King Szczecin - Stelmet Enea BC Zielona Góra. Kapitalna skuteczność Darko Planinicia dała nam zwycięstwo w Szczecinie

Andrzej FlügelZaktualizowano 
To był kapitalny występ Darko Planinicia Mariusz Kapała
W czwartkowy wieczór w Szczecinie King oraz Stelmet Enea BC rozpoczęli 22 kolejkę ekstraklasy. Wygrał Stelmet głównie dzięki kapitalnej skuteczności Darko Planinicia.

King ostatnio się wzmocnił i poważnie myśli nie tylko o awansie do ósemki, ale też odegraniu w play offach jakiejś roli. Cele Stelmetu Enei BC są od początku znane: chcemy by złoto wróciło co Zielonej Góry. Ponieważ ostatnie mecze King - Stelmet były bardzo zacięte podobnego spotkania spodziewano się także w czwartkowy wieczór. Czy tak było? Dokładnie tak.

W naszej ekipie w składzie nie pojawił się Amerykanin Michael Humphrey. Mecz zaczął się od chaosu i obustronnych błędów. Szybciej opanowali się gospodarze i w 3 min wygrywali 10:4. Stelmet jednak się ocknął. Zdobyliśmy kolejno siedem punktów i po osobistych Michała Sokołowskiego po raz pierwszy wygrywaliśmy 11:10. Potem można było pochwalić zawodników obu drużyn za walkę, ale było to spotkanie o wielkiej liczbie błędów, niec elnych rzutów, podań piłki wprost w ręce rywala, albo w trybuny. Teraz Stelmet prowadził, ale niezbyt wielką różnicą, a King gonił. Przez moment gospodrze, po rzucie Jakuba Schenka, odzyskali prowadzenie 27:26. Jednak po chwili Stelmet przyspieszył i potrafił odskoczyć. W 19 min, po trójce Łukasza Koszarka było już 44:33 dla nas. Jednak w samej końcówce drugiej kwarty goście zmniejszyli stratę. Wynik 44:37 dla zielonogórzan zapowiadał walkę w drugiej połowie. Liczyliśmy na mniejszą liczbę błędów (przez pierwsze 20 minut zaliczyliśmy aż 11 strat!), co mogło nam dać zwycięstwo. I dało, choć o sukces musieliśmy ostro powalczyć.

W trzeciej kwarcie wydawało się, że ten mecz mamy już pod kontrolą. Świetnie grał, szczególnie w ataku, Darko Planinić. Chorwat trafiał, wymuszał faule na obrońcach i głównie dzięki niemu utrzymywaliśmy przewagę oscylującą od kilku do dziesięciu punktów. Mieliśmy jednak problemy. W drugiej kwarcie kostkę skręcił Zelijko Sakić i już nie zagrał. Na drugą połowę nie wyszedł też Markel Starks, więc nasze możliwości rotacji bardzo się zmniejszyły.

Jednak kiedy na początku czwartej kwarty za trzy rzucił Przemysław Zamojski i było 68:59 dla nas wydawało się, że mimo kłopotów , nie pozwolimy już się dogonić.Jednak tradycyjnie zaliczyliśmy ,,stójkę”. W efekcie, w 35 min po trójce Justina Wattsa było 71:70, więc wynik tego naszego dołka to 2:12. Na szczęście nasi się nie dali. Dwa razy za trzy rzucił Kodi Justice, który długo nie mógł się wstrzelić. Nadal nie do zatrzymania był Planinić, który rozgrywał swój najlepszy mecz w Stelmecie. Końcówka była bardzo gorąca. Kiedy na 50 sekund przed końcem po punktach Martynasa Sajusa King przegrywał tylko 80:81 jeszcze wszystko mogło się zdarzyć. Na szczęście to zielonogórzanie lepiej wytrzymali nerwowo. Nie bez znaczenia było to, że potrafili skutecznie zablokować najlepszego strzelca szczecinian Pawła Kikowskiego, który tego wieczoru nie był sobą. Ostatnie punkty na siedem sekund przed końcem zdobył Planinić pieczętując swoją znakomitą grę w Szczecinie.

King Szczecin - Stelmet Enea BC Zielona Góra 80:87 (20:20, 17:24, 22:21, 21:22)

King: Paliukenas 26, Schenk 15 (2), Sajus 7, Kikowski 2, Diduszko 0 oraz: Watts 19 (2), Jogela 5, Bartosz 4, Williams 2.

Stelmet Enea BC: Sokołowski 11 (2), Sakić 8, Justice 6 (2), Hrycaniuk 2, Starks 1 oraz: Planinić 36, Koszarek i Mokros po 8 (2), Zamojski 3 (1), Hosley i DeVoe po 2.

Sędziowali: Marcin Kowalski, Łukasz Jankowski, Sławomir Moszakowski
Widzów: 900

Zobacz też: Trener Falubazu Adam Skórnicki o przygotowaniach i treningach drużyny na torze przed sezonem 2019

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3