Katastrofa budowlana w Koszalinie. Runęła nitka wiaduktu w Alei Monte Cassino

Joanna Krężelewska
Joanna Krężelewska
- To cud, że nie ma ofiar! Przecież ludzie swobodnie chodzili i jeździli pod wiaduktem – to komentarze, które słyszeliśmy od zdenerwowanych mieszkańców chwilę po katastrofie
- To cud, że nie ma ofiar! Przecież ludzie swobodnie chodzili i jeździli pod wiaduktem – to komentarze, które słyszeliśmy od zdenerwowanych mieszkańców chwilę po katastrofie Radek Koleśnik
Udostępnij:
- To cud, że nie ma ofiar! Przecież ludzie swobodnie chodzili i jeździli pod wiaduktem – to komentarze, które słyszeliśmy od zdenerwowanych mieszkańców chwilę po katastrofie. Zawalił się jeden z dwóch mostów. Prokuratura rozpoczęła śledztwo. Miasto czeka drogowy paraliż.

Czwartek. Około godziny 16 słychać było wielki huk. Mieszkańcy budynków w sąsiedztwie wiaduktu poczuli wstrząs. „Szklanki pospadały ze stołu” - pisali w mailach do redakcji.

– To wyglądało, jakby ktoś przewrócił kostki domina. Pracował sprzęt ciężki, aż nagle most zaczął się rozpadać. Kolejne elementy upadały na ziemię i przewracały następne, wzbudzając tumany pyłu – komentował koszalinianin, który wyszedł z pobliskiej restauracji.

– Kierowcy zareagowali błyskawicznie. Zatrzymali się i zaczęli trąbić, by nikt nie wjechał pod most.

Na miejsce natychmiast przyjechały służby ratunkowe. Policjanci zamknęli ulicę Batalionów Chłopskich, na którą runęła konstrukcja. Strażacy użyli kamer termowizyjnych, by sprawdzić, czy ktoś nie zginął pod gruzami mostu.

Moment zawalenia się wiaduktu w Alei Monte Cassino w Koszalinie [WIDEO]

– Zmiażdżony został samochód, który był zaparkowany pod wiaduktem. Nikogo w nim nie było – wskazała kom. Monika Kosiec, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie.

- Nie możemy jeszcze wykluczyć, że ktoś nie przechodził pod mostem. Będziemy to weryfikować - dodała.

Katastrofa budowlana w Koszalinie. Zawalił się wiadukt w Alei Monte Cassino

Katastrofa budowlana w Koszalinie. Zawalił się wiadukt w Ale...

Policja na miejscu katastrofy pracuje pod nadzorem prokuratury. Technik policyjny zabezpiecza materiał dowodowy w sprawie. – Czynności prowadzone są w kierunku spowodowania katastrofy budowlanej i narażenia na niebezpieczeństwo – wyjaśniła kom. Kosiec.

– Z ogromnym, 99-procentowym prawdopodobieństwem możemy powiedzieć, że nikogo nie było pod wiaduktem i nikt nie doznał uszczerbku na zdrowiu – poinformował w czwartkowy wieczór Andrzej Kierzek, zastępca prezydenta Koszalina do spraw gospodarczych.

- Ulica Dąbrowskiego i ścieżka rowerowa zostały zamknięte dla ruchu wcześniej, bowiem prace miały odbywać się sukcesywnie. Most złożył się szybciej, niż wykonawca przewidział - wskazał.

Prace rozbiórkowe trwały od zaledwie dwóch dni. Obiekt miał być rozbierany etapami, jednak północna część wiaduktu zawaliła się w całości.

- Wykonawca miał zatwierdzony cały projekt rozbiórki i plan organizacji ruchu. Realizował wszystko zgodnie z dokumentami, ale życie zweryfikowało plany – dodał wiceprezydent Kierzek i zaznaczył: - Okazało się, że decyzja o zamknięciu mostu, krytykowana przez niektórych od dłuższego czasu, była decyzją prawidłową.

- W momencie przekazania placu budowy cała odpowiedzialność spada na kierownika budowy – zaakcentował Marcin Żełabowski, zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Transportu w Koszalinie.

Katastrofa budowlana w Koszalinie. Zawalił się wiadukt w Alei Monte Cassino [NOWE ZDJĘCIA]

- Wykonawca przewidział częściowe rozbieranie obiektu i zabezpieczanie kolejnych odcinków terenu. Ulica Batalionów Chłopskich miała być zamknięta na jeden, maksymalnie półtora dnia. Stało się, jak się stało – skomentował.

Co dalej?

- Zwozimy cały sprzęt, jaki mamy, by zabezpieczyć teren dookoła wiaduktu. W chwili obecnej trwają prace zmierzające do wyjaśnienia przyczyn katastrofy. Nie wiemy jeszcze, kiedy wznowiona zostanie rozbiórka wiaduktu. Będziemy się jednak starali jak najszybciej przywrócić płynność ruchu - usłyszeliśmy.

Zawalił się wiadukt w Alei Monte Cassino w Koszalinie

Zawalił się wiadukt w Alei Monte Cassino w Koszalinie [zdjęc...

Dlaczego wybrany został akurat taki model prowadzenia prac? Dlaczego teren nie został w całości zamknięty dla ruchu pieszych i pojazdów?

– To jedna z metod rozbiórki podobnych obiektów. Skuwa się poszczególne przęsła. Obiekt nie wytrzymał naporu. Nikt tego nie przewidział – odpowiedział Marcin Żełabowski.

Na konferencji prasowej po zebraniu Miejskiego Sztabu Kryzysowego nie było kierownika robót ani kierownika budowy. Prokurator przesłuchiwał ich na miejscu katastrofy, by ustalić przebieg zdarzeń.

Jesteś świadkiem wypadku? Daj nam znać! Poinformujemy innych o utrudnieniach. Czekamy na informacje, zdjęcia i wideo!

Przyślij je na adres [email protected]
Wyślij za pomocą naszego Facebooka:GK24
Dołącz do grupy **Wypadki i utrudnienia - Koszalin i okolice**

Wideo

Materiał oryginalny: Katastrofa budowlana w Koszalinie. Runęła nitka wiaduktu w Alei Monte Cassino - Głos Koszaliński

Komentarze 24

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
22 października, 8:41, Wojciech Cimoszewski:

Koszalin w ruinie to już delikatnie powiedziane, to po prostu miasto PO

22 października, 16:26, Gość:

Co z tego skoro żyjemy w PiSlamie. A krajem rządzi trol żoliboski. Kraj wygląda jak ten most.

22 października, 16:59, Gość:

Spakuj mały tobołek i pojedź na południe w Polskę. Szczęka ci opadnie jak się kraj rozwija. Koszalin dramatycznie zostaje w tyle.

Zgadzam się. Wystarczy pojechać na Mazury, do Trójmiasta gdziekolwiek. Koszalin się nie rozwija, budowane są tylko nowe fabryki nic więcej..

G
Gość
22 października, 8:41, Wojciech Cimoszewski:

Koszalin w ruinie to już delikatnie powiedziane, to po prostu miasto PO

22 października, 16:26, Gość:

Co z tego skoro żyjemy w PiSlamie. A krajem rządzi trol żoliboski. Kraj wygląda jak ten most.

Spakuj mały tobołek i pojedź na południe w Polskę. Szczęka ci opadnie jak się kraj rozwija. Koszalin dramatycznie zostaje w tyle.

G
Gość
22 października, 11:27, Obserwator:

zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Transportu w Koszalinie - Marcin Żełabowsk twierdzi,że całą odpowiedzialność spada na kierownika budowy. Owszem za katastrofę odpowiedzialność ponosi kierownik ale kto ponosi odpowiedzialność za to, że ruch odbywał się ulicą Batalionów Chłopskich - pod rozbieranym wiaduktem. Kto powinien monitować bezpieczeństwo ruchu drogowego na drogach publicznych? Na pewno nie kierownik budowy a właśnie Zarząd Dróg którego dyrektorem jest Pani Grabuszyńska i właśnie Pan Żełabowski.

22 października, 13:07, Gość:

Tutaj odpowiedzialny jest tylko i wyłącznie zdit oraz prezydent. Zabić dziki na terenie cmentarza zamiast najpierw naprawić ogrodzenie, tak. Zamknąć ulice na czas rozbiórki wiaduktu, nie. Kierownik budowy nie ma nic do ruchu ulicznego.

Jakiś czas temu napisałem, że taśmy ostrzegawczej do grodzenia to w urzędzie miasta mają po sufit!

G
Gość
Uyebją kierownika budowy i będzie ok. No kogoś trzeba. Tak to działa. Opinia publiczna się tego domagać będzie.
G
Gość
22 października, 08:44, Ja:

Nie rozumiem co wspólnego z tą sprawą ma Prezydent koszalina ,jakie znaczenie ma opcja polityczna?

22 października, 9:36, Scyth:

A no takie ma znaczenie, że to ta władza pośrednio doprowadziła do sytuacji paraliżu miasta. Nie chodzi o to zawalenie, oni owszem, też zawalili, ale to, że nikt się stanem technicznym tego mostu przez lata nie przejmował.

22 października, 9:46, Star:

Powtórzę, wiadukt był budowany z określonym wiekiem użytkowania. Został przekroczony. Stan techniczny nie pogorszył się z dnia na dzień. Min 10 lat temu było trzeba zacząć myśleć i działać co dalej z wiaduktem.

Komentarz w- prezydenta, że teraz to mieszkańcy widzą dlaczego zamknięto wiadukt, bo groził zawaleniem jest po prostu kpiną!

22 października, 9:51, Gość:

Nasuwa się pytanie, jakby ktoś został tylko ranny, jakiś mieszkaniec, który by akurat jechał ulicą Batalionów Chłopskich, został uszkodzony samochód to do kogo miałby zgłosić swoje roszczenia? Przecież jechał ulicą, nie przez teren budowy. ???

Zdit i UM. Każdy o tym.wie.

G
Gość
Wszystkiemu winny Gierek bo budował wiadukty z piasku a cement rozkradano. Ten wiadukt to chyba za Gierka?
G
Gość
22 października, 11:27, Obserwator:

zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Transportu w Koszalinie - Marcin Żełabowsk twierdzi,że całą odpowiedzialność spada na kierownika budowy. Owszem za katastrofę odpowiedzialność ponosi kierownik ale kto ponosi odpowiedzialność za to, że ruch odbywał się ulicą Batalionów Chłopskich - pod rozbieranym wiaduktem. Kto powinien monitować bezpieczeństwo ruchu drogowego na drogach publicznych? Na pewno nie kierownik budowy a właśnie Zarząd Dróg którego dyrektorem jest Pani Grabuszyńska i właśnie Pan Żełabowski.

Tutaj odpowiedzialny jest tylko i wyłącznie zdit oraz prezydent. Zabić dziki na terenie cmentarza zamiast najpierw naprawić ogrodzenie, tak. Zamknąć ulice na czas rozbiórki wiaduktu, nie. Kierownik budowy nie ma nic do ruchu ulicznego.

G
Gość
22 października, 9:52, Gość:

p- REZYDENT miasta czuwa! Partia rządzi, partia radzi...partia jeszcze coś wysadzi.

Najlepiej sama... siebie!

G
Gość
22 października, 11:27, Obserwator:

zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Transportu w Koszalinie - Marcin Żełabowsk twierdzi,że całą odpowiedzialność spada na kierownika budowy. Owszem za katastrofę odpowiedzialność ponosi kierownik ale kto ponosi odpowiedzialność za to, że ruch odbywał się ulicą Batalionów Chłopskich - pod rozbieranym wiaduktem. Kto powinien monitować bezpieczeństwo ruchu drogowego na drogach publicznych? Na pewno nie kierownik budowy a właśnie Zarząd Dróg którego dyrektorem jest Pani Grabuszyńska i właśnie Pan Żełabowski.

No i się zaczęło gadanie, że to nie ja , to nie moja decyzja, tzn jak najdalej od odpowiedzialności. Stanowisko kierownik, dyrektor zarządu dróg itd, itp to nie tylko stołek, łatanie dziur w drogach ale przede wszystkim wiedza i doświadczenie. Nie zamknięcie ulicy było bezpośrednim natężeniem życia kierowców.

O
Obserwator
zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Transportu w Koszalinie - Marcin Żełabowsk twierdzi,że całą odpowiedzialność spada na kierownika budowy. Owszem za katastrofę odpowiedzialność ponosi kierownik ale kto ponosi odpowiedzialność za to, że ruch odbywał się ulicą Batalionów Chłopskich - pod rozbieranym wiaduktem. Kto powinien monitować bezpieczeństwo ruchu drogowego na drogach publicznych? Na pewno nie kierownik budowy a właśnie Zarząd Dróg którego dyrektorem jest Pani Grabuszyńska i właśnie Pan Żełabowski.
z
z ukosa .....
Proszę o podpowiedź:

1) Gdzie można zobaczyć inne obiekty wybudowane w przeszłości przez firmę realizującą inwestycję w Koszalinie?

2) Gdzie można zobaczyć wizualizację nowego koszalińskiego wiaduktu?

3) Czy cała ta operacja nie należy do kategorii SCIENCE FICTION?
G
Gość
p- REZYDENT miasta czuwa! Partia rządzi, partia radzi...partia jeszcze coś wysadzi.
G
Gość
22 października, 08:44, Ja:

Nie rozumiem co wspólnego z tą sprawą ma Prezydent koszalina ,jakie znaczenie ma opcja polityczna?

22 października, 9:36, Scyth:

A no takie ma znaczenie, że to ta władza pośrednio doprowadziła do sytuacji paraliżu miasta. Nie chodzi o to zawalenie, oni owszem, też zawalili, ale to, że nikt się stanem technicznym tego mostu przez lata nie przejmował.

22 października, 9:46, Star:

Powtórzę, wiadukt był budowany z określonym wiekiem użytkowania. Został przekroczony. Stan techniczny nie pogorszył się z dnia na dzień. Min 10 lat temu było trzeba zacząć myśleć i działać co dalej z wiaduktem.

Komentarz w- prezydenta, że teraz to mieszkańcy widzą dlaczego zamknięto wiadukt, bo groził zawaleniem jest po prostu kpiną!

Nasuwa się pytanie, jakby ktoś został tylko ranny, jakiś mieszkaniec, który by akurat jechał ulicą Batalionów Chłopskich, został uszkodzony samochód to do kogo miałby zgłosić swoje roszczenia? Przecież jechał ulicą, nie przez teren budowy. ???

G
Gość
22 października, 08:44, Ja:

Nie rozumiem co wspólnego z tą sprawą ma Prezydent koszalina ,jakie znaczenie ma opcja polityczna?

22 października, 9:45, Gość:

Ten wpis dowodzi dlaczego władze Koszalina są tak słabe. Wyborcy na nich głosują i nie wiedzą po co.

Kilka słów, a tak ciężko niektórym to zrozumieć.

S
Star
22 października, 08:44, Ja:

Nie rozumiem co wspólnego z tą sprawą ma Prezydent koszalina ,jakie znaczenie ma opcja polityczna?

22 października, 9:36, Scyth:

A no takie ma znaczenie, że to ta władza pośrednio doprowadziła do sytuacji paraliżu miasta. Nie chodzi o to zawalenie, oni owszem, też zawalili, ale to, że nikt się stanem technicznym tego mostu przez lata nie przejmował.

Powtórzę, wiadukt był budowany z określonym wiekiem użytkowania. Został przekroczony. Stan techniczny nie pogorszył się z dnia na dzień. Min 10 lat temu było trzeba zacząć myśleć i działać co dalej z wiaduktem.

Komentarz w- prezydenta, że teraz to mieszkańcy widzą dlaczego zamknięto wiadukt, bo groził zawaleniem jest po prostu kpiną!

Dodaj ogłoszenie