Kłos: - Tęskniłem za kolegami, a pierwsze dni na zgrupowaniu były naprawdę głośne! Mam nadzieję, że niedługo zagramy już z kibicami

Jakub Kłyszejko
Jakub Kłyszejko
- Musimy jeszcze trochę poczekać i mam nadzieję, że niedługo kibice pojawią się znów w halach - powiedział środkowy reprezentacji Polski. Karolina Misztal
O czasie bez siatkówki, zgrupowaniu w Spale, graniu w gry planszowe, tęsknocie za kolegami, przełożeniu igrzysk i skojarzeniach związanych z Zieloną Górą, porozmawialiśmy ze środkowym reprezentacji Polski, Karolem Kłosem.

Jak minął tak długi czas bez siatkówki?
- Dobrze. Nie tęskniłem zbytnio (śmiech). Skupiałem się na innych rzeczach. Głowa trochę odpoczęła, a teraz już pojawi się pełen focus na siatkówkę, czyli na to, co chyba robię najlepiej w życiu.

Czytaj także

Ciężko było powrócić do treningów po tak długiej przerwie?
- Cały czas się ruszałem. W domu, a potem grałem w siatkówkę plażową. Chciałem dbać o barki i kolana, bo jak później człowiek się zerwie i wejdzie na większe obroty, to może sobie zrobić krzywdę.

Dwa obozy w Spale za wami. To był luźniejszy okres, czy od razu trener Heynen zafundował wam ostry wycisk?
- To chyba tylko tak wyglądało, jak wy dziennikarze o tym mówicie. Mieliśmy normalne treningi, po pięć godzin dziennie. Była luźna i radosna atmosfera. Końcówka była w miarę normalna i granie sześciu na sześciu. To tylko jakieś plotki się porozchodziły.

Kurek, Kubiak, Leon, Kłos, Bednorz i spółka trenują w hali C...

Tęsknił pan za zgrupowaniem, kolegami i otoczką wokół kadry?
- Tak. Za kolegami jak najbardziej. Fajnie było się w końcu spotkać. Pierwsze dni były bardzo głośne. Zresztą teraz też widać na treningu, że jest głośno i radośnie. Mamy przerwy między zgrupowaniami i wtedy zawsze coś się dzieje. Chętnie się opowiada o tym kolegom.

Jak się na was patrzy, to widać kolektyw i świetną atmosferę.
- Bo właśnie tak jest. Fajnie, że spotkaliśmy się na zgrupowaniu i zaczęliśmy przygotowania trochę wcześniej. Był to wyjątkowy czas. Luźny, radosny, bez presji. Chodzi o to, żeby wszyscy w zdrowiu dotarli do swoich klubów i tam spokojnie zaczęli przygotowania do sezonu. Mam nadzieję, że do końca tak będzie.

Czytaj także

Podobno sporo czasu poświęciliście na gry planszowe?
- Ja nie jestem z ekipy planszowej, ale też udało mi się dwa, trzy razy z nimi zagrać. Duża grupa chłopaków siedziała na planszówkach.

To u pana, jak nie planszowa, to jaka ekipa?
- Pokojowa! Staruszków, którzy siedzą w pokojach i odpoczywają!

Zgrupowanie w Zielonej Górze to moment wejścia na wyższe obroty?
- Tak, jak najbardziej. Mieliśmy po dwa treningi dziennie. Rano była siłownia z elementami siatkówki. Wieczorami klasyczne zajęcia, potem gierka sześciu na sześciu i typowe przygotowania do meczów.

Dwa starcia z Niemcami przed wami. Historyczne, bo pierwsze na świecie.
- Z tej strony na to nie patrzyłem, ale tak może być. Szczególnie, że będzie transmisja telewizyjna, a kibice będą mogli obejrzeć coś innego, a nie tylko powtórki z najważniejszych wydarzeń siatkarskich ostatnich lat.

Żałujecie, że kibice nie pojawią się w hali?
- Bardzo fajnie byłoby, gdyby pojawili się kibice, ale wiemy, jaka jest sytuacja na świecie. Lepiej nie kusić losu i trochę przeczekać, żeby można było spokojnie ruszyć w sezonie. Mam nadzieję, że w meczach ligowych kibice będą mogli nas oglądać. Gra bez nich nie jest aż tak radosna i nie daje tyle adrenaliny, szczególnie u nas w Polsce.

Jeszcze rok poczekamy na igrzyska olimpijskie. Jak przyjęliście tę decyzję?
- Gdybym miał 33-34 lata, to mogłoby mi to siedzieć w głowie. Przy 40-stce wcale bym się nie smucił! Rok nic nie zmieni. Jedynie to, że wszyscy naprawdę dobrze wypoczęli. To widać. Każdy chce pracować, jest wypoczęty i z naładowanymi bateriami czeka na oficjalne spotkania. Trzeba jeszcze trzymać kciuki, aby te igrzyska odbyły się w terminie, na który zostały przełożone.

Z czym kojarzy się panu Zielona Góra?
- Niestety nie kojarzy mi się dobrze, bo graliśmy tutaj Puchar Polski. Mieliśmy 2:1 w setach z ZAKSĄ. Prowadziliśmy też w czwartym secie i nie potrafiliśmy tego meczu wygrać. Niestety nie weszliśmy wtedy do finału i musieliśmy szybciej opuścić Zieloną Górę. Mam nadzieję, że po tych spotkaniach moje wspomnienia będą dużo lepsze.

WIDEO: Zielona Góra. Reprezentacja Polski w siatkówce trenuje w hali CRS

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3