Justyna Lichwiarz

Redakcja
fot. Archiwum domowe Czytelniczki
fot. Archiwum domowe Czytelniczki
Justyna Lichwiarz

Miejscowość: Żary

Moja kariera: Moja droga zawodowa rozpoczęła się w Banku Spółdzielczym w Trzebielu, gdzie pracowałam przy bezpośredniej obsłudze klienta, następnie przejęłam prowadzenie kadr. Kolejnym miejscem zatrudnienia, był Młodzieżowy Dom Kultury w Żarach, w którym zajmowałam się organizacją imprez masowych oraz pisaniem projektów, związanych z animacją kulturalną dzieci i młodzieży. Pracowałam również kilka lat w spółce, do moich obowiązków należał nadzór nad jej działalnością oraz projektowanie ogólnopolskich badań klinicznych. Miałam także okazję pełnić funkcję animatora społecznego oraz doradcy w organizacji pozarządowej. Przede mną kolejne zawodowe wyzwanie, tym razem w obszarze edukacji studentów. Poza działalnością zawodową staram się angażować w sprawy społeczne regionu. Szczerze mówiąc, to właśnie ten obszar jest dla mnie prawdziwym źródłem życia, to tutaj spotyka mnie wiele radości, smutków, klęsk i sukcesów. Będąc z innymi i dla innych mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa. W regionalnych stowarzyszeniach działam od ośmiu lat. Współorganizuję festiwale i spotkania o zasięgu międzynarodowym, ogólnopolskim oraz lokalnym. Piszę i realizuję projekty, prowadzę szkolenia i warsztaty z zakresu źródeł finansowania inicjatyw lokalnych, metodologii projektów, budowania strategii rozwoju organizacji, reinterpretacji przestrzeni oraz pracy z młodzieżą. Szczególny akcent kładę na wyrównywanie szans młodych ze środowisk wiejskich. W ramach projektu "Promyk Dnia", koordynuję działania świetlicy środowiskowej w Miłowicach. Weekendy najczęściej spędzam na spotkaniach, warsztatach i konferencjach obejmujących tematykę walki z wykluczeniem społecznym. Staram się również promować dobre praktyki, poprzez publikację artykułów. Właściwie moje życie wygląda nieco dziwnie, jednego dnia funkcjonuję w świecie determinowanym przez twarde prawa rynku, drugiego wracam do wiejskiej świetlicy, gdzie zderzam się z zupełnie inną rzeczywistością i prawdziwymi problemami ludzi... Czasem jest to trudne do przyjęcia, ale muszę przyznać, że dzięki podobnym doświadczeniom mogę zachować równowagę i realizm. Uczę się pokory i szacunku wobec tego, co posiadam.

Mój największy sukces: trudno to zdefiniować… Nie odczytuje swoich działań w kategoriach sukcesu. Wszystko co robię wynika z potrzeb, które pojawiają się w środowisku. Gdybym jednak miała określić co jest moim sukcesem, to byłby nim fakt, iż realizowane działania spotykają się z akceptacją innych, że znajdują się ludzie, którzy chcą się zaangażować i oferują swoją pomoc.

Moje zalety: sympatyczne pytanie. Konsultowałam je z moimi bliskimi i niestety nikt nie zna na nie odpowiedzi.

Mój ulubiony kolor: niebieski

Moje ulubione danie: krokiety

Moje hobby: ulepszanie rzeczywistości \

Moje największe marzenie: moje marzenia zawodowe są dynamiczne i zmieniają sie z biegiem lat, jeżeli chodzi o te osobiste, to obecnie należą do nich podróże i uczenie się języków

Za 5 lat będę: miała trzydzieści lat… Tylko tego jestem pewna na sto procent.

 

Kontakt: [email protected]

 

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie