Jeszcze nie pora na wielkie strzelanie, a na osiedlach huk

Tomasz Rusek
Za sprzedaż niepełnoletniemu fajerwerków grozi 500 zł kary.
Za sprzedaż niepełnoletniemu fajerwerków grozi 500 zł kary. fot. Krzysztof Tomicz
500 zł mandatu albo 5 tys. zł grzywny - taka kara grozi tym, którzy już odpalają fajerwerki. Zgodnie z prawem strzelać można tylko 31 grudnia i 1 stycznia.

Przed rokiem pierwsze wystrzały były na początku grudnia. Teraz, choć ledwie minęła połowa listopada, niektórzy już ,,trenują'' przed Nowym Rokiem. - A pewnie, że odpalają. Popołudniami najczęściej. Do tej pory słyszałam ze cztery czy pięć wystrzałów. Niosło jakby od działek - mówiła nam wczoraj Lucyna Białek, którą spotkaliśmy przy ul. Szarych Szeregów. Na Staszica podobnie. - W weekend w parku Słowiańskim widziałem trzech nastolatków, jak strzelali z petard. Ale uciekli na mój widok - opowiadał nam Jarosław Koziej, którego spotkaliśmy przy Intermarche.

Żadnych zgłoszeń

Policja i straż miejska nie miały jeszcze zgłoszeń w sprawie fajerwerków. - Ale spodziewamy się, że będą, bo co roku mniej więcej o tej porze się zaczynają - mówi komendant straży Czesław Matuszak.

Przypomina, że zgodnie z prawem w Gorzowie można strzelać tylko 31 grudnia i 1 stycznia. Na wybuchową zabawę w inne dni trzeba uzyskać pozwolenie. - Gdy złapiemy kogoś na gorącym uczynku, to za takie wykroczenie grozi do 500 zł mandatu. Jeśli odmówi, sprawa trafia do sądu i tam można dostać 5 tys. zł grzywny - ostrzega Cz. Matuszak. Ale to dotyczy osób dorosłych. Nastolatkowie są - niestety - niemal bezkarni.

Lepiej nie ryzykować

Jak ukrócić zabawy petardami przed nocą sylwestrową? Odciąć małolatów od fajerwerków. To dlatego policja w ciągu najbliższych dni odwiedzi sklepy i stoiska z wystrzałowym towarem. - Przypomnimy, że za sprzedaż takich artykułów nieletnim grozi grzywna. Porozmawiamy też z rodzicami. Niech zainteresują się, co ich pociechy robią racami - mówi rzecznik policji Sławomir Konieczny.

Sprzedawca fajerwerków z kilkunastoletnim stażem zapewnia, że dziś żaden poważny sklepikarz nie sprzeda dzieciakom petard. On też nie. - Mam do wyboru: zarobić na pojedynczej drasce kilka groszy i ryzykować 500 zł mandatu, albo odmówić małolatowi. Dlatego zawsze odmawiam.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
Frontkampfer

Petardy powinny być zabronione

L
Lex

Najgorsze są te bezmyśle dzieciaki, które rzucają petardy do przejść podziemnych lub bezczelnie pod nogi przechodniom na ulicy...Skąd się biorą takie durne pomysły? Podobno głupota nie boli, a powinna...

Dodaj ogłoszenie