Kiedyś była tu szkoła średnia. – Teraz to siedlisko wandali i narkomanów! – alarmuje radna Kostrzyna nad Odrą

Jakub Pikulik
Jakub Pikulik
Budynki po dawnym zespole szkół stoją puste od 2011 r.
Budynki po dawnym zespole szkół stoją puste od 2011 r. Jakub Pikulik
Udostępnij:
- Mieszkańcy są zaniepokojeni, niektórzy boją się o swoje bezpieczeństwo. Teren nie jest zabezpieczony ani oświetlony, w budynku wybijane są szyby – alarmuje Elżbieta Sobczak, radna Kostrzyna nad Odrą. Mowa o dawnym zespole szkół, kompleksie budynków w samym centrum miasta.

Problem terenu po dawnym zespole szkół został poruszony w czwartek, 7 lutego, w czasie sesji rady miasta. – W imieniu mieszkańców apeluję o zajęcie się tym tematem. W budynku po dawnej szkole coraz częściej przebywają osoby bezdomne, narkomani. Wandale wybijają szyby. Ogrodzenie jest w coraz gorszym stanie, a cały teren w ogóle nie jest oświetlony – wylicza radna Sobczak. Twierdzi, że w miesiącach zimowych najwięcej podejrzanych typów kręci się tu w godzinach wieczornych, między 19, a 20.

Co na to władze miasta? – Problem nie tylko naszego miasta polega na tym, że jest to własność prywatna. Nie możemy ingerować w ten teren. Możemy natomiast zasugerować właścicielowi, aby lepiej zabezpieczył swoją nieruchomość. Tak też zrobimy – zapewnia burmistrz Andrzej Kunt.

Budynki dawnego zespołu szkół stoją puste od 2011 r. Po przeniesieniu szkoły w nowe miejsce powiat wystawił szkolny kompleks na sprzedaż. kupiła go osoba prywatna. Zmienił się właściciel, ale puste budynki jak stoją, tak stały. W międzyczasie rozebrano wybudowaną w czynie społecznym halę sportową, która groziła zawaleniem. Został budynek po dawnej szkole. Jedno z jego skrzydeł objęte jest ochroną konserwatorską – do przedwojenna poczta, jedna z nielicznych budowli, która przetrwała walki o miasto w 1945. Stoi też dawny internat i stołówka wraz z kuchnią i świetlicą. Pod nimi znajduje się dawny uczniowski klub Nukleon. Na terenie kompleksu są jeszcze wiaty garażowe i jeden parterowy budynek. Tętniący niegdyś życiem plac apelowy zarasta chwastami. – Jest tam coraz więcej śmieci, rozbitych butelek, szkła – wylicza E. Sobczak. – Kwestia czasu, aż jakiś bezdomny rozpali w środku ognisko, od którego cały budynek się spali. A może właśnie o to chodzi? Przecież już kilka takich wielkich gmachów w naszym mieście się spaliło, teraz nie ma po nich śladu. Młyn przy ulicy Gorzowskiej, Kasyno przy Kościuszki – zastanawia się pan Zbigniew, 73-latek z os. Słowiańskiego.

Czytaj więcej o Kostrzynie nad Odrą: **Kostrzyn nad Odrą - informacje, wydarzenia, artykuły**

Zobacz też wideo: Brutalne pobicie w Zielonej Górze. Sprawcy wdarli się do mieszkania, bili kijem bejsbolowym i golfowym

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Michałkostrzyn
A jaki problem jest w tym że śpią tam bezdomni? Budynek jest opuszczony, wszyscy mają go gdzieś.
Młodzież tam chodzi bo nie ma gdzie się podziac w tym smutnym mieście.
Narkomanii, wandale? Skąd to wiadomo? Zlapaliscie za rękę kogoś?
Może właściciel budynku dobrze myśli i wybija sam szyby a na ubezpieczeniu zarabia.
Najlepiej zganonic winę na cały świat.
Dodaj ogłoszenie