Kamienica płonęła w miejscowości Bożnów. Lokatorzy spali w swoich mieszkaniach. Trzeba było ich ewakuować. Pomogła policja

Jakub Pikulik
Jakub Pikulik
Policjanci pomagali w ewakuacji mieszkańców płonącej kamienicy. materiały policji
Policjanci z Żagania podczas nocnej służby zauważyli pożar kamienicy. Informacja dotarła do służb ratowniczych. Policjanci weszli do budynku i pomogli wydostać się z mieszkań domownikom.

W nocy (21 maja br.) żagańscy policjanci Ogniwa Patrolowo- Interwencyjnego sierż. Radosław Szwarc i st. post. Karol Kozak podczas pełnienia służby zauważyli na niebie łunę rozświetlającą niebo. Zaniepokoił ich ten widok. - Od razu pomyśleli o tym, że może się coś palić. Pojechali w kierunku miejscowości Bożnów, skąd docierały niepokojące sygnały. Kiedy już z oddali zobaczyli płomienie na budynku, zawiadomione zostały służby ratownicze. Pożar objął dach zamieszkanej kamienicy. Jak się okazało żagańscy stróże prawa na miejsce przybyli jako pierwsi - relacjonuje nadkom. Marcin Maludy, rzecznik prasowy lubuskiej policji.

Kiedy już z oddali zobaczyli płomienie na budynku, zawiadomione zostały służby ratownicze

Ewakuowano mieszkańców

Mieszkańcy wybiegali ze swoich lokali. Mundurowi weszli do kamienicy i sprawdzali wszystkie lokale w poszukiwaniu osób, które ewentualnie potrzebują pomocy. Wiedzieli, że czas odgrywa tutaj kluczową rolę. W międzyczasie na miejsce przyjechali policjanci służby kryminalnej oraz strażacy, którzy wspólnie z patrolowcami zadbali o to, aby każdy lokator bezpiecznie wydostał się na zewnątrz.

Kamienica płonęła, a ludzie spali

Jak się okazało, większa część mieszkańców spała, nie mając świadomości czyhającego zagrożenia. Każdy lokal został dokładnie sprawdzony. W sumie z budynku zostało ewakuowanych 29 osób. Kilku z nich ewakuowali sami policjanci. Pożar kamienicy gaszony był przez 8 zastępów straży pożarnej. Nikt nie odniósł żadnych obrażeń. - Policjanci z grupy dochodzeniowo- śledczej przez wiele godzin pracowali na miejscu zdarzenia prowadzą szczegółowe oględziny i zabezpieczając ślady. Czynności procesowe były kontynuowane z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa, który szczegółowo ustali okoliczności zdarzenia - mówi M. Maludy.

Już w przeszłości w 2015 roku podobna historia miała miejsce w powiecie żagańskim. Wówczas dzielnicowy z Iłowy st. sier ż. Adam Florczak uratował z płonącej kamienicy 7-osobową rodzinę.

Zobacz też wideo: Pożar kina samochodowego w Kalifornii. Olbrzymi słup ognia i dymu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie