Już pielęgnowali

DARIUSZ BROŻEK 0 95 742 16 83 dbrozek@gazetalubuska.pl
Przez pół roku 22 byłych bezrobotnych będzie dbać o zieleń miejską.

W parku nad jeziorem Jarosław Tucholski wysypuje alejki żwirem. Wpierw ładuje go na taczkę, później rozrzuca łopatą wzdłuż budowanych właśnie ścieżek. - Robota nie jest lekka, ale lepsza taka, niż żadna - mówi międzychodzianin, który przez ostatnich pięć lat był bezrobotny. Imał się dorywczych zajęć i marzył o stałej pracy. Jej namiastką są roboty publiczne, które ruszyły właśnie z inicjatywy pośredniaka i opieki społecznej. Przez najbliższe sześć miesięcy 22 byłych bezrobotnych będzie dbać o zieleń miejską i rozbudowywać stanicę nad Wartą. Na rękę będą zarabiać od 700 do 800 zł miesięcznie.
- Wynagrodzenie pracownikom refunduje urząd pracy, a o sprzęt i materiały dba gmina - informuje Wojciech Mamet, koordynator robót.

Już pielęgnowali

W pracach biorą udział bezrobotni, którzy działają w klubie integracji społecznej. - Celem klubu jest aktywizacja zawodowa osób bezrobotnych, które są zagrożone tzw. wykluczeniem społecznym - mówi Natalia Wódkiewicz, która wspiera W. Mameta. - Uczą się w nim, jak walczyć o siebie i nie wypaść poza margines życia. Taką szansę dają im właśnie roboty publiczne - dodaje.
Przede wszystkim zarabiają na siebie i rodziny, ale równie ważne jest to, że nabierają wiary we własne siły. Ich najgorszym wrogiem jest bowiem marazm i zniechęcenie. Byli bezrobotni dbają o rabaty i krzewy na Lipowcu oraz w parku im. Oscara Tietza. Część z nich ma spore doświadczenie w pielęgnowaniu zieleni i sprzątaniu, gdyż przed rokiem byli zatrudnieni podczas pierwszej tury robót publicznych. I - jak podkreśla W. Mamet - większość z nich doskonale sobie radziła.
Drugi raz w tych robotach uczestniczy np. Dariusz Indyk. - W Międzychodzie bardzo trudno o stałą pracę. Sam szukam jej od 10 lat. Żeby przeżyć zbierałem złom i makulaturę. Ale bezrobocie jest tak duże, że i wśród złomiarzy jest coraz większa konkurencja - mówi międzychodzianin, z zawodu ślusarz.

Wróci Bamberka

Kolejnym etapem będą prace w stanicy nad Wartą. Powstała w minionym roku, jednak - jak zapowiadają w ratuszu - przez kilka najbliższych lat będzie rozbudowywana. Wpierw jednak musi się zakończyć rewitalizacja parku miejskiego, która rozpoczęła się dwa lata temu.
- Przed nami ostatni etap - stwierdza W. Mamet. W południowej części powstaną trzy ronda. W środku będą rabaty i krzewy ozdobne. Na pierwszym stanie rzeźba Bamberki, która zimę spędziła w jednym z magazynów. - Na drugim zasadzimy ozdobną śliwę, a na trzecim różne rośliny - informuje. Nowością będzie tzw. ekologiczny ogródek jordanowski, który powstanie w miejscu obecnego placu zabaw. Huśtawki i zjeżdżalnie z metalu zastąpione zostaną podobnymi urządzeniami, ale z drewna. Zniknie też metalowa rampa. - Ziemię wysypiemy korą, która ma łagodzić ewentualne upadki - zapowiada N. Wódkiewicz.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.