Jesteśmy skazani na węgiel

Dariusz Chajewski 0 68 324 88 79 [email protected]
Obecnie w Polsce wskaźnik zużycia energii elektrycznej w MWh na 1 mieszkańca wynosi - 3,1, a w Niemczech - 6,0, w Stanach Zjednoczonych - 11,9, a w Hiszpanii 4,8. Zatem jeśli za 20 lat osiągniemy dzisiejszy poziom rozwoju Niemiec, to zapotrzebowanie na energię prawdopodobnie zwiększy się co najmniej dwukrotnie. fot. Mariusz Kapała
Na spotkaniu z mieszkańcami gminy Brody górnicy nie tylko obiecywali złote góry. Apelowali również do zdrowego rozsądku i patriotyzmu.

Jeśli nie będziemy kopać węgla stanie się... ciemność. Zabraknie nam prądu.

Gmina, a raczej mieszkańcy i władze Brodów uchodzą za jednych z najzagorzalszych przeciwników rozpoczęcia eksloatacji złóż węgla brunatnego w rejonie Gubina - Zasiek - Brodów.

Miałaby tutaj powstać kopalnia i gigantyczna elektrownia. Sceptyków nie przekonują ani miliony złotych dla budżetu samorządów, ani horrendalne odszkodowania, ani nawet tysiące miejsc pracy. Boją się degradacji środowiska naturalnego i przesiedleń.

- Już prędzej zgodziłbym się na budowę elektrowni atomowej - mówi Stanisław Trybuchowski z Wielotowa. - Mniej byłoby strat, mniej zmieniłoby się nasze życie.

Niepodległość energetyczna

Proboszcz Sławomir Gramza apelował o odejście od ciągłego mówienia o megawatach i milionach złotych. Jego zdaniem ważniejsze są koszty społeczne.
Proboszcz Sławomir Gramza apelował o odejście od ciągłego mówienia o megawatach i milionach złotych. Jego zdaniem ważniejsze są koszty społeczne. fot. Dariusz Chajewski

Prezes kopalni "Konin" Sławomir Mazurek i przedstawiciel energetyków Jakub Kamyk sięgnęli po najcięższe argumenty. Oto już za kilka lat nad Polską zawisnąć może widmo braku energii elektrycznej.

Jakby tego było mało po roku 2020 czeka nas znaczne ograniczenie wydobycia węgla brunatnego. I produkcji z tego surowca najtańszej energii. Prognozy mówią, że tak będzie jeszcze przez lata, ponieważ inne paliwa energetyczne w dotychczas rozpoznanych złożach wyczerpują się.

Stąd strategicznym celem polskiej energetyki ma być przygotowanie perspektywicznych złóż, na pierwszym miejscu "Legnica - Ścinawa" i "Gubin - Mosty". Nasz kraj - zdaniem górników - ma wszelkie atuty, aby w pierwszej kolejności opierać rozwój elektroenergetyki na rodzimych surowcach energetycznych.

Zwłaszcza przy komplikującej się sytuacji geopolitycznej przypominającej bitwę o dostęp do surowców i kontrolę nad trasami ich transportu. Deklaracje o europejskiej solidarności energetycznej brzmią raczej jak bajka.

Więcej niż w Bełchatowie

W rankingu górników bardzo dobrym i perspektywicznym złożem węgla brunatnego jest to w rejonie Brodów i Gubina. Zasoby tutaj są ponad trzykrotnie większe niż w Bełchatowie.

W tym regionie może powstać zagłębie paliwowo-energetyczne dwa razy większe niż obecne w Bełchatowie. I to nowoczesne. Nie zdajemy sobie sprawy ale używając motoryzacyjnego porównania, jeździmy syrenkami. Wykorzystujemy wiele wyeksploatowanych jednostek energetycznych, które powinny być jak najszybciej zlikwidowane. Są to zawodne urządzenia o małej sprawności i szkodliwym działaniu na środowisko naturalne.

- Czy warto kopać? Przecież eksploatowanie węgla brunatnego to cofanie się w czasie, dlaczego nie szukamy złóż energii geotermalnej? - apelowała w Brodach Wiesława Kowal z Klubu Ekologicznego. Na sali natychmiast rozległy się oklaski.
Prezes Mazurek nie ma wątpliwości. Warto. Złoże węgla Zasieki - Gubin - Brody najlepiej rokuje spośród kilku odkrytych w Polsce.

Nie tylko dlatego, że węgiel zalega tutaj stosunkowo płytko i dobrze jest zlokalizowane w stosunku do linii przesyłowych. Wśród atutów okolicy wymieniono niską... konfliktogenność. Mowa o stosunkowo słabym zaludnieniu oraz nieszczególnie rozwiniętej infrastrukturze.

Jak u Pana Boga za piecem

Proboszcz Sławomir Gramza apelował o odejście od ciągłego mówienia o megawatach i milionach złotych. Jego zdaniem ważniejsze są koszty społeczne.
(fot. fot. Dariusz Chajewski)

Pokazując na mapie gminy, że bezpośrednie skutki apetytu na węgiel w pierwszym rzędzie obejmą mieszkańców pięciu miejscowości - Kumiałtowic, Datynia, Jasienicy, Wierzchna oraz Koła, prezes mówił o odszkodowaniach i naprawianiu szkód. Na pierwszy ogień poszłyby okolice Węglin.

Jednak okazuje się, że z "konfliktowością" w gminie brody wcale tak różowo nie jest, chociaż spotkanie z mieszkańcami gminy było z rodzaju tych konstruktywnych. Przyrodnik prof. Leszek Jerzak pozbawił zebranych złudzeń, że eksploatacja węgla nie zmieni środowiska, Leśnik i przyrodnik Paweł Mrowiński apelował o rozsądek dodając, że nie mamy prawa podejmować decyzji za następne pokolenie decydując jak będzie wyglądał ich świat.

Piotr Ksiuk stwierdził, że tutaj żyje mu się i jego sąsiadom jak u Pana Boga za piecem. Nie widzi więc potrzeby wprowadzania kopalń, a proboszcz Sławomir Gramza zastanawiał się nad kosztami duchowymi tej rewolucji. Nad cmentarzami i zabytkowymi kościołami...

To dla nas szansa

Były także głosy apelujące o ważenie racji. Tutaj byli ludzie myślący o ekonomicznej przyszłości.

Jak chociażby prezes działającego na rzecz rozwoju gminy Brody stowarzyszenia Adam Albinowski szukający innych szans dla gminy. Sny o turystyce rozwiał nieco prezes Euroregionu Czesław Fiedorowicz twierdząc, że w okolice Brodów i Gubina nigdy nie dorównają Zakopanemu, czy Sopotowi i należy zastanowić się nad każda propozycją...

Uchodzący za głównego przeciwnika inwestycji wójt Zbigniew Wilkowiecki zaapelował o jak najszybsze powzięcie decyzji, gdyż najgorsza jest niepewność. I zapewnił, że będzie to suwerenna decyzja mieszkańców.

Według energetyków przez najbliższe 15-20 lat w polskiej energetyce nie będzie alternatywy dla węgla.

- Przepraszam, a dlaczego ma mnie to obchodzić - zniecierpliwiła się uczestnicząca w spotkaniu Helena Wąsicka. - Niech sobie kopią w innym miejscu...

Czy powiedzieliby "tak"?

Marian Babiuch, prezes zielonogórskiej elektrociepłowni
- Mam mieszane uczucia. Jednak nie mamy alternatywny dla energii z węgla brunatnego. Realnej alternatywy, czyli takiej, która zapewni nam zwiększenie ilości energii do 2020 roku. Jestem zwolennikiem rozwoju energetyki atomowej, ale na to potrzebujemy znacznie więcej czasu. Moje wątpliwości wiążą się także z tym, że nie znam technologii, która będzie wykorzystywana w Gubinie. Aby podjąć decyzję trzeba poznać całościową koncepcję.

Potrzebna jest zgoda społeczna, ale na to powinni spojrzeć fachowcy. Elektrownie buduje się na kilkadziesiąt lat, czyli podejmujemy decyzje, których konsekwencje dotkną także nasze dzieci i wnuki. Energia geotermalna? To dla hobbystów. W poważnej energetyce liczą się duże siłownie.

