia Lubuska umocniła się na ostatnim miejscu w polskim futbolu. Przypomnę. Nie mamy żadnego zespołu na szczeblu centralnym wśród seniorów i juniorów. W trzeciej lidze, czyli na zaledwie czwartym poziomie rozgrywek mieliśmy dwa zespoły Wartę i Stilon Gorzów, które z niej spadły. Awansował Falubaz Zielona Góra, który wprawdzie spektakularnie zmiótł rywali w czwartej lidze, ale bez wzmocnień (na co się nie zanosi) przyjdzie mu toczyć heroiczny bój o utrzymanie. O naszych zespołach młodzieżowych grających w lidze makroregionalnej (taka druga liga juniorska) lepiej nie mówić, bo trafiają się im wyniki 0:9 i 0:11. Tak więc wśród seniorów kicha, juniorów też. Oczywiście znam stare i żelazne tłumaczenia. W seniorach nie ma pieniędzy, sponsorów, a żaden z włodarzy lubuskich miast nie stawia na futbol. W juniorach mocne zespoły ekstraklasowe z okolicy podkupują najzdolniejszych już 12 i 13- latków. Jest w tym pewnie sporo racji. Tylko co z tego? Ostatnich gryzą psy...

Zobacz również: Od 1 czerwca nowe przepisy gry w piłkę nożną

ą

Zobacz również: Co to jest sport? Jak się kibicuje? Odpowiedzi przedszkolaków mogą zaskoczyć

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie