Już od 10 lat było jasne, że ściany wieży w Otyniu są bardzo...

    Już od 10 lat było jasne, że ściany wieży w Otyniu są bardzo słabe

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Znamy już dokładne przyczyny zawalenia się wieży w Otyniu. Ekspertyzę, na zlecenie konserwatora zabytków, przygotował rzeczoznawca Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Prokuratorskie śledztwo w tej sprawie wciąż trwa.
    Wieża zawaliła się 8 sierpnia 2012

    Wieża zawaliła się 8 sierpnia 2012 ©Filip Pobihuszka

    Przypomnijmy: 8 sierpnia 2012 r. przed godz. 16.00 runęła część zabytkowej wieży Sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju w Otyniu. Kilkanaście godzin później, w nocy, doszło do zawalenia kolejnych fragmentów obiektu. Była to jedna z największych katastrof budowlanych w naszym regionie od czasów zawalenia się sklepienia kaplicy zamku w Kożuchowie w 1986 roku. Nic więc dziwnego, że wywołała lawinę pytań, komentarzy, a także oskarżeń...

    O tym, że stan wieży był zły, mieszkańcy wiedzieli od dawna. Pozostawało jednak pytanie dlaczego doszło do zawalenia i, przede wszystkim, kto jest za to odpowiedzialny.

    Do akcji wkroczył konserwator zabytków, nadzór budowlany oraz prokuratura. Co mówią dziś, po pięciu miesiącach od tego zdarzenia?

    Czytaj w poniedziałek w "Gazecie Lubuskiej" na terenie powiatu nowosolskiego


    Zaplanuj wolny czas - koncerty, kluby, kino, wystawy, sport

    Czytaj treści premium w Gazecie Lubuskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GazetaLubuska.pl poleca:

    Pracuj u nas - Seco Warwick zaprasza!

    Pracuj u nas - Seco Warwick zaprasza!

    Rezolutne przedszkolaki o świętach Bożego Narodzenia

    Rezolutne przedszkolaki o świętach Bożego Narodzenia