Henryk Subocz, prezes Zespołu Elektrowni Wodnych w Dychowie
- Dziś technologia jest już na takim poziomie, że energetyka oparta na węglu brunatnym nie musi obciążać aż tak bardzo środowiska naturalnego. Mamy przykład naszych niemieckich sąsiadów. Gorzej z wyrobiskami pozostałymi po eksploatacji.

Jestem realistą, będą problemy ze stepowieniem, brakiem wody... Jednak oczywiście do tego rodzaju inwestycji jesteśmy zmuszeni, gdyż widmo braku energii zajrzy nam w oczy lada dzień. Energia odnawialna naszych potrzeb nie zaspokoi, nie mamy takich zasobów. Rozwiązaniem naszych kłopotów są jedynie elektrownie atomowe, ale doświadczenia z Żarnowcem i Klepiczem pokazują, że nie zdążymy.

Legnica - na pierwszym miejscu

Najbardziej perspektywicznym rejonem przyszłej eksploatacji węgla brunatnego są złoża w rejonie Legnicy o udokumentowanych zasobach rzędu 4 mld ton i zasobach szacunkowych 15 mld ton. Perspektywiczne zagłębie węgla brunatnego "Legnica" może w pełni zastąpić obecne wydobycie węgla brunatnego w Polsce.

W I etapie budowy zagłębie "Legnica" uzyskałoby zdolność wydobycia 25-30 mln ton rocznie i produkcję energii elektrycznej w elektrowni bezemisyjnej o mocy około 4.400 MW porównywalnej z dzisiejszą mocą elektrowni Bełchatów.

II etap to podwojenie wydobycia węgla i produkcji energii elektrycznej. Docelowo w rejonie Legnicy może powstać największa na świecie kopalnia węgla brunatnego o rocznym wydobyciu węgla 50-60 mln ton i elektrownia o mocy około 9.000 MW.

Takie wydobycie węgla brunatnego i produkcja energii elektrycznej będą porównywalne z obecnym wydobyciem i produkcją energii elektrycznej z tego paliwa w Polsce.

Węgiel brunatny

Polska posiada rozpoznanych ponad 150 złóż i obszarów węglonośnych węgla brunatnego. Udokumentowano ponad 14 mld t surowca w złożach pewnych i ponad 60 mld ton w zasobach oszacowanych. Możliwość występowania w obszarach potencjalnie węglonośnych ocenia się na dalsze 140 mld t. Mimo olbrzymich zasobów eksploatacja prowadzona jest tylko w czterech rejonach kraju, bazując na niespełna 20 proc. zasobów.

Węgiel brunatny jest skałą osadową pochodzenia roślinnego nadającą się do użycia jako paliwo. Stanowi formą pośrednią między torfem i węglem kamiennym. Jego transport jest trudny i mało opłacalny ze względu na duże zawilgocenie i stosunkowo niską wartość opałową.

Dlatego najczęściej wykorzystuje się go lokalnie - elektrownie buduje się blisko kopalni odkrywkowej. Węgiel i przykrywający go nakład są urabiane przez olbrzymie koparki kołowe, transportowane taśmociągami i usypywane na zwałowiskach przez zwałowarki.

Dziś około 30 proc. produkowanej w kraju energii pochodzi z elektrowni opalanych węglem brunatnym. I jest to energia o około 30 proc. tańsza niż z węgla kamiennego.

Nie jest wymarzonym paliwem. Utrwala scentralizowany, kosztowny i ingerujący w środowisko model systemu elektroenergetycznego. Jednak wobec słabości odnawialnych źródeł energii jest jednak jedyną szansą na samodzielne zaspokojenie energetycznych potrzeb kraju.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ponieważ na polskim rynku węgiel kamienny jest znacznie droższy niż w
Litwie, proponujemy skorzystać z tej przychylnej sytuacji.

Niniejsza propozycja jest bardzo korzystna, gdy kierowca ciągnika
wraca z pustym samochodem do Polski. Jeśli pozwalają na to warunki,
może załadować na samochód węgiel kamienny opakowany w wielkich
workach jednotonowych.
Dążymy do zaproponowania Państwu takich cen, które Państwa na pewno
usatysfakcjonują.

W niniejszym okresie proponujemy Państwu węgiel kamienny z Rosji,
mianowicie z kopalń Kuzbasu i Chakasji. Cena od 380 pzl z vat. [email protected] +37065665617

8265D2
W dniu 27.10.2008 o 23:14, EwaL napisał:

Do croolika!Zacznę od Twojego P.S. Czy wystarczająco poważne byłoby zaszyć się epoce kamienia łupanego i uodpornić się na wiedzę nawet tą niepożądaną. Przypomina mi to wczorajszy serial „Ranczo” - wątek antykoncepcja wiedza zabroniona, bo niezgodna z doktryną kościoła. Podane strony utwierdzają mnie w przekonaniu, że wszyscy coś w tym kierunku robią, aby zaradzić problemowi deficytu na „prund”, bo go mamy tylko na ok. 7 lat. Chociaż różną rozpiętość czasu słyszałam. Kocham naturę, przyrodę, uwielbiam zwierzęta, grzyby i wszystko co nas tutaj otacza, a czego z biedoty i głupoty nie umiemy szanować. Zaśmiecamy, grabimy, niszczymy, zaniedbujemy! Dlaczego? A teraz tak bardzo bronimy! Wiemy wszystko na ten temat. Racjonalność, równowaga…..Obniżenie wód? Jeziora Brodzkie i Suchodolskie, Park Brodzki, o tym trzeba z kopalnią rozmawiać. Pisałam o Gopło!Wydobycie w XVIII w. istniało, tylko sorry!! Jakie było wtedy zużycie prądu? Upsssss!!Czy podaż ma szanse zaistnieć bez popytu? Tak chyba z tymi koncernami i wolnym rynkiem już jest. Fakt pojawienia się „zaprzęgu Konin i Enea w naszym regionie ma nie stanowić impulsu dla inwestorów?? To, przepraszam jakich inwestorów Crooliku oczekujesz? Miejsca pracy nie dla miejscowych? Czy nie jesteśmy trochę zakompleksieni? Ja bym już starała się o odpowiednie przeszkolenie w Urzędzie Pracy. Mamy szansę wydobyć się z tego nieszczęsnego biadolenia? „Po co wstawać, jak i tak się przewrócę?Warto także zainteresować się technologią tej formy wydobycia. Jak się tutaj w ogóle Ci jak to nazywają „Chłopcy z Eldorado” (a tak na marginesie, to nie widziałam, żeby byli czarni), to grzebanie w jednej dziurze zasypując ją za sobą, zajmie im dziesiątki lat, zanim się wezmą za drugą. Także mają zajęcie na długi czas z tymi ok. 3 .000 ha. Nasze pra- i wnuki zadecydują czy mają dalej grzebać. A może zdarzy się cud i wreszcie przyjdzie alternatywa, na którą tak żałośnie wszyscy czekają. Ci z :”energetyka.wnp.pl” też. A czy wystarczy gazu, jak tak „dżaźnimy” rekina, naszego wschodniego sąsiada. Poczytać warto.


Pisałaś o jeziorze Gopło , pisałaś ale niestety wiekie BZDURY !!!! -To jezioro wysycha z powodu obniżenia wód gruntowych i żadnego nadmiaru wody w nim niema - to żonglerka faktami mająca na celu stworzenie ułudy że wszystko jest ok i zachwianie pewności u przeciwników którzy być może nie do końca są zorientowani ze skutkami jakie niesie otwarcie tej kopalni!!! ! wzdłuż Nysy i Bobru na terenach polski mamy podobną sytuacje, obniża się poziom wody , wysychają studnie ( niektórych nawet nie można pogłębiać taki spadek wody) a przecież tu nie ma jeszcze kopalni , ale dzięki takim ludziom jak pani pewnie powstanie , a wtedy będzie to ekologiczna katastrofa ! Wyschną jeziora , tereny bagienne (o których tak lekceważąco się pani wypowiada a których zazdrości nam zachodnia Europa ...) Pewnie ma pani w tym swój plan - wziąć kase (odszkodowanie ) i ulotnić się gdzieś gdzie jest jeszcze zielono, cicho i spokojnie ...! A wypowiadanie się że i tak nas trują z zachodu ma u mnie tylko jedną odpowiedz : po co się męczyć wziąć sznur i się dobić- idiotyczne(?) tak jak pani argumenty! Wyżutnie lodowych kul (elektrownie wiatrowe) , mordercy ptaków itd .Gdyby na pani polu postawili taki wiatrak a najlepiej dwa to pewnie wychwalała by pani je pod niebiosa ...?! I chyba tak jest z kopalnią , za pare chektarów i starą chate ma pani nadzieję się urządzić ?! Tylko że nie wszyscy chcą tego co pani!!! wolał bym 1000 wiatraków na tym terenie niż dziurę w ziemi ... !!!
83C8FE

