Kania, muchomor sromotnikowy, gąska, szatan. Przeczytaj, jak odróżnić grzyby jadalne od trujących

Danuta Kuleszyńska 68 324 88 43 [email protected]
Jak odróżnić grzyba trującego od jadalnego?
Jak odróżnić grzyba trującego od jadalnego? fot. archiwum
- Już dwie osoby zatruły się grzybami, jedna zmarła. - Najbardziej niebezpieczne i trudne do rozpoznania są blaszkowce - ostrzega Halina Bukłaj, grzyboznawca.

Rocznie z powodu zjedzenia trującego grzyba umiera w Polsce do 60 osób. I choć wiemy, że grzyby mogą zabić, to udajemy, że nas to nie dotyczy. Zgubna może być pewność siebie, tych którzy wyruszają do lasu w poszukiwaniu runa i którzy uważają, że są świetnymi fachowcami, że bezbłędnie odróżnią grzyba trującego od jadalnego. Taka właśnie pewność zabiła już niejedną osobę. Przekonał się o tym na początku września mieszkaniec Słubic, który pomylił popularną sowę z muchomorem sromotnikowym. I właśnie ten muchomor zbiera wśród grzybiarzy największe żniwo. Z powodu swego wyglądu (zielone lub oliwkowe zabarwienie) mylony jest nie tylko z sową, ale również z gąską żółtą. Oba grzyby mają u spodu kapelusza blaszki. Jak je od siebie odróżnić? - Sowa na przykład ma kołnierz na trzonie ruchomy i jakby odcięty. Jej trzon zakończony jest bulwiasto, ale nie ma pochwy. Sromotnik natomiast też ma trzon bulwiasty, ale jest dodatkowo "zamknięty" w pochwie, a jego kołnierz mocno przyrasta do trzonu i się nie rusza - wyjaśnia Halina Bakłaj, grzyboznawca z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej w Gorzowie. - I to właśnie blaszkowe są najbardziej niebezpieczne dla naszego życia. Więc jeśli mamy najmniejszą wątpliwość w ich rozróżnieniu, to ich w ogóle nie zbierajmy.

Czytaj też: Mieszkaniec Słubic zjadł muchomora sromotnikowego. Mężczyzna zmarł

Ale nie tylko muchomor sromotnikowy przypomina kanię. Takich trujących grzybów jest znacznie więcej. I tak: często muchomora wiosennego mylimy z pieczarką, lisówkę pomarańczową z kurką, mleczaja wełniankę z mleczajem rydzem, gołąbka wymiotnego z gołąbkiem cukrówką, goryczaka żółciowego z prawdziwkiem, a borowika szatańskiego (szatana) z borowikiem ceglastym.
O ile zjadając muchomora i grzyby blaszkowe możemy przenieść się na tamten świat, o tyle jedząc trujące grzyby rurkowe (z gąbczastym spodem) narażeni jesteśmy głównie na zaburzenia żołądkowo-jelitowe. Objawy zatrucia grzybami są różne. Wszystko bowiem zależy od substancji trujących, jakie znajdują się w danym gatunku. Sromotnikowy zawiera np. aż 11 trucizn. Pierwsze objawy występują nagle, zwykle do 24 godzin po zjedzeniu. Są to gwałtowne bóle brzucha, silne wymioty, wodniste stolce z domieszką śluzu i krwi.

Prawdziwek - gigant z budachowskich lasów! Jeśli znalazłeś większego grzyba, napisz nam o tym

Wspólną cechą prawie wszystkich zatruć są właśnie zaburzenia jelitowe. Występują one w różnym czasie od chwili zjedzenia, czasami do kilkunastu godzin po posiłku. - Jeśli takie objawy pojawią się, a wcześniej jedliśmy grzyby, konieczna jest natychmiastowa wizyta u lekarza. Przy czym wymiociny i potrawę z grzybów należy zabezpieczyć i zanieść do badania - zaleca H. Bakłaj. W zależności od gatunku spożytych grzybów mogą również wystąpić uszkodzenia wątroby, nerek mięśnia sercowego, śledziony, oraz zaburzenia układu nerwowego.

Pamiętajmy jeszcze o jednym: wybierając się na grzyby bierzmy ze sobą koszyk. Grzybów bowiem nie należy zbierać do plastikowych reklamówek. - Bo te jadalne łatwo się zaparzają, wytwarzając szkodliwe dla zdrowia substancje - dodaje H. Bakłaj.

W sobotnio-niedzielnym Magazynie "GL" przeczytasz reportaż z miejscowości Borowiec, w której ludzie żyją ze zbierania grzybów. Dziennie można zarobić nawet 120 zł.

Teraz możesz czytać "Gazetę Lubuską" przez internet już od godziny 4.00 rano.
Kliknij tutaj, by przejść na stronę e-lubuska.pl

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stachu
Ja potrafjem odrurznić kanjem ot muhomora sromowego. Jak zjem grzyba i nic mnie nie jest to była to kanja, a jak mam srakie albo nierzyje to był to muhomór sromowy
s
sss
Jak miałam 12 lat tez zatrułam się muchomorem podobny był do Kani. Dziadek mi go zerwał Ojciec przyrządził, na kolacje zjadłam i był dobry nawet, zero podejrzeń. W nocy obudził mnie okropny ból brzucha poszłam pamiętam do mamy i chciałam powiedzieć ze się źle czuje ale nie zdarzyłam bo zwymiotowałam jej na kołdrę. Co było dalej opowiadać nie muszę to ze tutaj to pisze to znak ze żyje . dalej tylko wizyta na pogotowiu Sulechowskim naszym cudownym które skierowało mnie do przychodni absurd!. i w gabinecie lekarskim przez cały dzień leżałam z kroplówkami, gorączką wymiotami. Potem tydzień w szpitalu. Właśnie te kroplówki ponoć uratowały mi życie. do dziś nie jem Kani.
n
nicelus
"Zgubna może być pewność siebie, tych którzy wyruszają do lasu w poszukiwaniu runa i którzy uważają, że są świetnymi fachowcami, że bezbłędnie odróżnią grzyba trującego od jadalnego. Taka właśnie pewność zabiła już niejedną osobę."

dokładnie! święte słowa. przykładem może być ten "fachowy" artykuł, w którym gąskę żółtą traktuje się jako grzyb jadalny, tymczasem jest to grzyb trujący.

już dawno udowodniono, że jest trujący i późniejsze francuskie badania to potwierdziły. wszystkie zachodnioeuropejskie atlasy grzybów, a także wikipedia wymieniają obecnie gąskę żółtą jako grzyb trujący (giftig).

trudno mi zrozumieć dlaczego w polsce ludzie się trują gązką żółtą, a nie zbierają smaczniejszej od niej gąski fioletowej, którą ja zbieram aż do grudnia.
M
Mirek ZG
... bo grzyby zbierać trza ... umić .....
w
ważniak
Wreszcie mądrze napisane:jak nie jesteśmy pewni to nie zbierć,a nie na siłę zapełniać koszyk i chwalic się przed sądsiadami pełnym koszykiem:pełnym muchomorów.
B
Bełkot
Jako katolik też rozpoznam szatana.
Dodaj ogłoszenie