Kierowca autobusu odjechał, a niepełnosprawny Kubuś został na przystanku

Anna Rimke
Anna Rimke
Kubuś i jego mama apelują, żeby kierowcy autobusów zwracali uwagę na osoby niepełnosprawne.
Kubuś i jego mama apelują, żeby kierowcy autobusów zwracali uwagę na osoby niepełnosprawne. archiwum Joanny Wysoczańskiej
- Nie każda osoba na wózku może nadusić guzik, czy pomachać ręką. Nie każda ma opiekuna, który to za nią to zrobi. I na to chcę zwrócić uwagę – mówi pani Joanna, mama pięcioletniego Kuby, chorego na rdzeniowy zanik mięśni.

Pani Joanna opowiada historię z wtorku. Wraz z synem czekała na przystanku na autobus MZK, by pojechać na rehabilitację. – Autobus podjeżdża, podchodzimy do drzwi, ustawiam wózek tak, by sprawnie wjechać do środka, a drzwi się zamykają i autobus odjeżdża – relacjonuje kobieta.

Nie chce kary dla kierowcy

Była zaskoczona, bo przecież kierowca widział ją z dzieckiem na przystanku, gdy podjeżdżał. Zaczekała na kolejny autobus. Ten podjechał i historia się powtórzyła. Tyle że tym razem pani Joanna pobiegła do kierowcy i powiedziała, że przecież stoją na przystanku i chcą jechać. Doszło ponoć do niemiłej wymiany zdań. Kierowca miał powiedzieć, że nie widział ich i nie wiedział, czy chcą jechać. – Jego zdaniem powinnam przyjść i powiedzieć, że chcę jechać. Zazwyczaj inni kierowcy od razu rozkładają rampę. A tu słyszę, że jest przycisk i że można choćby machnąć ręką – opowiada mama pięciolatka.

– Więc jeśli kierowca podjeżdżający na przystanek widzi osobę na wózku, to niech wyjrzy za drzwi, bo ta osoba nie zniknie, tylko czeka, żeby móc wsiąść do autobusu – mówi pani Joanna.

Kobieta zaznacza, że nie chodzi jej o to, by uskarżać się na tego kierowcę, czy żeby go karać. Bo do tej pory nie miała problemów w komunikacji miejskiej. Chce nagłośnić sprawę, żeby uwrażliwić kierowców na takie sytuacje. Kuba kiedyś będzie podróżował sam. Ale nie będzie w stanie ani nacisnąć guzika przy drzwiach autobusu, ani machnąć ręką. Będzie w stanie tylko kierować dżojstikiem przy swoim wózku. – Więc jeśli kierowca podjeżdżający na przystanek widzi osobę na wózku, to niech wyjrzy za drzwi, bo ta osoba nie zniknie, tylko czeka, żeby móc wsiąść do autobusu – mówi pani Joanna.

Uczulili kierowców MZK

W Zakładzie Komunikacji Miejskiej już rozniosła się historia pani Joanny i jej syna. – Rozmawiałem z tą panią. Sprawa jest wyjaśniona – mówi Marcin Pejski, rzecznik MZK. Dodaje, że kierowca owszem widział kobietę z dzieckiem na przystanku, ale ta miała stać półtora metra od krawędzi przystanku. – Sprawdziliśmy, w takiej odległości kierowca nie widzi w lusterku wstecznym, że ktoś tam stoi – tłumaczy M. Pejski. Prosi, by osoby niepełnosprawne bądź ich opiekunowie dawali wyraźnie znać kierowcy, że chcą wsiąść. A jeśli osoba niepełnosprawna nie ma możliwości przycisnąć guzik, czy machnąć ręką, to może powinna poprosić innego podróżnego. – Z naszej strony uczuliliśmy kierowców, na to, żeby się upewniali, czy osoba niepełnosprawna wsiadła do autobusu – mówi M. Pejski.

POLECAMY Z REGIONU

Zobacz wideo: Śmierć kursanta w WORD w Gorzowie Wlkp.

Wideo

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3