Kartki też dostał

(dab)
Udostępnij:
Bezrobotny mężczyzna i jego przyjaciółka chronią się przed deszczem w prowizorycznym namiocie. Mieszkająca w pobliskim budynku kobieta narzeka jednak na uciążliwych sąsiadów.

Przez kilka lat Andrzej Kaczmarek mieszkał przy w szopie między ul. Winnica a marketem Netto. Drewniana szopka spłonęła przed dwoma tygodniami, dlatego bezdomny rozbił namiot z folii, w którym ma zamiar doczekać jesiennych słot. - Osiem lat temu żona wyrzuciła mnie z domu i błąkam się po znajomych - opowiada. - Po pożarze straciłem dach nad głową. Na szczęście z wojska dostałem materac, a z opieki ubrania.
Bezdomny twierdzi, że stara się o mieszkanie. - Nie złożył u nas wniosku o przydział - zaprzecza wiceburmistrz Krzysztof Szmidchen. - Pomaga mu nasza opieka społeczna.

Kartki też dostał

Kierownik Ośrodka Pomocy Społecznej Halina Skrzydło dodaje, że A. Kaczmarek otrzymuje zasiłki stałe i okresowe, a po pożarze odebrał też kartki na obiaty w jadłodajni prowadzonej przez siostry klaryski. - Nasza pracownica zaproponowała mu ostatnio pomoc w napisaniu wniosku o przydział mieszkania, ale odmówił - twierdzi H. Skrzydło.
Razem z A. Kaczmarkiem w foliowym namiocie koczuje jego przyjaciółka Ewa Pierzchalska. - Jestem w drugim miesiącu ciąży - mówi kobieta. - Jak mam wychować dziecko w takich warunkach?
Pracownik ośrodka Grzegorz Rydzanicz dodaje, że wszyscy bezdomni mogą ubiegać się skierowanie do któregoś ze schronisk. Np. do Bledzewa lub Gorzowa. - Pan Kaczmarek nie był tym zainteresowany - mówi urzędnik.

Biesiadują wieczorami

Na bezdomnego narzeka mieszkająca w pobliżu kobieta, która prosi o zachowanie anonimowości.- Jest bardzo uciążliwy - mówi. - Jak tylko się pojawił, to z ogródków zaczęły ginąć warzywa, owoce i różne metalowe urządzenia. Przychodzą do niego jakieś podejrzanie typy. Biesiadują wieczorami i zakłócają nam spokój. Co będzie, jak zaprószą ogień i spłoną nasze domy?
Zastępca komendanta powiatowego policji mł. insp. Zbigniew Melnik potwierdza, że policjanci wiele razy interweniowali na Winnicy. - Mieliśmy skargi na tego mężczyznę i jego gości. Nie mogliśmy go jednak usunąć z szopki. Jej właściciel nie zgłaszał nam, że została ona zasiedlona bez jego wiedzy i zgody.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie