KGHM: Są pieniądze na komputery, ale nie ma dla górników

Redakcja
- Cieszy mnie spotkanie z ministrem Gradem. Wezmę w nim udział razem z Leszkiem Hajdackim i Ryszardem Kurkiem, którzy także są członkami rady nadzorczej z wyboru załogi. Będzie okazja by przedstawić nasze stanowisko - powiedział nam Józef Czyczerski, członek rady nadzorczej.
- Cieszy mnie spotkanie z ministrem Gradem. Wezmę w nim udział razem z Leszkiem Hajdackim i Ryszardem Kurkiem, którzy także są członkami rady nadzorczej z wyboru załogi. Będzie okazja by przedstawić nasze stanowisko - powiedział nam Józef Czyczerski, członek rady nadzorczej. fot. Anna Białęcka
We wtorek minister skarbu państwa odpowiedział na propozycję członków rady nadzorczej reprezentujących załogę: spotka się z nimi w stolicy w czwartek .

- Cieszy mnie ta wiadomość - zapewnił Józef Czyczerski.

Spotkanie odbędzie się w ministerstwie 9 października, ma dotyczyć sytuacji w Polskiej Miedzi, a konkretniej pomysłów zarządu spółki połączenia kopalń w jedną oraz integracji hut. Wszystkie centrale związkowe są przeciwne proponowanym zmianom. Mają wiele argumentów, między innymi ten dotyczący pogorszenia się bezpieczeństwa górników.

Trwają w sporze
Jednak, jak do tej pory, na nic się zdały próby negocjacji zarządu i związków: od swoich przekonań nie chcą odstąpić związkowcy, a zarząd zapowiada rychłe rozpoczęcie wdrażania zmian. Związkowcy są w sporze zbiorowym z władzami spółki. W dniach od 14 do 16 października przeprowadzone zostanie referendum, w którym załogi Polskiej Miedzi wypowiedzą się czy są za przeprowadzeniem strajku.

Ta napięta sytuacja spowodowała chęć spotkania członów rady nadzorczej z wyboru załogi z ministrem skarbu. Ale nie tylko. Ci sami członkowie złożyli także wniosek o dowołanie prezesa Mirosława Krutina. Rozpatrzy go rada nadzorcza także 9 października, czyli zaledwie godzinę po spotkaniu z ministrem skarbu.

Ludzie listy piszą?

A jakie działania podejmuje zarząd KGHM, by jednak przekonać górników, że połączenie kopalń jest dobre? Na terenie kopalń stanęły tzw. stacje komputerowe, dzięki którym każdy górnik będzie mógł wypełnić odpowiednią ankietę, dotyczącą jego opinii na temat integracji. Będzie mógł także tą drogą przesłać swoje uwagi. Stacje są ustawione w kilkunastu miejscach.

- Zadziwia mnie, że w ten sposób prezes chce przeprowadzać konsultacje z załogami, przecież to nie konsultacje - twierdzi szef Solidarności J. Czyczerski. - Jeżeli zarząd twierdzi, że my jako związki nie wiemy co sądzą pracownicy, to chętnie przysłuchalibyśmy się takiemu spotkaniu na żywo.

Oszczędzają na telefonach

Związkowiec poruszył także inną sprawę, dotyczącą ustawienia stacji komputerowych. - Jak w czasach cięcia kosztów znalazły się na to pieniądze? - zastanawia się Czyczerski. - Nie ma pieniędzy na telefony do kopalń, gdzie na dole każdy aparat jest na wagę bezpieczeństwa ludzi. Tu nie chodzi żadne luksusowe komórki czy jakieś rewelacyjne aparaty. Tylko o telefony, dzięki którym w każdej chwili górnik może połączyć się z dyspozytorem, na przykład w chwili zagrożenia. Teraz na odział jest zgoda na trzy takie aparaty, a zdaniem górników powinno być ich co najmniej 10.

- Nie można mówić o dodatkowych kosztach w związku z ustawieniem stacji, gdyż jest to sprzęt, który jest na stanie KGHM - wyjaśnia Sylwia Rozkosz z działu PR. - Po zakończeniu akcji sprzęt wróci na dotychczasowe miejsca.

Anna Białęcka
076 833 56 65
[email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie