KGHM: Hutnicy muszą czekać na wypłatę premii

Anna Białęcka 76 833 56 65 abialecka@gazetalubuska.pl
- Wiemy, że mamy dostać jakąś premię, ale jaką i kiedy to nikt nam nie chce powiedzieć - pożalili się nam hutnicy. - Mistrzowie podobno dzielą już pieniądze.

Związkowcy z KGHM żądają podwyżek

Zwróciliśmy się do zarządu KGHM z prośbą o wyjaśnienie tej sytuacji. - Owszem, hutnicy dostaną premie z funduszu motywacyjnego - powiedziała rzeczniczka KGHM Anna Osadczuk. - Na podstawie porozumienia ze związkami zawodowymi, które zostało podpisane 13 lipca, pieniądze za II kwartał powinny trafić do portfeli hutników do 31 sierpnia.

Jak wynika z wyjaśnień rzeczniczki, to nie będzie jedyna nagroda motywacyjna, ta za III kwartał, zgodnie z porozumieniem pracodawcy ze związkami powinna zostać wypłacona do 31 października. Pieniądze nie trafią jednak do wszystkich pracowników głogowskiej huty. Otrzyma je 85 proc. załogi. Premie motywacyjne wynosić będą od 800 zł do 4 tys. zł dla wybranych pracowników.

Ten fundusz motywacyjny, o którym mówi rzeczniczka, został utworzony w tym roku. Prezes Herbert Wirth uzasadniał jego stworzenie tym, że premie nie powinny trafiać po równo do wszystkich. - Najlepiej powinni być premiowani, ci, którzy są najbliżej przodka, najbliżej pieców. Są to bowiem ludzie bezpośrednio związani z produkcją, bezpośrednio wpływający na wynik wydobycia czy produkcji. To ich praca powinna być najbardziej doceniana - przekonywał.

Czytaj też: KGHM: Górnicy i hutnicy dostaną podwyżki

- Jakieś niepokoje hutników są nieuzasadnione, bo przecież pracodawca ma jeszcze czas na wypłatę - powiedział szef hutniczej Solidarności Jerzy Czarnecki. - Nie rozumiem, po co lecą ze skargami do gazety, skoro informacje są do przeczytania na bramie.

Kiedy porosiliśmy przewodniczącego związku zawodowego Solidarność J. Czerneckiego o przesłanie treści porozumienia między związkami a dyrekcją huty, powiedział: - Ja jestem bardzo zajęty, tonę w papierach, niech pani załatwią je ci, co się poskarżyli.

Takie premie wypłacane już są górnikom. - Zasady zostały wprowadzone wbrew dwóm największym związkom Solidarność i ZZPPM - mówi szef miedziowej Solidarności Józef Czyczerski. - W naszej ocenie są to złe zasady. Zdobyły już miano prawa wirtowego, które działa na zasadzie odwrotności do tzw. prawa janosikowego. W myśl jego zasad odbiera się biednym a daje bogatym.

Co daje związkowcowi podstawę, by tak uważać? Jak wyjaśnia, w stosunku do 2009 roku nie został zwiększony fundusz płac w KGHM, w którym była ujęta tzw. premia bramowa dla wszystkich pracowników. Została ona uruchomiona po proteście przed Biurem Zarządu w maju 2009 roku i wynosiła 5 tys. zł dla każdego pracownika.- Teraz, aby jedni mogli dostać wysokie premie trzeba zabrać pieniądze innym - przekonuje J. Czyczerski. - A ponadto najwyższe premie trafiają do najwyżej uposażonej kadry kierowniczej, która przecież ma etaty dołowe. Nic nie dostaną ci, którzy mają najniższe uposażenia. To jest niesprawiedliwe.

Czytaj też: Pracownicy KGHM mają pomysły na zmniejszenie kosztów produkcji

 

 

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie