Kargowa. Rodzinne gospodarstwo kontra fabryka słodyczy. Jak rozwiązać ten konflikt?

Aleksandra Pazda
Aleksandra Pazda
Zaktualizowano 
Firma Nestle jest największym pracodawcą w regionie Kargowej. Mieszkańcy mówią, że fabryka to wizytówka ich miasta. Mariusz Kapała
Z jednej strony: rolnik, który legalnie chce postawić oborę dla krów, by dalej prowadzić swój rodzinny biznes. Z drugiej: fabryka słodyczy Nestle, która obawia się, że wpłynie to na jakość ich produktów i pogorszy warunki pracy. Czy istnieje wyjście z tej sytuacji?

Tradycja produkcji słodyczy w Kargowej rozpoczęła się już w 1914 roku i nieprzerwanie trwa do dziś. Czekoladę produkował tu przybyły z Koblencji żyd, później Wielkopolsko-Lubuskie Zakłady Przemysłu Cukierniczego Goplana, a w 1994 roku swoją wytwórnię w Kargowej otworzyła również znana firma Nestle, która do dzisiaj jest największym pracodawcą w regionie.

Jednak nie tylko samymi słodyczami Kargowa żyje. Miasto słynie również z dobrze rozwiniętego przemysłu rolniczego. Po wojnie praktycznie każdy mieszkaniec uprawiał rolę. To właśnie tam od lat swoje gospodarstwo prowadzi Norbert Brambor. Interes przekazywany jest z pokolenia na pokolenie, rolnik odziedziczył go w 1988 roku. Wraz z żoną i dwójką synów zajmuje się przede wszystkim chowem bydła mlecznego. Chce, by jego potomstwo kontynuowało tą tradycję.

Pomiędzy firmą Nestle, a rolnikiem na początku 2019 roku wybuchł konflikt. Powód? Obora, która ma powstać około 120 metrów od fabryki słodyczy.

Obora dla kilkuset krów

O tym, że obora ma powstać w tym miejscu, było już wiadomo od 2015 roku, kiedy to rolnik Norbert Brambor dostał decyzję środowiskową o warunkach zabudowy. W 2017 roku starosta wydał pozwolenie na budowę. Wtedy jeszcze można było odwoływać się od tej decyzji, jednak nikt nie oponował. W tej chwili pan Norbert jest już po drugim przetargu i pierwszy etap inwestycji musi zakończyć do czerwca przyszłego roku, ponieważ taki jest harmonogram projektu unijnego, z którego rolnik dostał 1 mln złotych dotacji.

Według rolnika problemy zaczęły się od radnych, którym nie spodobała się kolejna rolnicza inwestycja w mieście. W związku z tym postanowili oni ,,posłużyć się” firmą, by do budowy obory nie doszło.

Nestle zniknie z mapy Kargowej?

Firma Nestle obawia się, że odór z obory wpłynie na komfort pracy osób zatrudnionych oraz pogorszy jakość produktów, które są wysyłane do kilkudziesięciu krajów w ilości 29 tys. ton w ciągu roku. W związku z tym wystosowano oficjalne pismo, w którym Nestle informuje, że możliwa będzie konieczność przeniesienia zakładu.

- W związku z budową obory wolnostanowiskowej dla krów mlecznych wraz z niezbędną infrastrukturą, czyli 2 zbiornikami na kiszonkę i płyty obornikowej o powierzchni 720 m2 oraz mając na uwadze bezpieczeństwo produkcji i komfort pracy osób zatrudnionych, zwróciliśmy się do władz miasta Kargowej o rozpatrzenie naszych wątpliwości i znalezienie rozwiązania satysfakcjonującego wszystkie strony. W tym momencie oczekujemy na decyzję – poinformowała nas firma.

Nestle w wiadomości do nas pisze, że źródła zaistniałej sytuacji upatrują w tym, iż inwestycja nie była z nimi bezpośrednio konsultowana na jej początkowym etapie.

- Pewnie wówczas łatwiej byłoby znaleźć najlepsze rozwiązanie. O planowanej inwestycji, która ma powstać w bezpośrednim sąsiedztwie fabryki słodyczy w Kargowej dowiedzieliśmy się pod koniec 2018 roku. Choć została ona zgłoszona władzom miasta już w 2015 roku, to nikt nie skontaktował się z nami, w celu omówienia jej planów. Do pierwszego oficjalnego spotkania z burmistrzem i inwestorem doszło dopiero 1 lutego 2019 roku i było ono zainicjowane przez Nestle. Jasno wyraziliśmy nasze stanowisko - jako firma popieramy swobodę prowadzenia działalności gospodarczej, ale jednocześnie, w tym przypadku, mamy poważne obawy, że ta inwestycja może nieść za sobą wiele zagrożeń, co zostało potwierdzone w ekspertyzie wydanej przez Polski Instytut Bezpieczeństwa Żywności – dodaje firma.