Przy obecnie ciagle rosnacym zapotrzebowaniu na energie, w kazdej postraci i tak jedynie elektownie jadrowe sa przyszloscia.
Potem moze jak sie da opanowac technologie to termojadrowe.

D
Darek
W dniu 05.11.2008 o 12:30, luna m. napisał:

W Tygodniku Powiatowym (wydawany w Gubinie) ukazał się artykuł redaktora naczelnego pt. "A pan tu co panie Mrowiński?", w którym brutalnie atakuje jednego z przeciwników kopalni. Mieszkańców gminy Brody redaktor przedstawia jako ludzi "nastraszonych lub wyposażonych w nieprawdziwe informacje". Zagożałą orędowniczkę kopalni - jedną z radnych - pan redaktor przedstawia jako jedyną światłą osobę. To skandal! Artykuł wygląda na sponsorowany przez kopalnię, jest stronniczy! A gdzie rzetelność dziennikarska. Na stronie internetowej Tygodnika nie ma aktualnych artykułów i nie ma jak sie odnieść do rzetelności pana redaktora. Może Gazeta Lubuska się tym zainteresuje. A ja im wierszem odpowiadałam.... luna m.


Nic dziwnego, że krytykuje się w tym tygodniku przeciwników kopalni, przecież wójt gminy Gubin oraz radni wyrazili już zgodę na próbne odwierty, które w tej chwili są wykonywane przez pracowników kopalni Konin. Sam o planowanej budowie kopalni dowiedziałem się przrz przypadek od kolegi. Wiem, że wój gminy Brody zorganizował szereg spotkań mieszkańców z przedstawicelami kopalni, naukowcami w czasie których została przedstawiona problematyka korzyści i zagrożeń. Jak do tej chwili władze gminy Gubin nic nie zrobiły w tym kierunku, więcej niektórzy radni zapytani o sprawę kopalni zaprzeczają i głupkowato uśmiechają się. Podziwiam dalekowzroczność wójta gminy Brody, który rzeczywiście posiada świadomość ekologiczną. Nie dziwię się natomiast postawie wójta gminy Gubin, który przez kilkanaście lat urzędowania na stanowisku nie wiele zrobił w gminie, a teraz wydaje mu się, że jest panem na włościach i podejmuje decyzje jednoosobowo z przyklaskiem radnych gminnych ale czego można oczekiwać przcież gmina to jest jedna dobrze funkcjonująca rodzina(dosłownie i w przenośni).
E
EwaL
W dniu 02.11.2008 o 23:39, croolick napisał:

Cieszę się, że użyłaś/użyłeś takich prymitywnych erystycznych zagrywek - to doskonale pokazuje, że nie posiadasz żadnych merytorycznych argumentów. Jak widać rzeczowa dyskusja cię przerasta.


Hmmmm! Powodzenia przy następnych tematach i więcej lepiej merytorycznie przygotowanych współdyskutantów.
w
węgiel brunatny

Pan redaktor niedawno kupił posiadłość we wsi Markosice (teren przyszłej kopalni) i liczy pewnie już złotówki , które mu kopalnia zapłaci
Nie szukaj więc obiektywizmu z jego strony , bo w innym przypadku jego plan może spalić na panewce.

l
luna m.

W Tygodniku Powiatowym (wydawany w Gubinie) ukazał się artykuł redaktora naczelnego pt. "A pan tu co panie Mrowiński?", w którym brutalnie atakuje jednego z przeciwników kopalni. Mieszkańców gminy Brody redaktor przedstawia jako ludzi "nastraszonych lub wyposażonych w nieprawdziwe informacje". Zagożałą orędowniczkę kopalni - jedną z radnych - pan redaktor przedstawia jako jedyną światłą osobę. To skandal! Artykuł wygląda na sponsorowany przez kopalnię, jest stronniczy! A gdzie rzetelność dziennikarska. Na stronie internetowej Tygodnika nie ma aktualnych artykułów i nie ma jak sie odnieść do rzetelności pana redaktora. Może Gazeta Lubuska się tym zainteresuje. A ja im wierszem odpowiadałam.... luna m.

c
croolick
W dniu 28.10.2008 o 00:14, EwaL napisał:

Do croolika!Zacznę od Twojego P.S. Czy wystarczająco poważne byłoby zaszyć się epoce kamienia łupanego i uodpornić się na wiedzę nawet tą niepożądaną. Przypomina mi to wczorajszy serial „Ranczo” - wątek antykoncepcja wiedza zabroniona, bo niezgodna z doktryną kościoła. Podane strony utwierdzają mnie w przekonaniu, że wszyscy coś w tym kierunku robią, aby zaradzić problemowi deficytu na „prund”, bo go mamy tylko na ok. 7 lat. Chociaż różną rozpiętość czasu słyszałam.



Cieszę się, że użyłaś/użyłeś takich prymitywnych erystycznych zagrywek - to doskonale pokazuje, że nie posiadasz żadnych merytorycznych argumentów. Jak widać rzeczowa dyskusja cię przerasta.
l
luna m.

Witam i pozdrawiam wszystkich, którzy walczą o zachowanie środowiska przyrodniczego w Gminie Brody. Nie wiem, czy ma sens zwracanie się do osób, które opowiadają sie za kopalnią. Jeśli jezioro Brodzkie z unikalnym, chronionymi gatunkami ptaków, jak bąk (gatunek zagrożony wyginięciem) i zalatujący ostatnio rybołów, to dla tych osób "zarastające bajorko". Jeśli ścieżka dydaktyczna "Na Wąwozach" przez przepiękny,stary las z chronionymi gatunkami roślin i ciekawymi obcymi gatunkami drzew, to bezproduktywne miejsce, które "nie daje miejsc pracy".... Tu dzieci i młodzież (kilka tysięcy osób rocznie) uczy się odkrywania piękna natury, kształtuje swoją świadomość ekologiczną, uczy się, że aby uratować naszą Ziemię przed zagładą musimy iść jedyną możliwą drogą, którą wytycza nam idea zrównoważonego rozwoju. Nagle hasło ekologów, które jest znane od lat, stało się tak bardzo aktualne w naszych małych Brodach :"Myśl globalnie, działaj lokalnie!"
To co dzieje się od kilku tygodni w naszej małej ojczyźnie to walka o wartości. W codziennym życiu ciagle musimy dokonywać wyborów. Najczęściej taki wybór to kompromis pomiedzy tym co słuszne, a tym co konieczne. Ale są sprawy WAŻNE, gdzie kompromis to porażka wobec wartości, którym chcemy i powinniśmy być wierni. Bo tych wartości uczymy naszych dzieci, bo swoją postawą dajemy im przykład, co tak naprawdę jest w życiu ważne. Podziwiam osoby, które walczą tu - w naszych Brodach o zachowanie dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego, za które jesteśmy odpowiedzialni. Na zakończenie fragment wiersza ks. Jana Twardowskiego, który dedykuję tym, dla których przyroda to "jakieś zwierzątka i roślinki".
"Poszedłem w lasy ogromne szukać
buków czerwieni
jeżyn dojrzałych dzięciołów małych
rogów jelenich
jagód prawdziwych wilg piskląt żywych
mrowiska
i w oczy sarny - brązowej panny
popatrzeć z bliska -
szyszek strąconych - tajemnic sowich
zająca
i strach mnie porwał
na mysl o Bogu - bez końca."

luna m.

