Karol Hachuła: - Zawsze byłem liderem

Przemysław Piotrowski 0 68 324 88 69 [email protected]
Karol Hachuła. Ma 34 lata. Wychowanek Stilonu Gorzów. Grał też w Orle Międzyrzecz, Stali Nysa i Płomieniu Sosnowiec oraz w Izraelu i Francji. Mieszka koło Międzyrzecza. Ma partnerkę życiową Dominikę i dwuletnią córeczkę Adriannę.
Karol Hachuła. Ma 34 lata. Wychowanek Stilonu Gorzów. Grał też w Orle Międzyrzecz, Stali Nysa i Płomieniu Sosnowiec oraz w Izraelu i Francji. Mieszka koło Międzyrzecza. Ma partnerkę życiową Dominikę i dwuletnią córeczkę Adriannę. fot. Paweł Janczaruk
Rozmowa z Karolem Hachułą, siatkarzem Oriona Sulechów.

- Grasz pierwszy sezon w Orionie. I jak?- Nie narzekam. W zasadzie w ogóle miałem nie występować w jego barwach. Ponad rok nie grałem z powodu kontuzji kolana. Niedawno miałem już trzecią operację i przechodziłem długą rehabilitację. Dopiero teraz wracam do formy. Przed sezonem zadzwonił do mnie trener Paweł Raczyński i zaproponował angaż. Nie odmówiłem.

- Przy twoich gabarytach, wyglądasz jak typowy koszykarski center. Czemu siatkówka?- O tym zadecydował chyba los. Szkoła podstawowa, do której chodziłem, miała dwa sportowe profile: siatkówkę i pływanie. Najpierw przez trzy lata odwiedzałem basen, ale w czwartej klasie postanowiłem pójść w ślady moich starszych braci i wybrałem siatkówkę. Tak się zaczęło.

.

- Jakie są twoje zadania na parkiecie?- Głównie atak i blok. Często na mnie grane są też trudne piłki. Chodzi o sytuacje, gdy źle odbierzemy atak lub serw i rozgrywający ma problem z odpowiednią "wystawką". Wtedy najczęściej gra na mnie, a ja staram się jak najlepiej wykończyć taką piłkę.

- Czyli jednym słowem jesteś takim liderem drużyny...- Zawsze nim byłem i jestem przyzwyczajony do tej roli. Zawodnik na tej pozycji zawsze zdobywa dużo punktów i często musi pociągnąć drużynę w kryzysowych sytuacjach. Trzeba mocno atakować, a gdy przegrywamy postawić jakiś blok. Często biorę ciężar gry na swoje barki i to jest po prostu to, czego ode mnie oczekują trener i kibice.

- Wcześniej grałeś w elicie. Jak czujesz się w Orionie?- Przed laty rzeczywiście występowałem w mocnych drużynach. Dziś próbuję odbudować formę po kontuzji i mam nadzieję, że jeszcze pokażę się na ekstraklasowych parkietach. Teraz jednak chcę pomóc kolegom z Oriona i zrobię wszystko, aby prezentować się jak najlepiej.

- Występowałeś również za granicą...- Trzy lata grałem w mocnej ekipie w Izraelu. Wspaniale wspominam ten czas. Cudowny kraj, zawsze ciepło i prawie codziennie kapitalna pogoda. Mili, sympatyczni ludzie. Grało mi się świetnie. Ostatnio występowałem również pół roku we Francji.

- Rozumiem, że nie zamierzasz przejść na sportową emeryturę...- Absolutnie. Jestem profesjonalistą i mam jeszcze swoje cele. Całe życie grałem w ekstraklasie i jestem przyzwyczajony do ciężkich treningów. Mam nadzieję, że jeszcze kibice zobaczą mnie w najwyższej formie.

- Na co stać Orion w tym sezonie?- Trudno powiedzieć, bo to bardzo młoda drużyna, ale drzemie w niej spory potencjał. Popełniamy jeszcze za dużo błędów. Trzeba poprawić wszystkiego po trochu, a wtedy może powalczymy o pierwszą czwórkę. Potem zobaczymy. W końcu w sporcie wszystko jest możliwe.

- Dziękuję.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Władek kibol

Gratulacje dla optymizmu Karola Ekstra liga hahaha, a przepraszm bardzo w jakim lokalu?Aby pan trener swoimi manewrami nie powtórzył błedu z Międzyrzecza, gdzie trzeba było kupować miejsce w lidze.Ciekawe kto bedzie nastepny W ORIONIE Jakubczak??Nadaje sie do Oriona, bo ma poważną kontuzje.Pozdrawiam wszystkich kibiców i życzę miłego oglądania meczy w tak doborowym sładzie!No i samych wygranych ,to oczywiste!!

T
Taki sobie kibic

.... "Przed sezonem zadzwonił do mnie trener Paweł Raczyński i zaproponował angaż. Nie odmówiłem."...............
Tak więc Orionowi gratulujemy Raczyńskiego. Prywatny zakład : trener,prezes,skarbnik.
Panie trenerze, ze składu Orła wyskoczą niebawem zawodnicy. Do Sulechowa ich !
Orzeł II Sulechów

Dodaj ogłoszenie