Konflikt narasta

Pierwsze spotkanie zakończyło się obietnicą znalezienia konsensusu i alternatywnej lokalizacji dla inwestycji. Fabryka poinformowała nas, że 15 maja inwestor przedstawił propozycje miejsc, w których mogłaby powstać obora. Lecz w trakcie rozmów wyszło na jaw, że jedną z działek oddał w dzierżawę, a druga jest objęta strefą ochrony wód.

Rolnik zaproponował, że może odsprzedać ziemię dla fabryki. W rozmowie z nami Norbert Brambor nie chciał podać dokładnej ceny, jednak zapewniał nas, że nie była ona wygórowana. Firma jednak nie odpowiedziała na jego propozycję. Dlaczego?

- Uważamy, że rozwiązaniem sytuacji nie jest (…) wykupienie działki od inwestora za kwotę szacunkowo 10-krotnie przewyższającą jej wartość rynkową. Nie należy chyba oczekiwać, że w takich sytuacjach będziemy nabywać działki wokół naszych fabryk, zwłaszcza, gdy ich nie potrzebujemy – tłumaczy Nestle.

Co na to władze miasta?

Teraz wszystko w rękach włodarzy miasta. Jednak znalezienie rozwiązania, które będzie korzystne dla obu stron, wydaje się być niemal niemożliwe. Z jednej strony bowiem jest rolnik, który legalnie chce rozwijać swój interes i nie ma co do tego prawnych przeszkód. Z drugiej zaś jest fabryka, która jest wizytówką miasta i wpłaca do budżetu miasta ogromne sumy (Nestle płaci podatek od nieruchomości w wysokości 650 tys. złotych, a w kasie zostaje również 38 proc. podatku od osób fizycznych).

Jerzy Fabiś, burmistrz Kargowej zapowiedział wszelką pomoc prawną, by jak najszybciej rozwiązać problem. Dlatego wznowił postępowanie na wniosek Nestle. Dostarczone do Urzędu Miejskiego ekspertyzy i analizy, przeprowadzone przez Ligę Ochrony Przyrody oraz przez profesora ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie wykazały, że wybudowanie obory może nieść zagrożenie epidemiologiczne. Teraz te dokumenty zostaną wysłane do kolejnych trzech instytucji, by te obligatoryjnie wyraziły swoje opinie. Negatywne opinie będą podstawą do uchylenia decyzji środowiskowej przez burmistrza. Jednak inwestor będzie mógł się od tego odwołać.

- Stwarzamy też możliwość przeniesienia inwestycji w miejsce między Kargową a Dąbrówką, co mogłoby uspokoić pracowników, którzy boją się, że fabryka wyniesie się z miasta, a oni stracą pracę. Gmina uchwałą rady w październiku przystąpi do zmiany w opracowanym już miejscowym planie, by inwestycja mogła się tam przenieść. Ale w ślad za tym powinny dalej toczyć się konsultacje pomiędzy Nestle, a inwestorem. Te jednak na tą chwilę zostały przerwane. Przez zmianę lokalizacji inwestycja mogłaby się opóźnić, ale jestem w stanie pomóc w walce o to, by dotacja z Unii Europejskiej, którą dostał rolnik, nie przepadła – mówi burmistrz Jerzy Fabiś.

- Dla mnie bardzo ważna jest opinia pracowników - w większości mieszkańców gminy, niezadowolonych z planowanej inwestycji – dodaje.

Firma Nestle w piśmie do nas wielokrotnie podkreślała, że wspierają wszystkich, którzy prowadzą działalność gospodarczą i zależy im na znalezieniu rozwiązania, które będzie satysfakcjonujące dla obu stron.

Nestle to nasza wizytówka

Mieszkańcy miasta nie chcą, by fabryka Nestle wyniosła się z Kargowej. Przede wszystkim dlatego, że niemal 700 zatrudnionych tam osób straci wtedy pracę, ale kargowianie obawiają się też, że tradycja miasta związana z wyrobem słodyczy nagle się skończy.

- Nie wyobrażam sobie już dziś, że firma Nestle miałaby się wyprowadzić z Kargowej – mówi pani Maria. – Przecież z kim nie rozmawiam w Zielonej Górze czy innym mieście to zawsze kojarzą nas właśnie z tą firmą, z byłym świętem Czekolady. To w pewnym sensie nasza marka. Niedobrze by się stało, gdybyśmy z niej zrezygnowali.

- Tutaj pracują osoby z mojej rodziny. Straciłyby miejsca pracy? Jestem jak najbardziej za Nestle. Niech zostanie u nas na zawsze – podkreśla pan Tomasz.

- Nie bardzo rozumiem tego zamieszania. Przecież zawsze można się jakoś dogadać, żeby obie strony były zadowolone. Więcej chęci i kompromis będzie gotowy – dodaje pani Ewa.

Zobacz też: Punkt edukacji pszczelarskiej w Szczańcu

TO WARTO ZOBACZYĆ

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 18

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
16 września, 00:46, Gość:

Panie Brambor, Nestle to nie dojna krowa i wydoić się nie da z 4 milionów za kawałek ziemi wartej „funta kłaków”!!!

16 września, 00:47, Gość:

Pana plan i tych dwóch od wydawania decyzji „spalił na panewce”. Ha ha ha !!!

16 września, 1:22, Gość:

I cały misterny plan w pizdu...

Inwestor woli sie wybudowac niz dostac 4mln... Jaki plan.. O czym Wy mowicie....

G
Gość
16 września, 00:46, Gość:

Panie Brambor, Nestle to nie dojna krowa i wydoić się nie da z 4 milionów za kawałek ziemi wartej „funta kłaków”!!!

16 września, 0:47, Gość:

Pana plan i tych dwóch od wydawania decyzji „spalił na panewce”. Ha ha ha !!!

A jaki niby inwestor miał plan? Planował wybudowanie swojej obory, ze wszystkimi pozwoleniami, zgodnie z prawem. A jaki niby burmistrz i starosta mieli plan? Wszystko zgodnie z prawem było, wszystko jest jawne i upublicznione. Zastanów się 10 razy, zanim cokolwiek skomentujesz, nie zagłębiając się w szczegóły.

G
Gość
16 września, 0:46, Gość:

Panie Brambor, Nestle to nie dojna krowa i wydoić się nie da z 4 milionów za kawałek ziemi wartej „funta kłaków”!!!

Dobrze, że Nestle nie "doi" swoich pracowników dając im marne pensje :)

G
Gość
16 września, 00:46, Gość:

Panie Brambor, Nestle to nie dojna krowa i wydoić się nie da z 4 milionów za kawałek ziemi wartej „funta kłaków”!!!

16 września, 00:47, Gość:

Pana plan i tych dwóch od wydawania decyzji „spalił na panewce”. Ha ha ha !!!

I cały misterny plan w pizdu...

G
Gość
16 września, 00:46, Gość:

Panie Brambor, Nestle to nie dojna krowa i wydoić się nie da z 4 milionów za kawałek ziemi wartej „funta kłaków”!!!

16 września, 00:46, Gość:

Pana plan i tych dwóch od wydawania decyzji „spalił na panewce”. Ha ha ha !!!

I cały misterny plan w pizdu...

G
Gość
16 września, 00:46, Gość:

Panie Brambor, Nestle to nie dojna krowa i wydoić się nie da z 4 milionów za kawałek ziemi wartej „funta kłaków”!!!

Pana plan i tych dwóch od wydawania decyzji „spalił na panewce”. Ha ha ha !!!

G
Gość
16 września, 00:46, Gość:

Panie Brambor, Nestle to nie dojna krowa i wydoić się nie da z 4 milionów za kawałek ziemi wartej „funta kłaków”!!!

Pana plan i tych dwóch od wydawania decyzji „spalił na panewce”. Ha ha ha !!!

G
Gość

Panie Brambor, Nestle to nie dojna krowa i wydoić się nie da z 4 milionów za kawałek ziemi wartej „funta kłaków”!!!

G
Gość

Dwa kłamstwa:

1. Obora nie jest na "kilkaset krów"

2. Inicjatorem pierwszego spotkania nie było Nestle, a inwestor ;)

P
Przemo

Czyj kapitał jest ważniejszy. Nestle - nie podoba się? To pa pa.

G
Gość
14 września, 12:23, Qwerty:

Nestle szuka pretekstu do zamkniecia fabryki. Bedzie obora czy nie Nestle i tak zamknie fabryke

Głupszego komentarza nie czytałem. Gdyby chcieli to już dawno by zamknęli.

G
Gość

a ja popieram..... to co Polskie.... a nie żeby obcym!!!! nabijać kabze.!!!! za kogo nas mają.... to widać PO działaniach i komentarzach np. timmermansa..... taki praworządny!!!!!!! lewacki szma..... arz. Czemu nie zajmuje stanowiska w/s eutanazji..... w jego kraiku!!!! dot. ostatnich info.

G
Gość

A moze ktos zliczy krowy w oborach u wszystkich gospodarzy na ul. Dolnej w Kargowej, moze to rozwiązać problem

G
Gość

Pan Brambor nie jest jedynym rolnikiem na ul. Dolnej , który prowadzi gospodarstwo rolne przy Nestle.

G
Gość
14 września, 12:23, Qwerty:

Nestle szuka pretekstu do zamkniecia fabryki. Bedzie obora czy nie Nestle i tak zamknie fabryke

Dziecię drogie biznes to biznes a pretekst możesz mamie ogłosić.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3