E
EwaL

Do croolika!
Zacznę od Twojego P.S. Czy wystarczająco poważne byłoby zaszyć się epoce kamienia łupanego i uodpornić się na wiedzę nawet tą niepożądaną. Przypomina mi to wczorajszy serial „Ranczo” - wątek antykoncepcja wiedza zabroniona, bo niezgodna z doktryną kościoła. Podane strony utwierdzają mnie w przekonaniu, że wszyscy coś w tym kierunku robią, aby zaradzić problemowi deficytu na „prund”, bo go mamy tylko na ok. 7 lat. Chociaż różną rozpiętość czasu słyszałam.

Kocham naturę, przyrodę, uwielbiam zwierzęta, grzyby i wszystko co nas tutaj otacza, a czego z biedoty i głupoty nie umiemy szanować. Zaśmiecamy, grabimy, niszczymy, zaniedbujemy! Dlaczego? A teraz tak bardzo bronimy! Wiemy wszystko na ten temat. Racjonalność, równowaga…..

Obniżenie wód? Jeziora Brodzkie i Suchodolskie, Park Brodzki, o tym trzeba z kopalnią rozmawiać. Pisałam o Gopło!
Wydobycie w XVIII w. istniało, tylko sorry!! Jakie było wtedy zużycie prądu? Upsssss!!
Czy podaż ma szanse zaistnieć bez popytu? Tak chyba z tymi koncernami i wolnym rynkiem już jest. Fakt pojawienia się „zaprzęgu Konin i Enea w naszym regionie ma nie stanowić impulsu dla inwestorów?? To, przepraszam jakich inwestorów Crooliku oczekujesz? Miejsca pracy nie dla miejscowych? Czy nie jesteśmy trochę zakompleksieni? Ja bym już starała się o odpowiednie przeszkolenie w Urzędzie Pracy. Mamy szansę wydobyć się z tego nieszczęsnego biadolenia? „Po co wstawać, jak i tak się przewrócę?
Warto także zainteresować się technologią tej formy wydobycia. Jak się tutaj w ogóle Ci jak to nazywają „Chłopcy z Eldorado” (a tak na marginesie, to nie widziałam, żeby byli czarni), to grzebanie w jednej dziurze zasypując ją za sobą, zajmie im dziesiątki lat, zanim się wezmą za drugą. Także mają zajęcie na długi czas z tymi ok. 3 .000 ha. Nasze pra- i wnuki zadecydują czy mają dalej grzebać. A może zdarzy się cud i wreszcie przyjdzie alternatywa, na którą tak żałośnie wszyscy czekają. Ci z :”energetyka.wnp.pl” też. A czy wystarczy gazu, jak tak „dżaźnimy” rekina, naszego wschodniego sąsiada. Poczytać warto.

~mała~

lol Producenci energii wybierają gaz zamiast węgla prosto z energetyka.wnp.pl

~gość~

Czyżby wójt Wilkowiecki wziął już w łapę, że nagle nie jest już zagorzałym przeciwnikiem kopalni?

~Leszek~

Popieram w całej rozciągłości mojego poprzednika. To co chcą zrobić tak zwani "dobroczyńcy inwestorzy" może zaakceptować osoba bardzo zdesperowana i o wąskich progach myślowych. Ja zauważyłem, że mieszkańcy tych miejscowości, które ewentualnie podlegały by wysiedleniu widzą olbrzymie sumy pieniędzy wypłacane z racji odszkodowań. Nic bardziej mylnego nikt nikomu nie da więcej niż mu się będzie należeć z tytułu odszkodowania za stary dom (czyli koszty odtworzenia) i za parę hektarów ziemi oczywiście po cenie rynkowej. W XXI wieku gdzie większość państw poszukuje odtwarzalnych źródeł energii, natomiast polskie zakłady energetyczne ENEA chcą wykorzystywać metody pozyskiwania energii rodem z początku rewolucji przemysłowej (XVII-XIX wiek). Przy przyjętych poziomach emisji gazów do atmosfery wytwarzanie tej energii nie będzie takie tanie nie mówiąc już o kosztach jakie poniesiemy z zużycie tej energii. Nie rozpisuję się o zniszczeniu i degradacji bezpowrotnej środowiska, ale są osoby, które sprzyjają poczynaniom inwestorów (władze gminy Gubin), którzy w swej nieudolności i malkontenctwie nie potrafią znaleźć innego pomysłu na rozwój gminy.

Dodaj ogłoszenie